31 mar 2015

254.Chłopak na studniówkę

Tytuł: Chłopak na studniówkę
Autor: Kaya Herman
Stron: 187
Wydawnictwo: Nowy Świat
Rok wydania: 2015
Moje zdanie: Studniówka. Ja swoją przeżywałam zaledwie parę tygodni temu, a więc temat dla mnie jak najbardziej na czasie.
 To chyba jedna z najważniejszych imprez w życiu młodego człowieka. Wkroczenie w dorosłość. Piękne suknie, mnóstwo zdjęć i ten polonez. Dostojny i poważny taniec. Tylko, że do niego trzeba mieść kogoś do towarzystwa. Dziewczyny, które mają na stałe chłopaków mają ułatwioną sprawę. A reszta? Przed takim problemem staje Malina. 
Po książki młodzieżowe ostatnio sięgam rzadziej niż kiedyś. Ta skusiła mnie tym tematem, które jest mi bliski. Uważam, że autorka po pozorem lekkiego czytadła poruszyła ważny problem. Presja rówieśników. U nas właściwie o studniówce mówiło się już od września. Sukienki, fryzury, makijaże i partnerzy. U Maliny jest identycznie. Wszyscy dopytują się z kim idzie, a jeśli sama to się wyśmiewają. U mnie też tak było. Może ktoś powie, że to dziecinny problem, ale na miejscu tej osoby już tak się nie wydaje.
 Jestem ciekawa czy autorka tak idealnie wpasowała się w studniówkowy klimat czy jest taka młoda, że wszystko miała na bieżąco. Za parę lat jeśli będę chciała przypomnieć sobie emocje związane ze studniówką to ja sobie przeczytam. Naprawdę mogłam utożsamić się z bohaterką, pomimo tego, że osoby towarzyszącej nie szukałam bo mam chłopaka. Jest to lekkie młodzieżowe czytadło, na parę godzin. Zabawne, prawdziwe. Jak już zaczęłam to chciałam koniecznie dowidzieć się z kim pójdzie Malina i jak wypadnie studniówka.
Ocena:4/6
Serdecznie dziękuję wydawnictwu Nowy Świat za możliwość przeczytania tej książki :)

30 mar 2015

Ostatnio obejrzane #15

Miałam ochotę na jakąś lekką komedię. Taką, w której znajdę naprawdę coś śmiesznego, a nie tylko same niesmaczne żarty. Trafiłam na film o Haroldzie i Kumarze. Dwóch studentów postanawia w piątkowy wieczór udać się na hamburgera. Oczywiście nie trafiają tam od razu, ich muszą się strasznie pokrzyżować i wyjdzie z tego niezły galimatias.
Naprawdę ciekawa i co najważniejsze śmieszna komedia. Pełna gagów podczas których po prostu płakałam za śmiechu. Dawno się tak nie ubawiłam. To dobry film na ponury wieczór, albo po prostu odstresowanie się po ciężkim dniu. Spełnia swoją rolę. 
Aktorzy mnie przekonali, pasują do swoich ról.
Z chęcią wam polecam :)

28 mar 2015

253.Wszystko o Wielkanocy

Tytuł: Wszystko o Wielkanocy
Autor: Praca zbiorowa
Stron: 95
Wydawnictwo: Sfinks
Rok wydania: 2015
Moje zdanie: Jak ten czas szybko leci. Jeszcze niedawno świętowaliśmy Boże Narodzenie, Sylwestra, a tu już za pasem Wielkanoc. Zwyczaje, tradycje, religijne ciekawostki zawsze bardzo lubiłam, więc ucieszyłam się, gdy otrzymałam od wydawnictwa propozycję zrecenzowania tej książki. Serdecznie dziękuję. 
Książka ta to prawdziwa skarbnica wiedzy o Wielkanocy. Została podzielona na trzy części, każdą z nich czytałam z równym zainteresowaniem. Pierwsze to część teologiczna. Opowiada o męce i zmartwychwstaniu Jezusa. Nie tylko z punktu widzenia Biblii. Przybliża nam zagadkę Całunu Turyńskiego, mówi o wielu hipotezach, które na przestrzeni wieków próbowały obalić prawdziwość naszej wiary. Naprawdę czytałam to z wypiekami na twarzy. Straszne jest to co ludzie zrobili Panu Jezusowi, ale przecież tak musiało być aby zmazać grzech pierworodny.
 Kolejna część- liturgiczna opowiada o wszystkich obrzędach mających coś wspólnego z Wielkanocą, zaczynając od Środy Popielcowej. Myślę, że każdy chrześcijanin powinien wiedzieć jakie znaczenie mają poszczególne obrzędy, a ta książka to tłumaczy. O ile Boże Narodzenie to takie radosne święto, to Wielkanoc zawsze wprawia mnie w zadumę. Msze w Wielkim Tygodniu są zawsze inne od tych w ciągu roku i zawsze bardzo je przeżywam. Podczas czytania tej książki miałam już przedsmak tego uczucia oczekiwania.
Trzecia część opowiada o zwyczajach i tradycjach w Polsce i na całym świecie, Dowiedziałam się jak mogę naturalnie zabarwić jajka na niebiesko (naprawdę mam bzika na punkcie tego koloru). Zawsze wsadzam je do łupin cebuli, ale ten sposób mi się już znudził. O wielu zwyczajach kultywowanych w naszym kraju nigdy nie słyszałam. Podsumowując jest to naprawdę rzetelne kompendium wiedzy o Wielkanocy z przepięknymi grafikami.
Ocena:5/6

25 mar 2015

252.Władczyni rzek

Tytuł: Władczyni rzek
Autor: Philippa Gregory
Stron: 543
Wydawnictwo: Książnica
Rok wydania: 2012
Moje zdanie: Po książki Philippy Gregory nie sięgam często. Nie chcę za szybko poznać wszystkich jej książek. Rozkoszuję się tą magią i klimatem. Autorka ta jest historykiem z wykształcenia. Jej najsłynniejszą książką są ,,Kochanice króla”. Mieszka w Anglii, założyła fundację, która kopie studnie w Gambii. 
Tym razem przybliżona została postać Jakobiny Luksemburskiej, która według legend wywodziła się od wodnej boginki -Meluzyny. Od najmłodszych lat posiadała dar jasnowidzenia. Na swojej życiowej drodze spotkała Joanne d’Arc, która wydała się jej niezwykle silną kobietą. Później sama starała się żyć tylko i wyłącznie tak jak chciała.
 W książkach Philippy Gregory zawsze możemy odnaleźć niezwykle silne i twarde osobowości. Bohaterki, które nie dawały za wygraną, ale walczyły o swoje marzenia i przekonania. Dlatego jej książki zawsze tak bardzo mi się podobają. Tak było i tym razem. Jakobina to postać, o której po prostu chce się czytać i nie sposób jej nie polubić. Razem z Ryszardem stanowili niezwykle dobraną parę i pokazywali, że w tamtych czasach też było miejsce na miłość i namiętność. Pomimo tego, że życie członków bogatych rodów było starannie zaplanowane starali się wyłamywać. 
Bardzo spodobał mi się klimat tej powieści. Dzięki Philippie Gregory mogłam przenieść się w ten pasjonujący świat XV-wiecznej Anglii. Chciałabym chociaż jeden dzień zobaczyć na własne oczy taki dwór królewski, uczty, zabawy i intrygi. Autorka jak zwykle wplotła tu też trochę magii. Dodaje to książce mnóstwo uroku i sprawia, że po prostu czyta się ją z wypiekami na twarzy. Pokazuje jak zmieniał się stosunek do czarów i czarownic, coraz większą nienawiść do kobiet, które po prostu wiedziały trochę więcej od innych ludzi. Lubię właśnie w taki sposób zapoznawać się z historią. Autorka zadbała o wszystkie szczegóły, dopracowała każde zdanie. Dzięki temu czułam się jeszcze bliżej głównej bohaterki. 
Dziwne, że dzięki takim książkom możemy poznać osoby żyjące tyle lat wcześniej. Może nie wszystko w rzeczywistości wyglądało tak samo, ale i tak jest to niesamowitym przeżyciem. Autorka pisze niezwykle barwnie, szybko się ją czyta pomimo tylu stron w dość dużym formacie książki. Okładka jest piękna i magiczna jak cała książka. Zachęcam do przeczytania.

24 mar 2015

Ostatnio na tapecie #9

Chłopaki puścili nam w klasie na Dzień Kobiet i przepadłam. Świetna piosenka. Każdy chyba ją zna, ale do tej pory nie wiedziałam jak się nazywa. 
Czemu te piosenki muszą być tak prawdziwe?
Zwłaszcza ten cytat ,,dziś prawdziwi przestępcy chodzą w białych kołnierzykach
rząd, biznes, polityka wszystko się przenika"
A co tam. O ile na film jeszcze nie dotarłam to piosenka mi się spodobała. 


Piękna dziewczyna i anielski głos.
Co zwróciło waszą uwagę?

22 mar 2015

251.Diamentowy plac

Tytuł: Diamentowy plac
Autor: Merce Rodoreda
Stron: 316
Wydawnictwo: Pascal
Rok wydania: 2014
Moje zdanie: Serdecznie dziękuję wydawnictwu i portalowi wiadomosci24.pl za możliwość przeczytania tej książki. 
Merce Rodoreda urodziła się w Barcelonie. ,,Diamentowy plac” powstał w 1962 roku i od razu zyskał międzynarodową sławę i uznanie. Jest najsłynniejszą powieścią autorki, przetłumaczono ją na ponad 30 języków. 
Wszystko zaczyna się od tego jak Quimet prosi do tańca Natalię. Chociaż widzą się po raz pierwszy to mężczyzna obiecuje jej, że w ciągu roku zostanie jego żoną. Biorą ślub, rodzą się dzieci. Zwyczajne życie, a w tle trwa właśnie Hiszpańska wojna domowa. Czy da się jeszcze wrócić do normalności?
 Ta książka to klasyczny przykład, że to co jest na okładce to czasami kompletne bzdury. Znalazłam tam mnóstwo porównań do Zafóna, którego znam i cenię. Może ja tego podobieństwa po prostu nie widzę. Nie oznacza to, że książka mi się nie spodobała, po prostu nastawiłam się na coś innego. 

Autorka ma bardzo specyficzny styl, do którego wcale nie łatwo jest się przyzwyczaić. Narracja prowadzona jest z punktu widzenia Natalii, w pierwszej osobie. Język jest czasami ubogi i kaleki. Bohaterka to tylko prosta kobieta, mam wrażenie, że pogodzona ze swoim losem. Nie walczy. Nie da się jej dlatego polubić, ale jej postawa zmusza do refleksji. Kobieta zachwyca się prostym, zwykłymi rzeczami. Może się nad mini dniami rozwodzić, co zostało zaznaczone w opisach. 
Zdecydowanie nie jest to łatwa książka. Trzeba poświęcić na nią trochę czasu i przetrawić jej sens. To taka oniryczna opowieść o życiu. Zwykłym, prostym, codziennym. W tle wojna domowa, ale przecież nie wszyscy walczą. To opowieść o bohaterskiej kobiecie, która po prostu…żyła. Pracowała, wychowywała dzieci. Wiele razy byłam bardzo wzruszona podczas jej czytania. Pod przykryciem codzienności skrywa wiele emocji. 
Dużo w niej symboli i alegorii. Nie odnalazłam w niej może tych samych problemów co autorzy okładki. Może każdy po jej przeczytaniu odnajdzie coś nowego. Chyba tu tkwi ta zagadka. Musicie się o tym wszystkim przekonać sami.
Ocena:5-/6
Gdyby ktoś chciał ją sobie kupić to zapraszam TUTAJ

20 mar 2015

250.To co moje

Tytuł: To co moje
Autor: Anne Holt
Stron:454
Wydawnictwo: Jacek Santorski & Co Agencja Wydawnicza
Rok wydania: 2008
Moje zdanie: Autorka to znana na całym świecie norweska pisarka. Z wykształcenia prawniczka, pracowała jako dziennikarka, adwokat, była ministrem sprawiedliwości. Czytałam już jej jedną książka, która zawładnęła moim życiem na jeden wyjątkowo długi wieczór. Czy tym razem też tak było?
 Zaczynają ginąć dzieci. Najpierw dziewięcioletnia Emilia, później Kim. Nic tych dzieci ze sobą nie łączy, ich rodziców tym bardziej. Policja jest bezradna. Komisarz Yngvar Stubo przypadkowo dowiaduje się o naukowcu Inger Johanne Vik i prosi ją o pomoc. Czy wspólnie dowiedzą się kto za tym stoi?
 Rzeczywiście po raz kolejny książka tej autorki mnie po prostu pochłonęła. Musiałam jak najszybciej doczytać ją do końca i zobaczyć kto może robić takie okropności. Podejrzewałam wiele osób i po raz kolejny oczywiście nie trafiłam. Dopiero na koniec dowiedziałam się, że jest to pierwsza część serii o dwójce głównych bohaterów. Tutaj obserwujemy początki znajomości komisarza i pani doktor.
Polubiłam zwłaszcza Yngvara. Człowieka- olbrzyma, który zdaje się nie przejmować swoją posturą. Zagadka kryminalna jest bardzo wciągająca, trzyma w napięciu. To bardzo dobry kryminał rodem z Norwegii. Polecam.
Ocena:5/6
Na inbook.pl rabat do poniedziałku 10% na cały asortyment. Wpisujcie kod a14tgyrl Klikajcie tutaj

18 mar 2015

Pomysł na dziś #35

Zegar tyka i tyka. Z każdą kolejną sekundą przybliża mnie do matura, a ja zaczynam panikować. Dobrze, że mam książki. One mnie relaksują.
Gotowanie też mnie relaksuje. Ostatnio zauważyłam w sobie przejawy perfekcyjnej pani domu. Godzina 12. Ugotowałam obiad i wstawiłam do piekarnika babeczki. W międzyczasie byłam w szkole i napisałam sprawdzian z biologii. :)
Te piękne babeczki nie są niestety moje.
Moje były takie. Jeśli chcecie przepis zapraszam tutaj
Ostatnio mam bzika na punkcie takich kolorów. Chyba poczułam wiosnę, jednak na takie włosy w życiu się nie odważę.
Co was dzisiaj zaciekawiło?

17 mar 2015

Pytanie do Was, czytelników

Robicie zakupy w księgarniach internetowych? Z pewnością. Niedawno otrzymałam propozycję reklamowania niektórych stron, dodawania banerów. Dla mnie to w przyszłości prowizje. Nie wiem kiedy uzbieram ich tyle, że będę mogła je zobaczyć na żywo, ale może za parę lat się to stanie. Dla was będzie to informacja o rabatach i promocjach. Myślę, że nic w tym złego. Cały czas będę prowadziła blog tak samo jak do tej pory. Będę niezmiernie wdzięczna, że jeśli będziecie robić jakieś zakupy to klikajcie w baner na mojej stronie. Teraz trwa promocja w Matrasie na -30 na nowości marca. Można upolować coś fajnego np. książkę o której ostatnio robi się głośno ,,Eleonora i Park" Rainbow Rowell za 27 złotych, ,,Konesera" Joanny Opiat Bojarskiej za 22 złote, ,,Siostrę mojej siostry" Izabelli Frączyk za 24 złote, czy ,,Lawendowy poranek" Jude Deveraux. Jeśli planujecie jakieś zakupy zapraszam do klikaniu baneru w prawym górnym rogu. Co myślicie o takim sposobie na blogowanie? Nie będzie wam to przeszkadzało? Napiszcie w jakich księgarniach internetowych robicie zakupy i czy będziecie mnie wspierać.

16 mar 2015

249.Na Hester Street topnieje śnieg

Tytuł: Na Hester Street topnieje śnieg
Autor: Daisy Waugh
Stron: 446
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Rok wydania: 2014
Moje zdanie: Dziękuję bardzo wydawnictwu i portalowi wiadomosci24.pl za możliwość przeczytania tej książki. 
Daisy Waugh to pisarka i dziennikarka. Mieszka w Londynie, a ta książka to już szósta powieść w jej dorobku. 
Przenosimy się do upalnego Hollywood roku 1929. Na giełdzie akcje szaleją w zawrotnym tempie, a kiery Maxa(reżysera) i Eleonor (aktorki) powoli chylą się już ku upadkowi. Tak samo dzieje się też w ich małżeństwie. Z pozoru to idealna para, nikt nie podejrzewa jak straszne i wstrząsające tajemnice skrywa. Może właśnie te niedomówienia ich od siebie oddalają? 
Wiele osób lubi czytać o gwiazdach. Ja też. Chociaż mówimy, że nas to zupełnie nie interesuje to jednak chcielibyśmy chociaż parę godzin poczuć na własnej skórze te luksusy, zobaczyć jak wygląda takie życie. Tym razem miałam okazję śledzić codzienność gwiazd w międzywojennym Hollywood. Już za sam temat autorka ma u mnie ogromny plus. Nigdy się nie spotkałam z nim w książkach. Pani Waugh ukazała ten kontrast Stanów Zjednoczonych. Z jednej strony bogactwo i przepych, a z drugiej ogromna bieda. Jedynym zmartwieniem aktoreczek są nowe suknie, bale i notowania giełdowe. A w tym wszystkim Max i Eleanor Beechamowie. Tajemnicza para, która coś skrywa nawet przed sobą nawzajem. 
Na początku autorka trochę się zagubiła. Nie chciała od razu wyłożyć wszystkich kart na stół i dlatego pierwsze kartki ciężko się czytało. Wszystko było trochę zagmatwane. Później zostałam już bardziej zaciekawiona. Mogłam przenieść się do klimatycznych Stanów Zjednoczonych i dzielnicy luksusu- Hollywood. Tajemnica skrywana przez parę jest wstrząsająca, a zakończenie niespodziewane. 
Ta książka to takie poprawne czytadło. Nie wywołała niestety u mnie żadnych większych emocji. Ot lektura na wieczór z klimatem filmu.
Ocena:4-/6

14 mar 2015

248.Zakład o miłość

Tytuł: Zakład o miłość
Autor: Agnieszka Lingas-Łoniewska
Stron:234
Wydawnictwo: Novae Res
Rok wydania: 2011
Moje zdanie: Książki Agnieszki Lingas-Łoniewskiej- polskiej pisarki i blogerki mają w sobie jakąś magię. 
Ona- arystokratka, studentka ostatniego roku historii sztuki, za dwa tygodnie wychodzi za mąż za ułożonego Marcelego. On- niezwykle przystojny, jednak zimny i nieczuły. Coś ich zaczyna do siebie przyciągać. Co jednak jeśli padł zakład o jej uwiedzenie? 
Gdy zaczęłam czytać i kartki przepływały mi przez palce pomyślałam, że tym razem autorka stworzyła takie zwykłe, lekkie czytadło. Z każdą kolejną przeczytaną stroną zaczęłam coraz więcej się zastanawiać i wyciągać dużo wniosków. Jest to książka o z pozoru prostym szukaniu szczęścia w życiu. Nie możemy się ciągle bać, wybiera te najłatwiejsze życiowe drogi. Przejście tych trudnych i ciernistych daje na koniec największą satysfakcję. Inni ludzie chcieliby żebyśmy zachowywali się tak jak oni, ale to tylko i wyłącznie nasze życie, przeżyjemy je tak jak my tego pragniemy. Niezwykle mądre słowa autorki z pewnością każdego zmuszą do jakiś refleksji. 
Spodobali mi się główni bohaterowie, zwłaszcza Aleks, Chyba każda kobieta lubi takich zimnych drani, a więc to kolejny plus zachęcający do przeczytania. Sylwia była trochę za mało asertywna, brakowało jej własnego zdania, ale właśnie o tym miała traktować ta książka, więc się nie czepiam. Kolejny raz przeżyłam z nią dużo emocji. Autorka wplotła subtelne opisy erotyczne, które znów pobudziły moją wyobraźnię. 
Książkę przeczytałam w ekspresowym tempie. Nie jest długa, a język autorki jest bardzo łatwy. Właściwie byłabym jeszcze bardziej usatysfakcjonowana gdyby autorka jeszcze bardziej tę powieść rozbudowała. Podobało mi się i tak, chociaż dlatego zabrakło fajerwerk, na które zawsze tak czekam. Okładka jest bardzo ładna i magiczna.
Ocena:5-/6
P.S. Niedługo kończy się mój konkurs. Zapraszam, bo można się jeszcze zgłaszać :)

12 mar 2015

247.Cichy wielbiciel

Tytuł: Cichy wielbiciel
Autor: Olga Rudnicka
Stron: 439
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Rok wydania: 2012
Moje zdanie: Olga Rudnicka to znana polska autorka. Pracuje jako asystentka osób niepełnosprawnych. Interesuje się jazdą konną i salsą. Wiele razy polecaliście mi jej książki.
 Julia to młoda, atrakcyjna dziewczyna. Ma dobrą pracę i narzeczonego. Wszystko zaczyna się od z pozoru romantycznego bukietu kwiatów od tajemniczego wielbiciela. Później są smsy, telefony. Życie Julii zaczyna przypominać piekło. 
Mi też na początku kwiaty, miłosne liściki i smsy wydawały się takie miłe i romantyczne. Po przeczytaniu tej książki momentalnie zmieniłam swoje zdanie. Pani Olga Rudnicka znakomicie pokazała co czuje ofiara stalkingu. Nie dość, że sama nie może nic poradzić, to jeszcze osoby z jej otoczenia kompletnie jej nie pomagają. Odsuwają się od takiej osoby, nie chcą mieć z nią żadnego kontaktu. 
Do niedawna stalkerzy byli w Polsce kompletnie bezkarni. Nie było na nich żadnego prawa ani przepisu, Dobrze, że to się zmieniło, jednak mam wrażenie, że społeczeństwo do tej pory jeszcze nie bardzo wie o co chodzi. 
Ta książka to wstrząsająca lektura. Gdy zaczęłam ją czytać to po prostu musiałam jak najszybciej skończyć. Jest ona napisana w taki sposób, że razem z Julią odczuwałam wszystkie jej lęki i obawy. W połowie książki gdy oczyma śledziłam powtarzający się fragment piosenki, która była dzwonkiem na telefonie Julii musiałam odłożyć książkę. Po prostu czułam na własnej skórze to osaczenie i bezradność głównej bohaterki. Znalazła się w sytuacji nie do pozazdroszczenia i chyba nikt nie mógł by sobie sam z czymś takim poradzić. 
Przeczytałam ją w ekspresowym tempie i polecam ją każdemu. Przeżycia gwarantowane. Otwiera oczy na zjawisko stalkingu, tłumaczy czym jest. Może dzięki niej ktoś inaczej spojrzy na osobę, która skarży się na tajemniczego wielbiciela. 
Ocena:5+/6

9 mar 2015

Ostatnio obejrzane #14

Nasi tajni agenci, Pingwiny z Madagaskaru muszą połączyć siły z organizacją Wiatr Północy w walce z czarnym charakterem.
O ile zwiastun obejrzany w kinie wydał mi się świetny to całość filmu już taka nie była. W zwiastunie pokazano najśmieszniejsze momenty. 
Nie powiem, dobrze się przy nim bawiłam, ale spodziewałam się jeszcze czegoś lepszego. Był wszędzie tak polecany. Dzieciom z pewnością się spodoba :)
Początek, w którym oglądamy pingwiny w dzieciństwie był uroczy i słodki. 
Odstresowałam się, miło spędziłam czas.

7 mar 2015

246.Dżuma

Tytuł: Dżuma
Autor: Albert Camus
Stron: 199
Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy
Rok wydania: 2008
Moje zdanie: Chyba to już jedna z ostatnich lektur szkolnych. 
Dżuma. Straszna choroba, która na przestrzeni wieków zabrała ze sobą miliony ludzkich istnień. Obserwujemy tu Oran. Z pozoru bardzo nudne miasteczko, które nagle zostaje zaatakowane przez tę straszliwą chorobę i odcięte od reszty świata. Jak wygląda życie, gdy w każdej chwili możesz zachorować? Jesteś odosobniony w cierpieniu, a najbliżsi nie mogę dostać się do miasta. Książka pełna niedomówień i paraboli, trzeba się nad nią głęboko zastanowić, ponieważ nie jest prosta, a wymaga przetrawienia. Gdyby patrzeć tylko na znaczenie dosłowne to obserwujemy tu ludzi postawionych w niezwykle trudnej dla nich sytuacji. Jedni szukają pociechy w Bogu, inni wprost przeciwnie. Doktor Rieux bierze sprawy w swoje ręce i próbuje walczyć, inni ludzie po prostu się poddają. Jest to opowieść o kruchości i ulotności naszego życia. Nikt nie wie co czego go za parę chwil, co ma zapisane w gwiazdach. Choroba przychodzi, zabiera ludzkie życie i odchodzi. Świat idzie cały czas do przodu. Nie interesuje go, że właśnie kogoś utraciliśmy.
 Kolejnym obrazem, który możemy zobaczyć w tej książce to dżuma jako najgorsze przywary człowieka. Takie, które ujawniają się zupełnie niespodziewanie. Pewnie, gdyby przeczytał ją ktoś inny odnalazłby tu zupełnie inne problemy i aspekty. Taka jest to powieść, niezwykle uniwersalna i mądra. Dość szybko mi się czytało. Znalazłam w niej dużo, długich opisów, ale w niczym mi one nie przeszkadzały. Jedna z ciekawszych lektur w liceum.
Ocena:4/6
Przepraszam, że ostatnio u was nie komentuję, ale kompletnie nie mam czasu. Raz w miesiącu robię sobie taki tydzień podczas, którego komputer mam włączony tylko na pół godziny dziennie. Właśnie nadszedł :)

5 mar 2015

Podsumowanie lutego

Nie wiem jak to się stało, ale zapomniałam o podsumowaniu. Taka jestem ostatnio zagoniona. Chyba jednak lubię takie życie. 
W lutym miałam ferie, a więc czytałam dużo. Przeczytałam 11 książek. Jestem strasznie dumna z tego wyniku. Odwiedziliście mnie 10 tysięcy razy. Przybyło mi kilku obserwatorów, czterech, teraz mam 211.
Na fb mam 798 polubień. Przybyło ponad 100. Dziękuję :)

4 mar 2015

Stosik #29

Ostatnie dni upływają mi pod znakiem nauki do matury i wielu ciekawych książek.
1.Sarah Lark ,,Pieśń Maorysów". Czytałam kiedyś książkę tej autorki i była to niezwykła i magiczna saga. Nie mogłam oprzeć się kolejnej książce.
2. Maggie Stefvater ,,Ukojenie". Ostatni tom poprawnej trylogii. Szybko się ją czyta, ale nie przyspiesza bicia serca. Zobaczymy teraz.
3.Melissa Hawach ,,Oddajcie mi dzieci". Rzadko czytam książki z tej serii, ponieważ są niezwykle emocjonalne. 
4.Joanne Harris ,,Blask Runów". Kompletnie mi nieznana książka. Czytaliście może? 
5.Nora Roberts ,,Śmierć o tobie pamięta". Kusiliście, kusiliście, dałam się. Ciekawe jaka ta książka się okaże :)
6.Jodi Picoult ,,Jak z obrazka". Ostatnio była Diane Chamberlain, dziś postawiłam na panią Picoult.
7.John Marsden ,,Jutro 3". Robi się coraz ciekawiej
8.Simon Beckett ,,Zapisane w kościach" Kupiona w Kauflandzie za 5 złotych.
9.Marek Stelar ,,Rykoszet". Wygrana na portalkryminalny.pl
10.Sandra Gulland ,,Kochanka słońca". Kolejny zakup w Kauflandzie, tym razem za 10 złotych.
11 i 13. Dopiero teraz zauważyłam, że pojawiły się przecież już w poprzednim stosiku. Gratisy z kulturaonilne
12. Ola Józefina Sokołowska ,,Poukładaj mi życie" Gratis z kulturaonilne
14. Katja Millay ,,Morze spokoju". Gratis z kulturaonilne

1 mar 2015

245.Stephanie Plum. Po trzecie dla zasady

Tytuł: Stephanie Plum: Po trzecie dla zasady
Autor: Janet Evanovich
Stron: 421
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Rok wydania: 2012
Moje zdanie: Po sukcesie poprzedniej książki tej autorki nie mogłam odmówić sobie wypożyczenia następnej części. Tym razem dorwałam tom trzeci. Wiem, że brakuje mi chronologii, ale kompletnie się tym nie przejmuje. 
Tym razem nasza łowczyni nagród - Stephanie Plum ma za zadanie złapać Moses’a Bedemiera. Znanego inaczej jako Wujaszek Mo. Szanowany, lubiany przez dzieci, miły staruszek. Coś tu jest jednak nie w porządku skoro poszukiwany znika, a miejscowi dealerzy giną jeden po drugim niewyjaśnionych okolicznościach. 
Mistrzostwo humoru, arcydzieło. Po prostu zakochałam się w tej serii, poczuciu humoru autorki i głównej bohaterce Stephanie Plum. Gdy za oknem pogoda nie sprzyja, a w szkole lub pracy nie idzie polecam sięgnąć po jakąś książkę z tej serii. Ubaw po pachy gwarantowany. Chyba nie ma na świecie osoby, która podczas jej czytania chociaż na chwilkę się nie uśmiechnie. Zagadka kryminalna to zaledwie dodatek. Muszę przyznać, że on też jest zagadkowy i trzymający w napięciu, świetnie się go czytało. Pierwsze skrzypce gra jednak Stephanie, która gdzie by się nie pojawiła to musi się to skończyć jakąś wpadką. Nawet rodzinny obiadek z jej wystrzałową babcią nie może skończyć się dobrze. Wątek romantyczny był tu troszkę mniej rozbudowany niż w tomie numer cztery, który czytałam wcześniej. Nic nie szkodzi, bo to naprawdę świetna lektura. Dłużej już tego nie przeciągam, po prostu musicie przeczytać.
Ocena:6-/6
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka