29 kwi 2012

2.Biała Masajka

Recenzja ta pojawiła się już na moim blogu na Onecie. Postanowiłam opublikować ją również tu, ponieważ chcę jechać wypożyczyć sobie trzecią część. Drugiej nie zrecenzuje, ale może niektórzy nie wiedzą jak to wszystko się zaczęło. Robię to specjalnie dla Was.

Tytuł: Biała Masajka
Autor: Corinne Hofmann
Stron: 301
Wydawnictwo: Świat Książki
Rok wydania: 2006
Moje zdanie: Gdy Corrinne razem z narzeczonym Marco wyjeżdża do Kenii myśli, że będzie to zwykła wyprawa, oderwanie się od szarej rzeczywistości. Z pewnością nie spodziewa się, że tam znajdzie miłość swojego życia- masajskiego wojownika Lketingę i zamieszka w tym kraju.
Wspaniała książka. Nie spodziewałam się, że tak mnie zainteresuje. Byłam razem z Corrine- autorką, która po latach spisała swoje życie w Afryce. Łatwe ono nie było, bo musiało dojść do zderzenia kultury europejskiej i tą prostych Masajów. Ci ludzie mają zupełnie inną mentalność. Oczywiście kobiety mają najgorzej. Za mąż wychodzą w wieku kilkunastu lat. Potrzebne są tylko do prac w domu i rodzenia dzieci. Nie mogą się sprzeciwiać mężowi, który żon może mieć kilka. Tyle ile jest w stanie wyżywić. Zdenerwowało mnie to, ale nic nie poradzę. Taka jest tam kultura, tradycja i kobiety muszą się z tym zgadzać. W takich chwilach myślę, jak to dobrze, że urodziłam się w Polsce.
Podobało mi się postępowanie Corrine. Potrafiła walczyć o swoje. Do rzucenia wszystkiego- domu, rodziny, pracy wystarczył jej zwykły impuls- widok pięknego Masaja. Może jest to działanie zbyt gwałtowne, ale odrobina takiego szaleństwa by się w życiu każdemu przydała. Wiele osób przestrzegało autorkę, ale ona nic sobie z tego nie robiła. Działała tak, jak podpowiadało jej serce. Jak czytamy na końcu, nigdy niczego nie żałowała. Przynajmniej przeżyła coś niesamowitego.
W książce odnajdziemy też wiele ciekawostek o życiu codziennym Masajów. Corrine mieszkała w ich wiosce, gdzie brakowało wody i pożywienia, więc coś niecoś podpatrzyła. Na końcu znajdziemy kilka zdjęć przedstawiających autorkę i Lketingę. Pozwoliły mi uwierzyć, że to o czym czytam działo się naprawdę. Teraz trochę o stylu. Pani Hofmann opisała swoje życie, choć pisarką jako taką nie była. ,,Biała Masajka” to jej debiut. Trochę się tego obawiałam, wrażenie spotęgował brak dialogów. Jednak gdy zaczęłam czytać nawet na to nie zwróciłam uwagi. Słownictwo jest proste, czyta się szybko i łatwo. Okładka przedstawiająca białą kobietę, wojownika masajskiego na tle sawanny ma w sobie to coś. Polecam! Nie znajdziecie tu przewodnika, opisów przyrody. Otrzymacie prawdziwą historię kobiety, która nie bała się walczyć o marzenia. Otrzymacie Afrykę: dziką, niebezpieczną, ale jak magiczną.
Ocena: 5+

27 kwi 2012

1.Kwiat Śniegu i sekretny wachlarz

Tytuł: Kwiat Śniegu i sekretny wachlarz
Autor: Lisa See
Stron: 351
Wydawnictwo: Świat Książki
Rok wydania: 2005
Moje zdanie: Nigdy nie przeczytałam równie wstrząsającej książki. Minęło już trochę czasu, ale ja nadal odczuwam w związku z nią ogromne emocje. Mała Lilia wstępuje w związek latong. Jest to para przyjaciółek, które do końca życia darzyć się będą ogromną miłością, dzielić wszelkimi trudnościami i troskami. Będą się kochać bardziej niż własnych mężów, gdyż w małżeństwie miłość w tamtej kulturze występuje rzadko.
Do tej pory Chiny znałam jedynie z książek Pearl S. Buck. Trafiłam na Lisę See i już wiem, że będzie to jedna z moich ulubionych autorek. Dzięki niej zapoznałam się z dawnym życiem kobiet w Chinach. Było ono bardzo trudne i wymagało dużej cierpliwości i charakteru. Chyba najgorzej miały młode mężatki, które nie widziały swojego męża do dnia ślubu i znały go tylko z opowieści innych osób. Teściowie traktowali je z pogardą, a jeśli nie mogły urodzić zdrowego syna były na straconej pozycji. Ze szczegółami został tu opisany proce krępowania stóp u dziewczynek, aby miały one piękne małe stópki, złote lilie. Wiele z nich umierało lub zostawało kalekami do końca życia. Nie wiedziałam, że towarzyszyło temu łamanie kości i zgniatanie ich na miazgę. Nawet nie potrafię sobie wyobrazić jaki to ból.
Nigdy nie słyszałam też o sekretnym piśmie, jakie znały tylko kobiety. Dzięki niemu mogły dzielić się ze sobą swoimi troskami i problemami. Historia Lilii, jej całe życie bardzo mnie wciągnęła i bardzo was zachęcam do przeczytania.  Pani See pisze w bardzo ciekawy sposób i bardzo zachęca do poszukania więcej informacji o rzeczach które nam przedstawiła. Polecam! Okładka oczywiście też kapitalna!
Ocena:6

Cześć.

Pewnie kilka osób zna mnie z mojego wcześniejszego bloga na Onecie. Nie usuwam go, ponieważ tam jest ponad 200 książek, które zrecenzowałam, a właściwie próbowałam zrecenzować, bo na razie nie umiem tak dobrze pisać. Na tamtym blogu zrobiłam sobie długą przerwę na egzaminy gimnazjalne. W tym czasie wiele się zmieniło i postanowiłam: ,,Dlaczego się nie przenieść, może będzie to wreszcie jakaś odmiana na lepsze?" Skusiłam się tymi pięknymi szablonami, łatwiejszą obsługą. Dodatkowo w marcu wygrałam książkę na blogu Słowa duże i małe . Uwierzyłam, że ja też mogę coś wygrać, ale za pośrednictwem Onetu nie mogłam tego ogarnąć. Także zaczynam. Niedługo długi weekend, później wakacje. Z pewnością będę dużo czytała i doskonaliła się w pisaniu. Na razie dodam recenzję książki, która już pojawiła się na Onecie, ale szczególnie mnie zachwyciła. Dalej będą jeszcze te pisane we ferie. To raczej tylko moje krótkie spostrzeżenia na temat jakiejś książki, ale i tak je zamieszczę. Także witajcie!
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka