Przejdź do głównej zawartości

Pomysł na dziś... Kolejna nowa seria

Mam ferie i znów spędzam je przekopując wzdłuż i wszerz stronę Pinterest. Znalazłam tam mnóstwo pomysłów na paznokcie. Wybrałam tylko te łatwiejsze, które każdy może zrobić.
Tutaj pomysł na piaskowe paznokcie, gdy nie mamy takiego lakieru. Malujemy paznokcie zwykłym, sypiemy solą, czekamy aż wszystko wyschnie i myjemy ręce. Sól się rozpuszcza i oto jest.
Ja też nie mam sond takich jak na zdjęciach, ale czasami wystarczy wykałaczka, wsuwka, szpilka, igła.
Na coś się skusicie?

Komentarze

  1. Jeszcze trzeba miec talent do tego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie mam talentu, ale próbuję. Najpierw na kartce papieru, później na paznokciach.

      Usuń
  2. Jaki świetny pomysł z tą solą! Aż wypróbuję! :)

    http://recenzjeami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja koleżanka próbowała, super to wygląda, zwłaszcza na czarnym lakierze

      Usuń
  3. Kurde blaszka. Świetnie to wygląda!

    OdpowiedzUsuń
  4. Podobaja mi sie takie brokatowe paznokcie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. niby ładne...i łatwe, ale to tylko tak z pozoru wygląda

    OdpowiedzUsuń
  6. To "piaskowanie" za pomocą soli - bardzo pomysłowe :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Aż trudno uwierzyć że sól daje taki piaskowy efekt z połyskiem na kremowym, czarnym lakierze... hmm :)
    Ostatnie dwie propozycje, białe z różowym wzorem i panterkowe cętki bardzo mi się podobają, uwielbiam pinterest :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na tej stronie można zawsze znaleźć coś ciekawego ;-)

      Usuń
  8. Chyba będę częściej odwiedzać Twojego bloga;p a te pierwsze koniecznie wypróbuje;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz :)

Popularne posty z tego bloga

Zjadacz czerni 8 Katarzyna Grochola

Czym jest miłość? Jaki ma dla ciebie kolor, zapach, fakturę? Myślę, że ile osób, tyle odpowiedzi na te pytania, ponieważ to uczucie, które występuje w różnorodnych kolorach i można odmieniać je przez wszystkie przypadki. Jest niejednoznaczna i nieprzewidywalna, a autorce Katarzynie Grocholi udało się idealnie nakreślić to w swojej najnowszej i niezwykłej książce Zjadacz czerni 8. Na pierwszy rzut oka to zbiór opowiadań, a jednak to powieść, w której każdy rozdział to inna historia, która tylko pozornie nie łączy się z kolejnymi, jest nawet napisana w charakterystycznym dla siebie i bohaterów stylu. Mogłoby się wydawać, że zostały tutaj umieszczone zupełnie przypadkowo, a jednak im głębiej się zastanowić i wniknąć w ich sens tym bardziej okazuje się, że wspólną składową jest barwna różnorodność miłości. Niektóre historie są w lepsze, inne gorsze, a może to tylko moje odczucia, okoliczności w jakich obecnie się znajduję i bagaż doświadczeń, który każdy z nas nosi? Pole do interpretacji j...

Isana Krem do ciała z masłem shea i kakao

Dzisiaj zaprezentuję Wam kosmetyk, który zakupiłam z myślą o włosach. Olejowanie lubię, ale chciałam przekonać się jak to jest z kremowaniem. Dla niewtajemniczonych. Nakładamy na włosy krem lub balsam, w którym znajdziemy dużo odżywczych olejków, naturalnych składników. Trzymamy pod czepkiem. Niektóre dziewczyny stosują to nawet na całą noc, ja raczej po godzinie myję włosy. Jak wrażenia? O tym poniżej. Na początek pobawimy się ze składem Skład: Aqua, Glycerin, Glyceryl Stearate SE, Ethylexyl Stearate, Cocos Nucifera Oil, Butylene Glycol, Cetyl Alcohol, Butyrospermum Parkii Butter, Panthenol, Copernicia Cerifera Cera, Theobroma Cacao Butter, Sodium Cetearyl Sulfate, Parfum, Isopropyl Palmitate, Carbomer, Phenoxyethanol, Tocopheryl Acetate, Sodium Hydroxide, Ethylhexylglycerin, Tetrasodium Glutamate Diacetate, Benzyl Alcohol, Benzyl Benzoate, Coumarin. Na pierwszym miejscu oczywiście, woda, później gliceryna. Już na początku widzimy olejek kokosowy. Znakomite działanie natłuszc...

186.Czarny książę

Tytuł: Czarny książę Autor: Karyn Monk Stron: 430 Wydawnictwo: Amber Rok wydania: 2007 Moje zdanie: Lubię od czasu do czasu sięgnąć po romans historyczny. Jest to gatunek, w którym nie tylko znajdę dużo emocji, miłość i pożądanie, ale też idącą razem z nimi wciągającą Fabułę. Karyn Monk to kompletnie mi obca autorka. Uhonorowana nagrodą Daphne de Mauriel.  Akcja toczy się we Francji w czasach rewolucji i Wielkiego Terroru. Miliony arystokratów zostają ścięte na gilotynie. Jacqueline de Lambert nie pozostała już żadna nadzieje. Wyrok skazujący ją na śmierć już zapadł. Niespodziewanie zostaje wyrwana z rąk oprawców przez Czarnego Księcia. Czy już teraz ich życie nie jest zagrożone? Co stanie się, gdy tych dwoje zacznie do siebie ciągnąć?  Jeśli chodzi o tę książkę to na pierwszym miejscu muszę ocenić nie wątek romansowy, ale ten przygodowy. Wciągnął mnie do reszty i nie pozwalał o sobie zapomnieć. W lekturach tego gatunku jest to najczęściej najsłabsze ogniwo, t...