3 lip 2016

292.Znieczulenie

Robin Cook to autor znany na całym świecie. Gdy słyszymy hasło thriller medyczny od razu myślimy sobie o dwóch nazwiskach: Gerritsen i Cook właśnie. Prywatnie autor jest z wykształcenia lekarzem, doskonale orientuje się w tym o czym pisze. 

Chłopak Lynn Peirce, studentki medycyny udaje się na zupełnie rutynowy zabieg. Boi się, ale to normalne. Horror zaczyna się gdy zdrowy, młody mężczyzna nie wybudza się po znieczuleniu. Jego dziewczyna próbuje dowiedzieć się czegoś na własną rękę i dochodzi do przerażających faktów- u niezwykle wielu pacjentów wykrywa się rzadką, śmiertelną chorobę krwi.

,,Znieczulenie" to powieść idealna na panującą obecnie pogodę- czyta się ją szybko i bez wysiłku- tak wciąga. Wydawać by się mogło, że prywatne śledztwo prowadzone przez studentów medycyny będzie najeżone zupełnie nieznanymi terminami, które sprawią, że lektura będzie nudzić i sprawiać wrażenie niezrozumiałej. Nic bardziej mylnego. Autor postarał się wszystko dokładnie wytłumaczyć. Prostym i przystępnym dla każdego językiem. 

Historia jest bardzo ciekawa, do samego końca nie domyśliłam się dlaczego niektórzy pacjenci szpitala nie wybudzają się ze znieczulenia chociaż byłam pewna, że wiele osób ma w tym swój nielegalny interes. Ciekawa jestem czy coś takiego byłoby możliwe. Pewnie tak.

W thrillerach medycznych zawsze najmocniej podobają mi się te sugestywne i mocne opisy pracy lekarzy czy patologów. Tutaj nie było makabry, z pewnością przeczytają ją nawet osoby o słabszych nerwach. Pamiętam, że w czytanych przeze mnie książkach Tess Gerritsen było dużo mocniej i bardziej obrzydliwie. 

Podsumowując, to świetny i trzymający w napięciu thriller medyczny, który na koniec wciska w fotel i zmusza do zastanowienia się nad stanem naszej moralności. Kolejne książki tego autora na mojej półce to tylko kwestia czasu.
Ocena: 5/6

Tytuł: 292.Znieczulenie
Autor: Robin Cook
Stron: 453
Wydawnictwo: Rebis
Rok wydania: 2016
Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Rebis
Przypominam, że możecie ją tutaj wygrać :)

P.S. Powoli dochodzę do siebie, już jako mężatka :) Powiem wam, że nie było się czym stresować :)

Już niedługo:
Podsumowanie czerwca
Stosik #42
293.Percy Jackson i złodziej pioruna

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka