Święta, święta i po świętach.Pewnie większość z was jest przejedzona, nie może wprost patrzeć na jedzenie. Ja jednak przychodzę z propozycją na słodko. Ciasto, które robiłam w piątek i właściwie dopiero dzisiaj przypomniało mi się o zdjęciu. Jutro pewnie byłoby to już niewykonalne. Nie jest to propozycja dla kompletnych laików, ponieważ trzeba się z nim troszkę nabawić, nagimnastykować jednak efekt jest boski :) Znacie wafla Princessa? To właśnie ten smak :) Zaczynamy od upieczenia biszkoptu. Rozgrzewamy piekarnik do 180 stopni. Wykładamy blachę papierem. Szykujemy 4 jajka. Oddzielamy białka od żółtek. Białka ubijamy. Stopniowo dodajemy 100 g cukru. Później po jednym żółtku. Dodajemy łyżeczkę cukru waniliowego. Do masy przesiewamy wymieszane 65 g mąki tortowej z 2/3 łyżeczki proszku do pieczenia. Pieczemy ok. 25 min. Studzimy ciasto. Robimy galaretkę z białej czekolady. 12 g żelatyny zalewamy wodą i odstawiamy. Dalej wszystko robimy...
Moje miejsce w sieci, w którym od lat dzielę się przeczytanymi książkami.