9 maj 2015

263.Jak z obrazka

Tytuł: Jak z obrazka
Autor: Jodi Picoult
Stron: 453
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Rok wydania: 2011
Moje zdanie: Chyba się powtórzę jeśli napiszę, że po prostu wielbię tę autorkę. Jej książki zawsze zmuszają mnie do przemyśleń i refleksji, wstrząsają, nie pozwalają w nocy spać w spokoju. Jodi Picoult studiowała na Uniwersytecie Princetown i Harvardzie. Jej książki zostały przetłumaczone na wiele języków, są znane na całym świecie. 

W swoich książkach zawsze porusza jakieś ważne tematy. Czytałam już o Holocauście, gwałcie, chorobie i odchodzeniu. Tym razem poruszyła problem przemocy w rodzinie.

 Policjant Will, który ma indiańską krew chce odciąć się od swoich korzeni. Wyprowadza się do Los Angeles, a tam przypadkowo znajduje błąkającą się po cmentarzu kobietę. Okazuje się, że ma ona amnezję. Gdy zgłasza się po nią mąż- Alex Rivers, światowej sławy gwiazdor kobieta wszystko zaczyna sobie przypominać. Czy przed czymś uciekała? Co łączy ją z Willem? 

Myślałam, że jeśli dam sobie chwilę oddechu to chwilę ochłonę i będę mogła napisać recenzję tej książki bez emocji. Tak się niestety nie da. Dawno mnie tak żadna książka nie wstrząsnęła. Moją rekomendacją może być to, że w jak dla mnie zdetronizowała ,,Bez mojej zgody”. Ale do rzeczy. Autorka jak zawsze porusza temat, który nie jest do końca jasny i tak naprawdę każdy z nas postąpił by w takiej sytuacji inaczej. Nic nie jest czarno-białe. Autorka najpierw opisuje romans w Tanzanii, wielką miłość i ogromne rozczarowanie. Miesza wątki, wprowadza retrospekcje, a wszystko po to, żeby jeszcze lepiej zapoznać czytelnika z problemem.
Mam wrażenie, że tym razem Jodi Picoult weszła w psychikę bohaterów ze znawstwem i kunsztem Kinga. Obnażyła ich przed nami i pokazała, że problem maltretowania żony może zdarzyć się w każdym małżeństwie. Autorka zauważa, że taka brutalność może kryć się pod fasadą zupełnie różnych przeżyć. 

Wbrew pozorom jest to też książka o miłości. Ten fakt sprawił, że zakończenie wprawiło mnie w niemałe osłupienie i ryczałam jak bóbr podczas czytania. Nie spodziewałam się, że z tej książki wyleje się tak dużo sprzecznych emocji. Takich przez które nie potępiamy żadnego z bohaterów. Jaką rolę odgrywa w tym wszystkim Will? 

Musicie sami sprawdzić, ponieważ możecie odkryć w niej jeszcze wiele wątków i problemów. Ja przyznaję jej zasłużoną ocenę.
Ocena:6/6
Cztery z siedmiu matur już za mną :) Czyli już jestem za połową i należy mi się troszkę zasłużonego czytelniczego odpoczynku :)

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka