Znajdziesz mnie tutaj

Zakupy przedświąteczne

 Świąteczna gorączka pomaga wydawaniu pieniędzy. Tym razem postawiłam raczej na pielęgnację, z kolorówką zaszalałam podczas promocji w Rossmannie. Ale to było prawie miesiąc temu. Nie pokażę wam tego wszystkiego razem bo bym się chyba załamała.
Pierwszy Lekki krem nagietkowy, Sylveco. Kosmetykomaniaczki z pewnością znają, ja zaprezentuję książkocholiczkom. :) Naturalny skład, polska firma i przystępna cena. Ciekawe jakie będzie działanie. Dalej dwie maseczki Ava, z ekstraktem z pomidora i z algami morskimi. 
Krem BB Soraya. Drugie opakowanie, a więc coś w tym musi być. To samo z pianką do golenia z Isany. Obok mój pierwszy zakup w Douglasie, zaszalałam. Zapach jest taki niecodzienny, młodzieżowy. Nie jest słodki, orzeźwiający też nie. Ma w sobie taką zadziorną, pieprzową nutę. Farba Garnier Olia, już drugi raz jej używam. Fryzjerka mnie pochwaliła, że mam zdrowe włosy :) 
Żel-peeling Bebeauty. Już go polubiłam. Dwa żele Original Source. Kupione w promocji, edycje limotowana, jeden mandarynka, drugi żurawina. Trzy mydełka glicerynowe. Gdy są zapakowanie nie pachną, a gdy już je odpakujemy są cudowne. Kupione w Biedronce. 

16 komentarzy :

  1. Nie przepadam za żelami z Orginal Source, chociaż mają boskie zapachy. Wysuszają mi skórę. :C
    Zazdroszczę perfum. Flakonik wygląda przepięknie i pewnie tak samo pachnie. :))

    Miłego używania kosmetyków. :)

    Pozdrawiam, Czarny Kapturek

    OdpowiedzUsuń
  2. Maseczki to dla mnie jedna, wielka tajemnica- jakoś nie używam ;d ale zaciekawiłaś mnie farbą, droga jest ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy od promocji, czasami można kupić nawet za 15 złotych

      Usuń
  3. Trochę zaszalałaś ;) Ja na razie wolę trzymać się z dala od drogerii, bo muszę ściśle zagospodarować moje finanse na inne wydatki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja teraz akurat trochę mogłam sobie pozwolić na szaleństwa

      Usuń
  4. uwielbiam te żele mają świetne zapachy

    OdpowiedzUsuń
  5. Zaintrygowała mnie ta maseczka z pomidora :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niedługo napiszę o niej coś więcej

      Usuń
  6. Ja się trzymam z daleka od rossmana, bo się obawiam, że wydałabym fortunę! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne zakupy! Perfumy Juicy Couture bardzo lubię, te pachną obłędnie i faktycznie, niecodziennie, coś w sobie mają takiego buntowniczego, a jednocześnie przyciągającego :) Magia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, pięknie je opisałaś

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz :)

Recenzje książek © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka