II wojna światowa to temat poruszany przez mnóstwo książek. Niektórym wychodzi to lepiej, innym gorzej, ten czas jednak zawsze wywołuje sporo emocji. Czasami są to książki bardzo poważne, innym razem lżejsze i przystępniejsze dla czytelnika. Sól morza należy właśnie do tej drugiej kategorii. Jak mi się spodobała? Wywołała należyte emocje? Sól morza została osadzona w czasie mniej znanych wydarzeń II wojny światowej. Zimą 1945 roku, gdy prowadzona była ewakuacja Prus Wschodnich skrzyżowały się losy czworga młodych ludzi, właściwie nastolatków, którzy zmuszeni byli szybciej dorosnąć. Florian, Emilia, Joana i Alfred. Każde z nich jest w różnym wieku, odmiennej narodowości i z innym bagażem życiowych doświadczeń. Łączy ich jedno – wszyscy próbują dostać się na pokład olbrzymiego statku Wilhelma Gustloffa i każdego z tych młodych ludzi dręczy tkwiąca w głębi duszy tajemnica. Wystarczyło, że zaledwie otworzyłam tę książkę, a już zostałam ogromnie zaskoczona. Książka została zb...
Moje miejsce w sieci, w którym od lat dzielę się przeczytanymi książkami.