Znajdziesz mnie tutaj

Wosk zapachowy Yankee Candle ,,Black cocount"

Teraz o chyba najbardziej znanym wosku Yankee Candle. Kto słyszał o paleniu wosków, słyszał i o nim. 
Na pierwszy rzut oka intryguje swoim kolorem. Jest czarny.
Gdy powąchamy go jeszcze przed zapalaniem jest słodki.
Pod odpaleniu nie tylko słodki, ale zaczynamy wyczuwać kokosową nutę. Dalej kwiaty i drzewo cedrowe.
Mam wrażenie, że ten kokos jest tak przypalany. Ciekawy zapach, który nie jest tak mocny jak Honey Blossom, ale delikatnie otula. Kojarzy mi się z nocą, subtelnością, słodyczą, która przeradza się w namiętność i zaskoczenie. Jest owiany jakąś słodką tajemnicą. Piękny zapach na jesienne wieczory.

20 komentarzy :

  1. Odpowiedzi
    1. Ja też spodziewałam się cudów, ale ich nie było :)

      Usuń
  2. Czarnego wosku jeszcze nigdy nie miałam, ale chętnie go kupię, skoro zapach ma ładny.

    OdpowiedzUsuń
  3. Teraz, bez srawnej prawej ręki, raczej nie będę bawiła się w palenie wosku. Może kiedyś:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja w ogóle nie znoszę takich rzeczy - wosków, kadzidełek, bo strasznie drażnią mój węch i od razu dostaję od nich bólu głowy... :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie lubię zapachu kokosa, więc na ten wosk się niestety nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak opisałaś to całe zapalanie, ze aż poczułam zapach... muszę w końcu sobie kilka wosków sprawić, tylko że ciężko je dostać... Chyba tylko przesyłka przez internet mi zostaje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zamawiam je tylko przez internet :)

      Usuń
  8. Nie lubię takich rzeczy, ani trochę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. u mnie ostatnio pachną olejki z bambusowymi patyczkami, ale te woski mnie kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeszcze nie paliłam tego zapachu, zawsze mi jakoś umyka. Może kiedyś nadrobię, jak już wypalę ten nadmiar zapasów Yankee :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)

Recenzje książek © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka