Znajdziesz mnie tutaj

Podsumowanie października

Nadszedł  czas na podsumowanie października. Statystyki są tragiczne, ale nie jestem bardzo załamana. Czytam dla siebie, a nie dla statystyk. Co zauważyłam to wpadam w ten mój rytm w nowej szkole i wierzę, że w listopadzie będzie lepiej. Przeczytałam 1 książkę. Tak źle jeszcze nie było, ale się poprawię. Dodałam 4 recenzje. Mam 6101 wyświetleń. Więcej o 895. Mam 72 obserwatorów. Więcej o 5. Dziękuję. Zdjęcie dodałam już zimowe, przecież już spadł śnieg.
Czytaj dalej...

55.Wiosna 1941

Tytuł: Wiosna 1941
Autor: Ida Fink
Stron: 197
Wydawnictwo: WAB
Rok wydania: 2009
Moje zdania: ,,Wiosna 1941” to zbiór opowiadań bardzo znanej i cenionej na świecie pisarki Idy Fink. To Żydówka, uciekła z getta, a później zamieszkała w Izraelu. W swoich dziełach poruszała trudny temat Holocaustu- zagłady Żydów. Jej nazwisko jest na liście stu najważniejszych autorów żydowskich. Jej książkę wypożyczyłam z biblioteki, gdy tylko wpadła mi w ręce. W gimnazjum przerabialiśmy ,,Drzazgę”, która strasznie zapadła mi w pamięć. Postanowiłam przeczytać, chociaż forma raczej nie należy do moich ulubionych. Podczas oceniania będę patrzyła na całość, ponieważ zapoznałam się ze wszystkimi opowiadaniami na raz i zlały mi się w jeden obraz, całość. Tylko dwa opowiadania wstrząsnęły mną tak, że pamiętam wszystko ze szczegółami, ale o tym później. Książka pokazuje jaką ogromną, niesprawiedliwą krzywdą był Holocaust. Nie rozumiem tego, ale to chyba jak każdy. Nie wiem jak człowiek mógł drugiemu człowiekowi zrobić tak straszliwą krzywdę. Ze wszystkich opowiadań wychodzi, wylewa się paniczny, wręcz zwierzęcy lęk tych ludzi, ale też ogromna odwaga i poświęcenie. Czasami wyzwolone zostawały też takie zachowania i emocje do jakich człowiek się nie przyznaje. Tymi opowiadaniami, które mną wstrząsnęły było: ,,Popołudnie na trawie”. To przejmująca opowieść o młodej dziewczynie, która chciała przeżyć swoją pierwszą miłość. W głębi serca wiedziała jednak, że już nie będzie jej dane tego przeżyć. To pokazuje, że chociaż wojna, Holocaust ludzie próbowali żyć inaczej, zakochiwali się w sobie, udawali normalne życie. Drugie bardzo podobne jeśli chodzi o przekazywane wartości to ,,Za żywopłotem”, o parze młodych kochanków. Ida Fink pisze prostym, ale pięknym i poetyckim językiem, który chwyta za serce. Przeżyłam z tą książką wiele emocji.
Ocena: 5-/6
Czytaj dalej...

54.Rubin Joanny Szalonej

Tytuł: Rubin Joanny Szalonej
Autor: Juliette Benzoni
Stron: 330
Wydawnictwo: bis
Rok wydania: 2010
Moje zdanie: Z żalem musiałam stwierdzić, że to już ostatnia część serii ,,Kolekcjoner z Warszawy”, poszukiwania ostatniego kamienia. Zdążyłam zżyć się z bohaterami: przystojnym księciem Aldem, Adalbertem, Ceciną i wieloma innymi postaciami.
Tym razem Morosini poszukuje rubinu Joanny Szalonej. Kamienia, na którym od kilku wieków ciąży klątwa, a jego właściciele ginęli zawsze śmiercią tragiczną. W dodatku życie osobiste księcia bardzo się skomplikowało i nie może sobie z nim poradzić.
Myślałam, że autorka już niczym mnie nie zaskoczy, jednak ta książka jest po prostu najlepsza ze wszystkich. Historia kamienia jest najciekawsza, pełno w niej magii, zbrodni, okrucieństw. Czytałam ją z zapartym tchem i wypiekami na policzkach. Intryga goni intrygę, nie sposób się oderwać od czytania. Pani Benzoni namieszała też w życiu Aldo i do ostatniej strony nie wiedziałam jak to wszystko się skończy. Ostatnie strony wbiły mnie w fotel, gratuluję takiej wyobraźni.
Klimat miast, które odwiedził książę znów mnie urzekł, zwłaszcza magicznej Pragi, aż chciało by się tam pojechać. Kolejny raz autorka zachwyca ogromną wiedzą historyczną, nieznanymi faktami. Bardzo umiejętnie łączy fikcję literacką z tym co wydarzyło się naprawdę. Wydanie dobre, literówek nie znalazłam. Podsumowując całą serię będę bardzo miło wspominać.
Ocena: 5+/6
Czytaj dalej...

53.Słońce i deszcz

Tytuł: Słońce i deszcz
Autor: Debbie Macomber
Stron: 383
Wydawnictwo: Mira
Rok wydania: 2010
Moje zdanie: Molly jest pokrzywdzoną przez los kobietą. Samotnie wychowuje dwóch synów, były mąż siedzi w więzieniu, dodatkowo ma kłopoty finansowe. Gdy dowiaduje się, że dziadek jest ciężko chory na serce rzuca wszystko i wyrusza z dziećmi do Montany. Tam poznaje niemiłego zarządcę Sama Dakotę i niewiarygodny pomysł chorego staruszka. Jak ułoży się jej życie?
To moja pierwsza książka tej autorki. Spodziewałam się dość typowego romansu, jednak zostałam nawet miło zaskoczona. Pani Macomber postarała się o inne, równie pasjonujące wątki, które chociaż na początku nie mają wiele wspólnego, później się zazębiają. Gdy już zaczęłam czytać, nie mogłam się oderwać. Przez strony się po prostu płynie, wiele razy jesteśmy zaskoczeni tym co się stało, śmiejemy się, wzruszamy. Opowieść jest bardzo piękna, ciepła, okładka dopracowana i z czystym sumieniem mogę ją wam polecić.
Ocena: 5-/6
Czytaj dalej...

52.Król Edyp

Tytuł: Król Edyp
Autor: Sofokles
Stron: 65(z opracowaniem)
Wydawnictwo: Greg
Rok wydania: 2005
Moje zdanie: Pierwsza lektura w mojej szkole. Najbardziej obawiam się, że czasu wystarczy mi tylko na ich czytanie. Na razie jest nieciekawie, liczę na to, że wpadnę w ten mój rytm i będę się uczyła, czytała i robiła jeszcze tysiąc innych rzeczy. Trochę szkoda, że najpierw przerabiałam ,,Antygonę”, teraz wiedziałam co się wydarzy na końcu.
Książka opowiada o tebańskim królu -Edypie, który zastanawia się dlaczego w kraju panuje straszna zaraza i za co mszczą się bogowie. Dowiaduje się, że w mieście przebywa zabójca poprzedniego władcy i to jest przyczyną chorób. Edyp postanawia go znaleźć i wygnać z Teb.
Pomimo, że jest to dramat pisany z podziałem na role wszystko zrozumiałam, a czytało mi się szybko i płynnie. Zajęła mi ta lektura tylko jeden wieczór. Stawia ona przed nami problem jakim jest przeznaczenie w ludzkim losie. Choć wiele razy staramy się coś zrobić, wszystko obraca się przeciwko nam. Wtedy nie należy się poddawać, tylko wytrwale dążyć do zamierzonego celu. To prawda uniwersalna, poznali ją już starożytni Grecy.
Muszę pochwalić też wydawnictwo Greg, które jeśli chodzi o lektury spisuje się na medal. Czcionka jest ciekawa, nie męczy oczu. Na marginesie mamy rzeczy na które musimy zwrócić uwagę. To znacznie ułatwia zaznajomienie się z lekturą, która przecież w szkole będzie rozkładana na czynniki pierwsze.
Ocena: 4+/6
Czytaj dalej...

Podsumowanie września.

A więc skończył się wrzesień. Nie mogę uwierzyć, że to już miesiąc w mojej, nowej szkole. Nie jest tak źle jak się obawiałam, ale na czytanie książek nie miałam wcale czasu. Myślę, że teraz będzie lepiej, przezwyczaję się, wpadnę w rytm i będzie dobrze. Przeczytałam 4 książki. O dwie mniej niż w sierpniu. Dodałam 5 recenzji. Dwie mniej. Przybyło mi 4 nowych obserwatorów. Mam 5205 wyświetleń. Więcej o 1116. W tym miesiącu dodaliście też 119 komentarzy. Dziękuję :)
Czytaj dalej...
Recenzje książek © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka