Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą gotowanie

Pani od obiadów Marta Stokfisz

Odważna i charyzmatyczna? Kąśliwa i przebojowa? Jaka była Lucyna Ćwierczakiewiczowa znana ze swojej bestsellerowej książki kucharskiej 365 obiadów za 5 złotych ? Jedno jest pewne – zupełnie nie pasowała do swoich czasów, ponieważ znacznie je wyprzedzała. Kobiety w XIX wieku miały być dobrze wychowane, grzeczne i ułożone, a próby samodzielnego decydowania o sobie i wyrażania głośno swoich poglądów spotykały się z niezrozumieniem. Silny charakter oraz pewność siebie sprawiły, że Ćwierczakiewiczowa miała tyle samo przeciwników co zwolenników i wiele razy musiała spotykać się z przykrościami. Marta Stokfisz to publicystka, wykładowca, autorka wielu książek biograficznych. Jestem jej ogromnie wdzięczna za podjęcie próby przybliżenia nam fascynującej osoby jaką była Lucyna Ćwierczakiewiczowa. Muszę przyznać, że to nazwisko obiło mi się kiedyś o uszy, ale o bohaterce nie wiedziałam nic. Taka osoba nie może zostać zapomniana i mam nadzieję, że kogoś zachęcę do tej lektury. Dla mnie to...

Chabrowa w kuchni #7

Zaszczytny tytuł młodej żony musi nieść też ze sobą jakieś obowiązki. Lubię gotować, kombinować. Tym razem skusiłam się na kopytka z sosem . Danie kuchni polskiej, bardzo dobrze znane, a jednak robiłam je po raz pierwszy. Sos podobno był świetny. Inny niż zwykle, wszystko zawdzięczam dość dużej ilości dodanych składników. Zacznijmy od sosu. 1.Mięso drobno kroimy w kostkę. W moim przypadku było to mięso wieprzowe. Podsmażamy je na oliwie z oliwek. Gdy zacznie się rumienić wsypujemy do niego trzy, ewentualnie cztery łyżeczki słodkiej mielonej papryki. Kroimy w paseczki dwie dość dorodne cebule i dodajemy do mięsa. Kocham zapach podsmażanej papryki, cebuli i mięsa. 2.W tym czasie do rondelka dodajemy wodę, 2 listki laurowe. Podgrzewamy. 3.Gdy mięso i cebula przenikną się smakami z papryką wrzucamy je do wody. Ważne aby opłukać patelnię i wlać to do sosu. Tam jest cały smak. 4.Do sosu dodajemy jeszcze trochę soli, pieprzu, chili, dwa świeże, drobno pokrojone grzyby jeśli akura...

Chabrowa w kuchni #6

Na moim weselu jednym z dań była pyszna zupa serowa. Jej smak tak mocno utkwił mi w pamięci, że ostatnio postanowiłam przygotować sobie coś podobnego na kolację. Mąż został wysłany po serki topione, zachcianki trzeba spełniać. Nic nie kombinowałam, zupa jest szybka i banalnie prosta w wykonaniu. Od czego zaczynamy? 1. W małym garnku gotujemy wodę. Na wrzącą wodę wrzucamy jedną kostkę rosołową. 2.Do bulionu dodajemy warzywa. W moim przypadku były to mrożone warzywa pokrojone w paseczki. Chciałam aby wszystko jak najszybciej się ugotowało. 3.Gdy warzywa będą miękkie do zupy dodajemy dwa serki topione, u mnie był to śmietankowy i ziołowy. Czekamy aż się rozpuszczą. Można dodać jeszcze pokrojoną w plasterki kiełbasę. 4. W międzyczasie zrobiłam grzanki. Po prostu odświeżyłam chleb na patelni z odrobiną oliwy z oliwek. Pokroiłam w grubą kostkę. Smacznego :) Już niedługo: 295.Miłość i kłamstwa 296.Baśnie świata

Chabrowa w kuchni #4

Źródło Dzisiaj niestety bez zdjęcia potrawy. Zaginęła gdzieś w czeluściach aparatu. Pamięć się kończyła, trzeba było na szybko dokonać selekcji i tak kurczak curry poleciał. Wierzcie mi na słowo, że smakuje tak samo jak pięknie brzmi nazwa potrawy. Robi się ją szybko i naprawdę bardzo prosto. Super smakuje zarówno na zimno jak i na ciepło. Zupełnie nie podchodzą mi smaki kuchni japońskiej czy chińskiej za to kuchnia indyjska to zdecydowanie mój smak. Kiedyś kupiłam paczuszkę przyprawy curry i bardzo ją polubiłam. Na tyle, że często z nią kombinuję. Od czego zaczynamy? W garnku zagotowujemy osoloną wodę, wrzucamy do niej torebkę ryżu. Gotujemy według przepisu na opakowaniu. Pierś z kurczaka kroimy na kawałeczki, doprawiamy solą, pieprzem i dużą ilością naszego curry. Odstawiamy. Zastanawiamy się jakie warzywa chcemy mieć w naszej potrawie. Ja zwykle poprzestaję na dużej ilości marchewki i cebulki. Marchewkę kroimy na drobne paseczki, cebulkę też. Warzywa podsmażamy na ...

Chabrowa w kuchni #3

Mięso to coś co ostatnio ogromnie mi smakuje. No dobrze, zawsze tak było.Chociaż eksperymentuję z innymi potrawami to jednak nie umiałabym całkowicie odmówić sobie mięsa.Ostatnio zachciało mi się takiego swojskiego, wiosennego obiadu. Ziemniaczki, mizeria i żeby nie było nudno zamiast kotleta schabowego czy mielonego na obiad wpadło ich połączenie czyli kotlety pożarskie. Praktycznie całkowicie zrezygnowałam z dodatków. Nie chciałam żeby były za tłuste, w pierwotnej wersji powinnam dorzucić do nich majonez i starty ser. Czego tutaj użyłam? 1 pierś z kurczaka, 2 jajka, bułka tarta, troszkę posiekanej cebulki, łyżka mięciutkiego masła, sól, pieprz, chili Pierś z kurczaka siekamy w drobniutką kostkę. Dodajemy do niej jajko, bułkę tartą, cebulkę, masło i przyprawy. Mieszamy.  Drugie jajko roztrzepujemy. Formujemy kotleciki, obtaczamy w jajku, później w bułce tartej. Smażymy na patelni pod przykryciem aż do zrumienienia. Lubie je, ponieważ są bardzo mięciutkie, delikatne i to ...

Chabrowa w kuchni #2

Święta, święta i po świętach.Pewnie większość z was jest przejedzona, nie może wprost patrzeć na jedzenie. Ja jednak przychodzę z propozycją na słodko. Ciasto, które robiłam w piątek i właściwie dopiero dzisiaj przypomniało mi się o zdjęciu. Jutro pewnie byłoby to już niewykonalne.  Nie jest to propozycja dla kompletnych laików, ponieważ trzeba się z nim troszkę nabawić, nagimnastykować jednak efekt jest boski :) Znacie wafla Princessa? To właśnie ten smak :) Zaczynamy od upieczenia biszkoptu.  Rozgrzewamy piekarnik do 180 stopni. Wykładamy blachę papierem. Szykujemy 4 jajka. Oddzielamy białka od żółtek. Białka ubijamy. Stopniowo dodajemy 100 g cukru. Później po jednym żółtku. Dodajemy łyżeczkę cukru waniliowego.  Do masy przesiewamy wymieszane 65 g mąki tortowej z 2/3 łyżeczki proszku do pieczenia. Pieczemy ok. 25 min. Studzimy ciasto. Robimy galaretkę z białej czekolady. 12 g żelatyny zalewamy wodą i odstawiamy.  Dalej wszystko robimy...

Chabrowa w kuchni #1

Miało już tutaj u mnie nie być innych postów, same typowo książkowe jednak muszę przyznać, że brakuje mi takich przerywników. Ruszam z nowym cyklem. Mam nadzieję, że wam się spodoba i pokażę niektórym opornym, że gotowanie to bardzo łatwa sztuka. Ja sama dużo eksperymentuję, próbuję nowych rzeczy.W moim przypadku gotowanie to ciągła improwizacja. Te posty będą przypominać mi co ja tam dodałam i dosypałam. Gdy teraz przeglądam zdjęcia moich potraw niekoniecznie przypominam sobie z czego dane danie powstało :) Czasami zaglądam do lodówki i już w głowie kiełkuje mi pomysł na danie. W trakcie gotowanie coś zawsze dodam. Właściwie nigdy nie trzymam się sztywno przepisu.  Ostatnio był mój pierwszy raz z czerwoną papryczką. Na surowo nie była wcale taka ostra jednak po zagotowaniu się sosu była moc :) W moich przepisach nie będę podawać wam dokładnych proporcji. Sama robię wszystko na oko, próbuję, smakuję i to zawsze zdaje egzamin. Na pierwszy ogień idzie zupa z soczewicą. Napra...