Znajdziesz mnie tutaj

Podsumowanie roku i TAG

Nawet nie wiem kiedy to minęło, a już kończy się rok 2012. Był dla mnie bardzo ciężki, nie tylko jeśli chodzi o nową szkołę i egzaminy gimnazjalne. W kwietniu skoro i tak tyle zmieniło się w moim życiu prywatnym postanowiłam przenieść się tutaj z Onetu. W tym roku przeczytałam 77 książek. Gorzej niż w ubiegłych latach, ale i tak jestem z siebie dumna :) Jeśli chodzi o grudzień to statystyki przedstawiają się tak. Prezczytałam 7 książek. Powoli zaczynam wychodzić z kryzysu. Dodałam 5 recenzji. Przybyło mi 3 obserwatorów. Teraz mam 85. Dziękuję. Mój licznik pokazuje 8339. Co oznacza, że odwiedziliście mnie 1185 razy.
Chciałabym życzyć Wam tradycyjnie, abvy ten nowy, 2013 rok nie był gorszy niż poprzedni. Udanego Sylwestra!
Teraz TAG, do którego zaprosiła mnie Kamila
Zasady tagu: 
Należy zdradzić swoje sześć sposobów na zrelaksowanie się, następnie wskazać pięć osób, żeby podzieliły się swoimi sześcioma pomysłami na odprężenie. Otagowanych należy poinformować o nominacji. 
1.Dobra książka przeczytana pod kocykiem z kubkiem gorącej herbaty.
2.Spacer do lasu
3.Spędzanie czasu z najbliższymi
4.Malowanie paznokci
5.Gorąca kąpiel
6.I jeszcze raz czytanie książek, ponieważ to mój najlepszy z najlepszych sposobów na relaks.
Czytaj dalej...

Stosik nr.6

Właśnie wróciłam z biblioteki. Klimat świąt podtrzymuje wysłużony aniołek z zapachową świeczką, która nie pachnie. Jedyny taki egzemplarz musiał przypaść oczywiście mnie. Mam zamiar kupić te świeczki z Biedronki. Polecacie? Które zapachy najbardziej?
1.Carlos Ruiz Zafón ,,Więzień nieba". Trochę nie po kolei czytam, ale gdy tylko zobaczyłam wiedziałam, że musi być moja.
2.D.L. Smith ,,Cuda w Santo Fico". Nic mi nie mówi ani autor, ani książka, ale miejmy nadzieję, że będzie dobrze.
3.Harlan Coben ,,Niewinny". Kolejna książka jednego z moich ulubionych autorów.
4.Isabel Allende ,,Paula". Po znakomitym ,,Domie Duchów" musiałam wypożyczyć.
5.Joanna Chmielewska ,,Kocie worki". Moja pierwsza książka tej autorki.
6.Danielle Steel,,Bezpieczna przystań". Nie zdradzę wam wrażeń po ,,Aniele Johnny'm". Widzicie tylko tyle, że już mam na półce następną książkę autorki. :)
Czytaj dalej...

63.Nadejście nocy

Tytuł: Nadejście Nocy
Autor: C.S. Friedman
Stron: 547
Wydawnictwo: MAG
Rok wydania: 2008
Moje zdanie: ,,Nadejście nocy” to druga część ,,Trylogii Zimnego Ognia”. Znajdziemy tu wszystko co powinno występować w dobrej fantastyce. Tym razem Damien, Gerald i Hesseth wyruszają na wschodni kontynent Erny. Na planecie tej istnieje siła, która tworzy wszystkie potwory, obawy, których lękają się ludzie. Co bohaterowie znajdą w nieznanym dla siebie miejscu?
Lubię fantastykę i znów bardzo mi się podobała. Historia tutaj przedstawiona jest bardzo ciekawa. Trzyma w napięciu od początku do końca. Temat siły fae jest nowatorski i intrygujący. Moja opinia zgadza się z tą odnośnie pierwszej części. Tymczasem ja zmykam do gości.
Ocena: 5-/6
Czytaj dalej...

Wesołych Świąt

Już święta. Chciałabym życzyć Wam Wesołych Świąt w rodzinnym gronie. Pełnych szczęścia i zgody. Udanej zabawy do białego rana w Sylwestra . Spełnienia wszystkich najskrytszych marzeń i planów, miłości, radości i wszystkiego tego czego sobie zapragniecie.
Czytaj dalej...

62.Parker Pyne na tropie

Tytuł: Parker Pyne na tropie
Autor: Agatha Christie
Stron: 142
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Rok wydania: 2003
Moje zdanie: Kolejna książka tej autorki już za mną. Trzeba przyzna, że wydaje się być jedną z gorszych. Pan Parker Pyne to emerytowany urzędnik działu statystyki. Wymyślił, że ludzkie problemy można podzielić na pięć kategorii i każdy z nich da się jakoś przezwyciężyć. Zgłaszają się do niego różne osoby gdy umieszcza nietypowe ogłoszenie w gazecie. Czy uda mu im się pomóc?
Po pierwsze jest to zbiór opowiadań, czyli forma bardzo przeze mnie nielubiana. Historie tutaj przedstawione wydały mi się bardzo dziwne. W ogóle nie czułam, że napisała to pani Agatha Christie, królowa kryminałów. Wszystko było do siebie podobne, historie na jednym poziomie, że po całym tygodniu nie mogę już przypomnieć sobie wielu szczegółów. Wszystko się zatarło.
Bohaterowie wydali mi się bardzo sztuczni i naiwni. Pan Parker kierował nimi jak mu się podobało, a oni nie wiedzieli co się dzieje. Przeczytałam bardzo szybko, ale niestety jeszcze szybciej o niej zapomnę. Polecam inne książki tej autorki.
Ocena: 3/6

Czytaj dalej...

Christmas Tag

Zostałam otagowana przez Czytelniczkę.
1.Kiedy zaczynasz przygotowania do Bożego Narodzenia? 
Najczęściej jest to zależne od tego kiedy mam wolne w szkole. W tym roku pieczenie, gotowanie, sprzątanie zaczynam w piątek.
2.Posiadasz kalendarz adwentowy?
Nie
3.Jakie są Twoje ulubione filmy świąteczne?
Kevin sam w domu, nie jestem zbyt oryginalna
4.Czy masz jakieś wesołe wspomnienia świąteczne?
W mojej rodzinie jest tak, że zawsze się coś wesołego dzieje. W tamtym roku na przykład babcia bez okularów na Wigilii nie zauważyła, że cała rodzina klęczy i modli się przed moim zdjęciem od Komunii. Śmiechu było co nie miara
5.Jak wygląda Boże Narodzenie w twoim domu?
Najpierw jedna Wigilia w domu, druga u dalszej rodziny, później Pasterka. W kolejne dni, albo my jeździmy i odwiedzamy, albo ktoś przyjeżdża do nas.
6.Co najbardziej lubisz w Świętach Bożego Narodzenia?
Właśnie to, że spędzam z moją rodziną dużo czasu. Oni nigdy nie mogą być tak do końca poważni, a więc jest bardzo wesoło. I później gdy czekamy na Pasterkę mam czas tylko dla siebie. Siedzę i czytam jakąś ciekawą książkę. Jakiś taki nawet inny nastrój wtedy jest.
7.Czy masz jakieś  tradycje świąteczne?
Te wszystkie kultywowane od lat, sianko pod obrusem, wolne nakrycie stołu i wiele innych.
8.Jakie są twoje ulubione piosenki świąteczne?
Podobają mi się wszystkie kolędy.
9.Jaką będziesz mieś choinkę w tym roku?
Dwie sztuczne, od lat ubierane tak samo. Nigdy nie zgodziłabym bym się, żeby któreś stare świecidełka, już kompletnie nie przypominające aniołki, czy sople się na niej nie znalazły. I taki porozwalany łańcuch, ale ja nie chcę nowego.
10.Jaki jest twój ulubiony zapach świąteczny?
Sianko
11.Jaki kolor lampeczek na choince lubisz najbardziej?
Niebieskie, w końcu jestem Chabrowa
12.Odliczasz dni do świąt?
Nie
13.Ulubiony zimowy lakier do paznokci?
Nie mam ulubionego, ale chciałabym sobie kupić teraz na święta jakiś piękny, błyszczący
14.Ulubiony zimowy napój?
Herbata, ponieważ kawy nie lubię
15.Jak wygląda twój pokój podczas okresu świątecznego?
Na szfce stoi mała choinka, a na parapecie właśnie kwitnie grudzień.

Czytaj dalej...

61.Oskar i Pani Róża

Tytuł: Oskar i Pani Róża
Autor: Eric-Emmanuel Schmit
Stron: 77
Wydawnictwo: Znak
Rok wydania: 2005
Moje zdanie: Głupio było dopiero teraz zapoznać się z tą słynną książkę i cały czas mieć ją dopiero przed sobą. Chyba bałam się, że mi się nie spodoba. Było zupełnie inaczej. Ta mała i niepozorna książeczka opowiada o Oskarze. Choruje na raka, zostało mu już mało dni. W swoich listach do Pana Boga opisuje jak stara się przeżyć całe życie w te kilka dni.
Cudowna, piękna i magiczna opowieść, którą każdy powinien przeczytać. Można się z niej wiele nauczyć. Zawiera w sobie odpowiedzi na pytania o życiu, śmierci, miłości, dorosłości i dzieciństwie. Jest wzruszająca i smutna, ale paradoks jednocześnie daje nadzieję. Oskar jest prostym, czasami szczerym do bólu chłopczykiem. Pani Róża też uosabia te cechy. Próbuję czasami żartować z rzeczy poważnych, ponieważ zawsze powinniśmy pozostać pogodni. Pan Schmitt ma dar pisania o trudnych rzeczach w prostych słowach, a to dzieło jest kwintesencją jego twórczości. Po prostu musicie sięgnąć.
Ocena: 6/6
Czytaj dalej...

60.Dom duchów

Tytuł: Dom duchów
Autor: Isabel Allende
Stron: 524
Wydawnictwo: Muza
Rok wydania: 2012
Moje zdanie: Gdy tylko spotkałam ją w bibliotece, wypożyczyłam bez chwili wahania. Czy się opłacało? Zacznijmy od początku.
Lektura ta to wielowątkowa saga rodzinna. Głowa rodziny to Esteban Trueba. W jego życiu najważniejsze były dwie kobiety: Rosa i Clara. Ich życie wzajemnie się przeplata wraz z bardzo burzliwą historią Chile XX wieku.
Wspaniała książka. Sagi rodzinne to gatunek, który zawsze bardzo mi się podobał. Gdy występują w nich jeszcze zjawiska nadprzyrodzone i magia jestem zachwycona. Przypomina mi ona trochę ,,Ogród wiecznej wiosny"  , ale w niczym to nie przeszkadzało. Historia tej rodziny jest bardzo ciekawa i pasjonująca. Ich losy są niezwykłe, odrobinę pogmatwane i miło się je czytało. Wszystko toczy się na tle wielkich wydarzeń historycznych w Chile. Nigdy nie interesowałam się bardziej tym krajem, jego historią zwłaszcza. Nie wiedziałam, że były tam takie przemiany, a komunizm tak bardzo ogarnął to państwo. Ten wątek też był bardzo ciekawy, jednak najlepszą rzecz zostawiłam na koniec.
Mianowicie klimat i sposób w jaki autorka gra na naszych uczuciach. Dawno nie przeczytałam tak grubej książki w tak zawrotnym tempie. Nie przypominam też sobie, żeby jakaś lektura tak bardzo zaprzątała moje myśli, gdy ją odłożę. Jest tu całe spektrum emocji, które przeżywamy razem z bohaterami. Silna, zmysłowa miłość, szczęście, ale też lęk, niepewność. Magia otula całą książkę delikatną pajęczyną i emanuje z każdej kartki. Jest delikatna i subtelna. Chwilami niektóre opisy były bardzo dziwne i podchodziły pod granicę niesmaczności, ale nigdy jej nie przekroczyły. Kolejne porównanie do wspomnianego już ,,Ogrodu…” Autorka pisze barwnym, kwiecistym językiem.
Okładka przypomina zdjęcie z albumu rodzinnego i bardzo mi się podoba. Taka właśnie jest ta książka, jak opowieść dziadka lub babci przed kominkiem. Na zimę idealna, a każdą inną porę roku również. Bym zapomniała. Wydawnictwo się postarało i nie znalazłam tu literówek. Polecam, a tak jak ja przeniesiecie się do świata magii i wielkich namiętności, który do końca zawładnie waszym umysłem.
Ocena: 6/6
Czytaj dalej...

59.Jedyna szansa

Tytuł: Jedyna szansa
Autor: Harlan Coben
Stron: 415
Wydawnictwo: Albatros
Rok wydania: 2004
Moje zdanie: Kolejna książka tego autora już za mną. Po raz pierwszy nie było tu Myrona Bolitara i jego przyjaciela Win’a, ale mogłam odnaleźć bardzo podobną parę.
Chirurg plastyczny Marc Siedman zostaje postrzelony we własnym domu. Ledwo uchodzi i życiem i dowiaduje się, że jego żona nie żyje, a półroczna córeczka Tara zniknęła. 18 miesięcy po tym wydarzeniu, gdy śledztwo nie posuwa się już do przodu porywacze znów zgłaszają się do zrozpaczonego ojca. Marc dla córki jest gotowy zrobić wszystko.
Na początek zdecydowanie największy plus książki. Mianowicie zakończenie. Podczas czytania wiele razy myślałam kto może stać za porwaniem. Nie trafiłam, a prawda wgniotła mnie w fotel. Pierwszy raz byłam tak zszokowana obrotem sprawy. Zupełnie się czegoś takiego nie spodziewałam.
Coben pisze w charakterystyczny dla siebie sposób. Wiele osób go nie lubi, ja zdecydowanie przeciwnie. Książka trzyma w napięciu, szybko się ją czyta, znalazłam w niej wiele wstrząsających rzeczy. Zabrakło mi tego humoru, który mogłam znaleźć w tomach z Myronem jednak nie wpływa to na moją ocenę. Polecam!
Ocena: 5/6
Czytaj dalej...

Podsumowanie listopada


Dzisiaj nadszedł czas na kolejne podsumowanie. Wiem, że ostatnio pojawiało się mało recenzji, ponieważ najczęściej były to różnorodne tagi i stosik, ale w niedzielę wracam z recenzją książki Cobena. W porównaniu z październikiem kiedy to przeczytałam jedną książkę listopad przedstawia się znakomicie. Przeczytałam 4 książki. Dodałam 3 recenzje. Mam 7154 wyświetleń, co oznacza, że odwiedziliście mnie 1053 razy. Dziękuję. Przybyło mi też 10 obserwatorów. Pod tym względem jeszcze tak dobrze nie było. Teraz mam was 82 obserwatorów. :)
Czytaj dalej...

Stosik nr. 5

1.Eric Emmanuel-Schmit ,,Oskar i pani Róża. Wstyd, że do tej pory jej nie przeczytałam. Dzisiaj była dostępna w bibliotece, więc wypożyczyłam
2.Agatha Christie ,,Parker Pyne na tropie". Kolejna książka tej autorki, która powoli staje się moją ulubioną.
3.C.S. Friedman ,,Nadejście nocy". Druga część trylogii ,,Świt Czarnego Słońca". Poprzednia mi się spodobała, bardzo dobra fantastyka
4.Aneta Rzepka ,,Świat w pastelach Ingi". Mam nadzieję, że będzie to przyjemna lektura przy której miło spędzę czas.
5.Danielle Stell ,,Anioł Johny". Znana książka, moja pierwsza jeśli chodzi o tą autorkę.
6.Isabel Allende ,,Dom duchów". Największa zdobycz dzisiejszego dnia. Od dawna na nią polowałam. Teraz pojawiła się na wystawie w nowościach i od razu powędrowała do mnie.
Przepraszam za jakość zdjęcia, ale bardzo szybko się ściemniło.

Czytaj dalej...

58.Zbrodnia na festynie i TAG

Tytuł: Zbrodnia na festynie
Autor: Agatha Christie
Stron: 215
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Rok wydania: 2008
Moje zdanie: To już moja druga książka tej znakomitej autorki. Pierwszy raz miałam do czynienia z Herculesem Porriotem. Ale od początku.
Nasz detektyw zostaje zaproszony na festyn do Nassecombe, aby wręczyć nagrodę. Konkursem jest zabawa ,,Polowanie na Mordercę”. Niestety w jej trakcie dochodzi do strasznego wypadku. Kto za nim stoi?
Znów bardzo mi się podobało. Rozwiązanie nie było tak spektakularne jak w ,,Dziesięciu Murzynkach”, ale i tak nie zgadłam kto był mordercą. Książki tej autorki się po prostu połyka, od początku do końca trzymają nas w niepewności. Wydarzenia dość szybko gnają do przodu. Emocji jednak zbyt wielkich nie odczuwałam. Bohaterowie wydali mi się nijacy. Myślę, że Hercules Porriot bardziej przypadnie mi do gustu w następnych książkach. Reszta nie utkwiła mi zbytnio w pamięci. Dziś znów bardzo krótko, ponieważ zupełnie nie mam czasu. Obiecuję poprawę. Podsumowując książka trochę gorsza od ,,Dziesięciu Murzynków”, ale i tak chylę czoło przed panią Christie.
Ocena: 5-/6
Zostałam też otagowana przez Theagnes87
Zasady:
Zabawa polega na tym, aby podać 6 pomysłów, które uważasz, że relaksują. Następnie należy otagować 5 blogów.
Moje sposoby na relaks:
1.Oczywiście dobra książka i kubek gorącej herbaty, koc i wtedy jestem najbardziej zrelaksowana.
2.Malowanie paznokci.
3.Spacer po lesie
4.Przeglądanie waszych blogów
5.Słuchanie muzyki
6.Rozmowy z najbliższymi
Czytaj dalej...

57.Uroczysko

Tytuł: Uroczysko
Autor: Magdalena Kordel
Stron: 254
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Rok wydania: 2010
Moje zdanie: Magdalena Kordel zadebiutowała powieścią ,,48 minut”. Ma męża i dwójkę dzieci, ogromnie kocha Sudety. ,,Uroczysko” opowiada o Majce, na którą zdawać by się mogło spadają na raz wszystkie możliwe nieszczęścia i kłopoty. Jednak okazuje się, że zawsze może być gorzej. Mąż od niej odchodzi, kobieta zastaje sama na lodzie z dorastającą córką. Postanawia wyjechać w Sudety i raz na zawsze zakończyć pewien rozdział w życiu. Piękna książka, która umiliła mi kilka jesiennych wieczorów po przyjściu ze szkoły. Nie jest to wysoce ambitna lektura, ale bardzo dobre czytadło. Pani Kordel posługuje się pięknym i barwnym językiem. Stwarza przed nami niezwykle ciepłą i magiczną opowieść. Opowiada o kobiecie strasznie skrzywdzonej przez los, jednak zostawia nam nadzieję na poprawę i to, że jeszcze wszystko się może zmienić. Widać, że autorka rzeczywiście kocha Sudety, ponieważ pięknie ja nam prezentuje. Czyta się szybko, nawet nie wiem kiedy ją skończyłam. Muszę znaleźć kolejną część, aby dowiedzieć się jak potoczą się losy Majki.
Ocena: 5/6
Czytaj dalej...

TAG: The Bucket List i Liebster Award

Zostałam otagowana przez dwie osoby, a więc w wolnej chwili postanowiłam odpowiedzieć, tym bardziej, że kolejna recenzja dopiero się tworzy.
Zasady zabawy
,,Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę" Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował."
Ja zostałam nominowana przez Justillę.
1.  Skąd wzięła się nazwa twojego bloga?
Tak naprawdę mało pamiętam jak zakładałam bloga na Onecie. Wszystkie nazwy były zajęte, więc wymyśliłam to, a że kocham czytać wyszło moje ukochane czytadełka.
2. Trzy cele, które zamierzasz zrealizować do końca tego roku?
Czytać te przynajmniej sześć książek miesięcznie, nie wiem czy mi się uda. Dobrze się uczyć i nie wiem co jeszcze.
3. Gadżet, bez którego nie ruszysz się z domu?
Telefon. Dzisiaj go zapomniałam i już jakoś mi było go brak. Nie jestem uzależniona, ale myślę, że to urządzenie tak potrzebne, że w dzisiejszych czasach trudno się bez niego obyć.
4. Co ostatnio kopiowałaś/eś? Innymi słowy, kliknij po prostu CTRL + V.
Te pytania
5. Tytuł książki, która leży najbliżej ciebie?
Aktualnie Słownik Języka Angielskiego. Niedawno używany
6. Ulubiony gatunek literacki?
Nie mam ulubionego. Nie lubię gdy coś mnie ogranicza, czytam to co wpadnie mi w ręce, poznaje nowe gatunki
7. Gdybyś mogła/mógł zmienić się w zwierzę, jakie by ono było? 
Czarna pantera, od zawsze mnie fascynowała
8. Miejsce, w którym najchętniej byś zamieszkał/a to: centrum dużego miasta, małe senne miasteczko, wioska czy najlepiej bezludna wyspa (ew. środek lasu jak na nasze warunki)?
Mieszkam na wsi i nigdy nie chcę tego zmieniać
9. Plecak czy torebka/torba na ramię?
Plecak. Kiedyś wolałam torebkę, ale było mi za ciężko i zaczęłam cenić po prostu wygodę.
10. Ulubiona liczba?
2
11. Co o sobie myślisz?
Że mam wiele wad, ale przynajmniej umiem się z siebie śmiać.
 
 
Nominacja od Kamili
Moje marzenia: (kolejność przypadkowa)
1. Dobrze się uczyć i zdać dobrze maturę.
2.Poznać chłopaka, który będzie mnie kochał i ja jego też i z nim spędzić resztę życia.
3.Dostać się na wymarzone studia.
4.Później dostać dobrą pracę
5.Być zdrowa i szczęśliwa
6.Mieć kochającą rodzinę i wszystkich jej członków zdrowych
7.Zwiedzić cały świat
 
Czytaj dalej...

56.Białe zęby

Tytuł: Białe zęby
Autor: Zadie Smith
Stron: 498
Wydawnictwo: Znak
Rok wydania: 2006
Moje zdanie: Zadie Smith to córka imigrantki z Jamajki i Abglika. ,,Białe zęby” to jej debiut literacki, zdobyła ona wiele nagród (The Guardian First Book Award, Whitbread Prize). Przetłumaczono ją na 23 języki.
Opowiada o losach trzech rodzin. Ich głowy to zupełnie różni od siebie starsi panowie. Archie- Anglik, wszystkie decyzje podejmuje rzucając monetą, Samad- muzułmanin, imigrant, za wszelką cenę chcę zachować swoją kulturę i Marcus- naukowiec pracujący nad ,,Myszą Przyszłości”. Dodatkowo występuje tu wiele innych osób: ich żony, dzieci, znajomi.
Dawno żadna książka nie zajęła mi tak wiele czasu. Czytałam ją prawie miesiąc, ponieważ w szkole było wiele sprawdzianów i kartkówek. Książka do łatwych nie należy, pani Smith ma specyficzny styl. Ja zapoznałam się z nim w dziele ,,O pięknie”, ale na pewno wiele osób musiało by się w ten styl dopiero wgryźć.
Porusza ona problem imigrantów i ich asymilacji w innych państwach. Nie jest dobre całkowite utracenie własnej kultury, tożsamości, tradycji, ale jednocześnie rodowitym mieszkańcom nie podoba się gdy ,,obcy” zbyt się z tym afiszują. Czasami ludzie przyjezdni stają się np.. ,,lepszymi Anglikami” niż Anglicy. To też nie dobre zjawisko.
Zadie Smith pisze barwnym, kwiecistym i opisowym stylem. Nie boi się używać wulgaryzmów lub pisać o rzeczach ważnych, ale trudnych. Wiele razy się uśmiechnęłam, gdyż ma ona dość specyficzny humor, ale często te sytuacje podchodziły pod absurd. To naświetla jeszcze bardziej poruszane problemy. Podsumowując książka bardzo dobra. Nie żałuję, że spędziłam z nią aż tyle czasu i moje statystyki tak się przedstawiają. Jestem dobrej myśli, ponieważ to już pierwsza książka na listopad.
Ocena:5/6
Czytaj dalej...

Podsumowanie października

Nadszedł  czas na podsumowanie października. Statystyki są tragiczne, ale nie jestem bardzo załamana. Czytam dla siebie, a nie dla statystyk. Co zauważyłam to wpadam w ten mój rytm w nowej szkole i wierzę, że w listopadzie będzie lepiej. Przeczytałam 1 książkę. Tak źle jeszcze nie było, ale się poprawię. Dodałam 4 recenzje. Mam 6101 wyświetleń. Więcej o 895. Mam 72 obserwatorów. Więcej o 5. Dziękuję. Zdjęcie dodałam już zimowe, przecież już spadł śnieg.
Czytaj dalej...

55.Wiosna 1941

Tytuł: Wiosna 1941
Autor: Ida Fink
Stron: 197
Wydawnictwo: WAB
Rok wydania: 2009
Moje zdania: ,,Wiosna 1941” to zbiór opowiadań bardzo znanej i cenionej na świecie pisarki Idy Fink. To Żydówka, uciekła z getta, a później zamieszkała w Izraelu. W swoich dziełach poruszała trudny temat Holocaustu- zagłady Żydów. Jej nazwisko jest na liście stu najważniejszych autorów żydowskich. Jej książkę wypożyczyłam z biblioteki, gdy tylko wpadła mi w ręce. W gimnazjum przerabialiśmy ,,Drzazgę”, która strasznie zapadła mi w pamięć. Postanowiłam przeczytać, chociaż forma raczej nie należy do moich ulubionych. Podczas oceniania będę patrzyła na całość, ponieważ zapoznałam się ze wszystkimi opowiadaniami na raz i zlały mi się w jeden obraz, całość. Tylko dwa opowiadania wstrząsnęły mną tak, że pamiętam wszystko ze szczegółami, ale o tym później. Książka pokazuje jaką ogromną, niesprawiedliwą krzywdą był Holocaust. Nie rozumiem tego, ale to chyba jak każdy. Nie wiem jak człowiek mógł drugiemu człowiekowi zrobić tak straszliwą krzywdę. Ze wszystkich opowiadań wychodzi, wylewa się paniczny, wręcz zwierzęcy lęk tych ludzi, ale też ogromna odwaga i poświęcenie. Czasami wyzwolone zostawały też takie zachowania i emocje do jakich człowiek się nie przyznaje. Tymi opowiadaniami, które mną wstrząsnęły było: ,,Popołudnie na trawie”. To przejmująca opowieść o młodej dziewczynie, która chciała przeżyć swoją pierwszą miłość. W głębi serca wiedziała jednak, że już nie będzie jej dane tego przeżyć. To pokazuje, że chociaż wojna, Holocaust ludzie próbowali żyć inaczej, zakochiwali się w sobie, udawali normalne życie. Drugie bardzo podobne jeśli chodzi o przekazywane wartości to ,,Za żywopłotem”, o parze młodych kochanków. Ida Fink pisze prostym, ale pięknym i poetyckim językiem, który chwyta za serce. Przeżyłam z tą książką wiele emocji.
Ocena: 5-/6
Czytaj dalej...

54.Rubin Joanny Szalonej

Tytuł: Rubin Joanny Szalonej
Autor: Juliette Benzoni
Stron: 330
Wydawnictwo: bis
Rok wydania: 2010
Moje zdanie: Z żalem musiałam stwierdzić, że to już ostatnia część serii ,,Kolekcjoner z Warszawy”, poszukiwania ostatniego kamienia. Zdążyłam zżyć się z bohaterami: przystojnym księciem Aldem, Adalbertem, Ceciną i wieloma innymi postaciami.
Tym razem Morosini poszukuje rubinu Joanny Szalonej. Kamienia, na którym od kilku wieków ciąży klątwa, a jego właściciele ginęli zawsze śmiercią tragiczną. W dodatku życie osobiste księcia bardzo się skomplikowało i nie może sobie z nim poradzić.
Myślałam, że autorka już niczym mnie nie zaskoczy, jednak ta książka jest po prostu najlepsza ze wszystkich. Historia kamienia jest najciekawsza, pełno w niej magii, zbrodni, okrucieństw. Czytałam ją z zapartym tchem i wypiekami na policzkach. Intryga goni intrygę, nie sposób się oderwać od czytania. Pani Benzoni namieszała też w życiu Aldo i do ostatniej strony nie wiedziałam jak to wszystko się skończy. Ostatnie strony wbiły mnie w fotel, gratuluję takiej wyobraźni.
Klimat miast, które odwiedził książę znów mnie urzekł, zwłaszcza magicznej Pragi, aż chciało by się tam pojechać. Kolejny raz autorka zachwyca ogromną wiedzą historyczną, nieznanymi faktami. Bardzo umiejętnie łączy fikcję literacką z tym co wydarzyło się naprawdę. Wydanie dobre, literówek nie znalazłam. Podsumowując całą serię będę bardzo miło wspominać.
Ocena: 5+/6
Czytaj dalej...

53.Słońce i deszcz

Tytuł: Słońce i deszcz
Autor: Debbie Macomber
Stron: 383
Wydawnictwo: Mira
Rok wydania: 2010
Moje zdanie: Molly jest pokrzywdzoną przez los kobietą. Samotnie wychowuje dwóch synów, były mąż siedzi w więzieniu, dodatkowo ma kłopoty finansowe. Gdy dowiaduje się, że dziadek jest ciężko chory na serce rzuca wszystko i wyrusza z dziećmi do Montany. Tam poznaje niemiłego zarządcę Sama Dakotę i niewiarygodny pomysł chorego staruszka. Jak ułoży się jej życie?
To moja pierwsza książka tej autorki. Spodziewałam się dość typowego romansu, jednak zostałam nawet miło zaskoczona. Pani Macomber postarała się o inne, równie pasjonujące wątki, które chociaż na początku nie mają wiele wspólnego, później się zazębiają. Gdy już zaczęłam czytać, nie mogłam się oderwać. Przez strony się po prostu płynie, wiele razy jesteśmy zaskoczeni tym co się stało, śmiejemy się, wzruszamy. Opowieść jest bardzo piękna, ciepła, okładka dopracowana i z czystym sumieniem mogę ją wam polecić.
Ocena: 5-/6
Czytaj dalej...

52.Król Edyp

Tytuł: Król Edyp
Autor: Sofokles
Stron: 65(z opracowaniem)
Wydawnictwo: Greg
Rok wydania: 2005
Moje zdanie: Pierwsza lektura w mojej szkole. Najbardziej obawiam się, że czasu wystarczy mi tylko na ich czytanie. Na razie jest nieciekawie, liczę na to, że wpadnę w ten mój rytm i będę się uczyła, czytała i robiła jeszcze tysiąc innych rzeczy. Trochę szkoda, że najpierw przerabiałam ,,Antygonę”, teraz wiedziałam co się wydarzy na końcu.
Książka opowiada o tebańskim królu -Edypie, który zastanawia się dlaczego w kraju panuje straszna zaraza i za co mszczą się bogowie. Dowiaduje się, że w mieście przebywa zabójca poprzedniego władcy i to jest przyczyną chorób. Edyp postanawia go znaleźć i wygnać z Teb.
Pomimo, że jest to dramat pisany z podziałem na role wszystko zrozumiałam, a czytało mi się szybko i płynnie. Zajęła mi ta lektura tylko jeden wieczór. Stawia ona przed nami problem jakim jest przeznaczenie w ludzkim losie. Choć wiele razy staramy się coś zrobić, wszystko obraca się przeciwko nam. Wtedy nie należy się poddawać, tylko wytrwale dążyć do zamierzonego celu. To prawda uniwersalna, poznali ją już starożytni Grecy.
Muszę pochwalić też wydawnictwo Greg, które jeśli chodzi o lektury spisuje się na medal. Czcionka jest ciekawa, nie męczy oczu. Na marginesie mamy rzeczy na które musimy zwrócić uwagę. To znacznie ułatwia zaznajomienie się z lekturą, która przecież w szkole będzie rozkładana na czynniki pierwsze.
Ocena: 4+/6
Czytaj dalej...

Podsumowanie września.

A więc skończył się wrzesień. Nie mogę uwierzyć, że to już miesiąc w mojej, nowej szkole. Nie jest tak źle jak się obawiałam, ale na czytanie książek nie miałam wcale czasu. Myślę, że teraz będzie lepiej, przezwyczaję się, wpadnę w rytm i będzie dobrze. Przeczytałam 4 książki. O dwie mniej niż w sierpniu. Dodałam 5 recenzji. Dwie mniej. Przybyło mi 4 nowych obserwatorów. Mam 5205 wyświetleń. Więcej o 1116. W tym miesiącu dodaliście też 119 komentarzy. Dziękuję :)
Czytaj dalej...

Stosik nr.4

Dawno nie pokazywałam Wam stosików. Mało czytałam, ale postaram się, aby od teraz było lepiej. A więc od góry.
1.Ida Fink ,,Wiosna 1941". Czytałam opowiadania tej pani na języku polskim w gimnazjum. Gdy ta książka wpadła mi w ręce w bibliotece postanowiłam wypożyczyć.
2.Zadie Smith ,,Białe zęby". Kiedyś było o niej głośno, czytałam inną książkę tej autorki i mi się podobała.
3.Magdalena Kordel ,,Uroczysko". Myślę, że zapowiada się lekka, przyjemna lektura.
4.Agatha Christie ,,Zbrodnia na festynie". Moja druga książka tej autorki
5.Harlan Coben,,Jedyna szansa. Książki tego pana szybko się czyta, a więc po długim dniu w szkole idealnie.
6.Fannie Flagg ,,Dogonić tęczę". Lubię tą autorkę, zobaczymy jak się tu zaprezentowała.
Przepraszam za jakość, ale chciałam jak najszybciej pochwalić się zdobyczami.
Książki te zacznę czytać, gdy tylko skończę ,,Rubin Joanny Szalonej". W poniedziałałek przyjdę do Was z podsumowaniem września, który raczej za ciekawy nie będzie. :)
Czytaj dalej...

51.Żmija

Tytuł: Żmija
Autor: Andrzej Sapkowski
Stron: 237
Wydawnictwo: SuperNowa
Rok wydania: 2009
Moje zdanie: Andrzej Sapkowski to jeden z moich ulubionych autorów. ,,Wiedźminem” byłam wprost oczarowana. W tej książce się jednak nie popisał, zdecydowanie powinien pozostać przy fantastyce. Akcja książki toczy się w 1989 roku kiedy to wojska sowieckie interweniują w Afganistanie. Wtedy to Paweł Sławomirowicz Lewart, proporszczyk ze sto osiemdziesiątego pułku zmechanizowanego sto ósmej MSD jest na służbie. Wokół szaleje wojna, widmo śmierci widać na każdym kroku.
Muszę przyznać, że nawet napisać jakąś sensowną recenzję tej książki jest mi bardzo trudno. Od pierwszej strony zostajemy zasypani niesamowitą ilością nazw, skrótów broni i wojskowego żargonu, że wcale nie wiedziałam o czym czytam. Wprawdzie na końcu jest słowniczek, ale dość szybko znudziło mi się do niego zaglądać, gdy musiałam robić to kilka razy w ciągu jednej strony. Później ignorowałam niezrozumiałe wyrazy i starałam się czytać dalej. Łatwe to nie było.
Historia przedstawiona w książce też zaczęła mnie ciekawić dopiero od środka. Wtedy to pojawiła się tytułowa żmija, fantastyka, czyli to w czym autor jest bardzo dobry. Wątek ten wydał mi się jednak dość naciągany, nie pasował do reszty fabuły.
Uderzyła mnie opisana tan brutalność i to jak wojna, a zwłaszcza Afganistan zmienia ludzi. Sowieccy żołnierze zrównywali niektóre wioski z ziemią, ponieważ istniało w niej niebezpieczeństwo pomocy wrogom. Później okazało się, że zaszła pomyłka i nie ta miejscowość została zniszczona. Ludzie zginęli w kolejnej, a na koniec okazało się, że to informator miał zatargi z tymi ludźmi i wydał ich zupełnie niepotrzebnie. Straszne. Plusem wydał mi się tu zdecydowanie znany już humor Sapkowskiego. Tylko dla niego doczytałam do końca. Czy polecam? Może osobom obeznanym z wojskowością, rodzajami broni, armią.
Ocena: 3-/6
Czytaj dalej...

50.Krótka piłka

Tytuł: Krótka piłka
Autor: Harlan Coben
Stron: 350
Wydawnictwo: Albatros
Rok wydania: 2007
Moje zdanie: Bardzo lubię książki Harlana Cobena. Ma on swój specyficzny styl, który bardzo mi się podoba. Autor ten jest przyrównywany nawet do Agathy Christie, nie wiem czy to nie słowa na wyrost, ale Coben to interesujący pisarz. Książka ta to kolejna z serii o Myronie Bolitar. Jest to były pracownik FBI, były koszykarz, a obecnie agent sportowy i amatorski detektyw. Przed swoją śmiercią kilkakrotnie chciała skontaktować się z nim niejaka Valerie Simpson- była tenisistka. Nasz detektyw razem ze swoim bogatym przyjacielem Win’em Lockwoodem trafiają na ślad zabójstwa, które zdarzyło się sześć lat wcześniej. Zginął wtedy syn senatora. Czy to przypadek, że był on narzeczonym Valerie? Czy oba zabójstwa mają ze sobą coś wspólnego?
Coben znów wprowadza nas w świat sportu, tym razem tenisa. Ofiara była tenisistką, a główny podejrzany, klient Myrona gra właśnie w US Open. Zostaje nam przybliżony ten świat od kuchni. Nie wiedziałam, że podobno w tenisie wcale nie ma miejsca na przyjaźnie pomiędzy zawodnikami. Rywalizacja jest bardzo ostra, stres jeszcze większy i kolejni sportowcy po kilku latach po prostu się wypalają. Zdarzają się silniejsi psychicznie, ale bardzo rzadko. Intryga jest bardzo ciekawa, do końca nie odgadłam kto stał za zabójstwem. Gdy już jednak doczytałam do końca pomyślałam ,,No tak, przecież to logiczne”. Oczy z orbit mi nie wyszły.
Jak zawsze napotkałam tu wiele humoru, do którego autor już mnie przyzwyczaił. Wiele razy śmiałam się w głos, a to głównie za sprawą jednego z bohaterów- Win’a. Główna postać- Myron też jest bardzo ciekawa. Choć wiele razy bardzo się boi, nigdy nie da tego po sobie poznać i zaczyna żartować. Najczęściej podczas przymusowej jazdy z jakimś przestępcą. Przeczytałam kilka książek z tym bohaterem i zawsze się ten fragment pojawił. Niektórzy przez to zarzucają Cobenowi schematyczność, ale mi w jego, czy przypadku Picoult to bardzo odpowiada.
Powieść przeczytałam w zastraszającym tempie, a to przez prosty język i dużo dialogów występujących w niej. Dodatkowo książka została podzielona na krótkie rozdziały. Gdy kończymy jeden, nie sposób nie zacząć następnego i tak do końca książki. Warto też wspomnieć o okładce. Oprawa graficzna wydawnictwa Albatros zawsze mi się podoba i tak jest też w tym przypadku. Zachodzące słońce, las, cienie- wszystko to jest bardzo klimatyczne. Polecam!
Ocena:5/6
Przepraszam, że nie odwiedzałam waszych blogów, ale miałam problemy z Internetem.
Czytaj dalej...

49.Winnica

Tytuł: Winnica
Autor: Barbara Delinsky
Stron: 439
Wydawnictwo: bis
Rok wydania: 2002
Moje zdanie: Moja kolejna książka tej znanej autorki romansów. Tym razem nie była to zaledwie przyjemna lektura na jeden dzień, ale coś znacznie więcej.
Winnica w Asquonset to bardzo dobrze prosperujący biznes należący do starszej pary Natalie i Alexandra Seebringów. Jakie jest zaskoczenie dzieci tego małżeństwa, gdy ich matka w zaledwie pół roku po śmierci męża chce ponownie wyjść za mąż. W dodatku za swojego wieloletniego pracownika. Kobieta się nie poddaje, pomimo braku aprobaty ze strony najbliższych szykuje uroczystość i z pomocą Olivii Jones spisuje swój życiorys.
Przyznam, że po przeczytaniu opisu i pierwszych stron byłam zszokowana. Jak to kobieta po siedemdziesiątce, pół roku po śmierci męża chce znów wyjść za mąż? No byłam trochę zniesmaczona. Gdy jestem już po lekturze myślę całkowicie inaczej. Wiem co nią kierowało i chyba ta książka ma nauczyć nas, że można kogoś kochać całe życie i dzielić się miłością w każdym wieku.
Główną bohaterką jest tu Olivia Jones, która spisuje życiorys Natalie i przeżywa własne problemy: miłosne, finansowe, z dzieckiem. Dzięki niej mamy możliwość przeczytać pasjonującą sagę rodzinną. Stykamy się z niezwykłymi tajemnicami, silnymi namiętnościami i miłościami. Obserwujemy jak przez lata z małego zagonu ziemniaków i marchwi Asquonset staje się cenioną w kraju i za granicą winnicą. Bohaterowie zostali dobrze wykreowani. Wszyscy mają dobre i złe strony, zmagają się z problemami dnia codziennego. Najbardziej do gustu przypadła mi chyba Natalie. Na początku nawet jej nie polubiłam, ale po przeczytaniu wiem, że to mądra i silna kobieta. Nigdy się nie poddawała, chociaż los bardzo często rzucał jej kłody pod nogi.
Czytało mi się bardzo szybko, a to za sprawą prostego, niewyszukanego języka i ciekawości jak potoczą się losy bohaterów. Chociaż na końcu była trochę przewidywalna i tak będę ją miło wspominać. Po autorce spodziewałam się typowego romansu i go otrzymałam, ale z nutką rodzinnych niedomówień i skrywanych tajemnic.
Ocena: 5-/6
Czytaj dalej...

48.Świat zaginiony

Tytuł: Świat zaginiony
Autor: Arthur Conan Doyle
Stron: 273
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Rok wydania: 1997
Moje zdanie: Zupełnie nie wiedziałam, że ten autor - mistrz kryminału i twórca słynnego Scherlocka Holmes’a ma na swoim koncie takie książki. ,,Świat zaginiony” to typowa przygotówka, odrobinę przypomina mi powieści Juliusza Verne.
Każdy z nas wie, że Ziemię dawno, dawno temu zamieszkiwały dinozaury. Wyginęły do tej pory niewiadomo dlaczego. Jedni uważają, że spadła jakaś ogromna kometa, inni mają jeszcze wiele sprzecznych hipotez. Co by było, gdyby nagle okazało się, że istnieje miejsce gdzie dinozaury przetrwały? Osłonięte od tej przyczyny, która spowodowała ich upadek, ale jednocześnie nie mogące się wydostać do naszego świata. Dwóch profesorów, lord i młody dziennikarz pragną znaleźć tą krainę. Czy im się uda?
Od czasu do czasu lubię przeczytać jakąś zwyczajną przygotówkę. Postawiłam na bardzo znanego autora, ale głównie z innego gatunku i dinozaury. Tymi zwierzętami interesowałam się od dawna, a więc czytanie sprawiło mi przyjemność. Dzięki wielu wypadkom i przygodom jakie przeżywają nas bohaterowie nie można się nudzić. Jest tu też dość dużo opisów zarówno roślin jak i zwierząt. Ja je lubię, a więc w niczym mi nie utrudniały, wiem jednak, że wiele osób może zostać przez to niepocieszonymi.
Autor pisze łatwym językiem z przyjemnością się go czyta. Czasami gubi się w naukowych wywodach dotyczących obecności dinozaurów, ale nie szukałam publikacji typowo specjalistycznej. Liczyłam na wiele przygód i je właśnie otrzymałam.
Ocena: 5-/6
Czytaj dalej...

47.Świt Czarnego Słońca

Tytuł: Świt Czarnego Słońca
Autor: C.S. Friedman
Stron: 500
Wydawnictwo: MAG
Rokwydania: 2008
Mojezdanie: Książka ta to pierwsza część ,,Trylogii Zimnego Ognia”. Podobno najbardziej znanej z całego dorobku pisarskiego autorki. Ziemianie skolonizowali już najdalszą planetę w galaktyce- Ernę. Nie wiedzieli jednak, że istnieje na niej niezwykła siła- fae. Może ona urzeczywistniać wszelkie emocje, lęki, koszmary. Gdy demony zaczynają coraz bardziej zagrażać ludziom czworo z nich staje, aby ostatecznie zmierzyć się z demonami i własnymi słabościami.
Taksiążka to naprawdę kawał dobrej fantastyki, godny polecenia . Już sam temat fabuły jest bardzo ciekawy. Nie spotkałam się z pojęciem siły, która wraz z mózgiem, rozumem potrafi wytworzyć wszystko to czego się lękamy. Autorka stworzyła też ciekawy świat, bardzo dobrze go wykreowała. Wydaje się być to bardzo możliwe, że kiedyś ludzie zaczną kolonizować inne planety, stracą łączność z Ziemią i będą żyć na własną rękę.
Dużo tu miast, krain przez które podążają nasi bohaterowie, ale nic mi się nie myliło. Mogła by się tu znaleźć jakaś mapka, ale nie jest to zbyt duży błąd. Akcja dzieje się jak to najczęściej w fantastyce w czasach przypominających nasze średniowiecze. Chyba dlatego tak lubię ten gatunek.
Bohaterowiebyli bardzo dobrze wykreowani. Każdy z nich( Damien, Ciani, Gerald, Zen i inni) miał zalety jak i wady, słabości z którymi starał się walczyć. To dobrze, że nie są oni tak idealni. Czyta się bardzo szybko, ponieważ do końca nie wiadomo czy wyprawa się powiedzie czy też nie. Ja, gdy już do niej zajrzałam nie mogłam się oderwać. Już niedługo sięgnę po kolejny tom.
Ocena: 5/6

P.S. Muszę Wam bardzo podziękować. Pod moim ostatnim postem pojawiło się tyle komentarzy dotyczących nowej szkoły, że byłam w szoku. Podniosłyście mnie na duchu i wierzę, że w tej nowej szkole wszystko będzie dobrze.
Czytaj dalej...
Recenzje książek © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka