Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą lektury szkolne

246.Dżuma

Tytuł: Dżuma Autor: Albert Camus Stron: 199 Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy Rok wydania: 2008 Moje zdanie: Chyba to już jedna z ostatnich lektur szkolnych.  Dżuma. Straszna choroba, która na przestrzeni wieków zabrała ze sobą miliony ludzkich istnień. Obserwujemy tu Oran. Z pozoru bardzo nudne miasteczko, które nagle zostaje zaatakowane przez tę straszliwą chorobę i odcięte od reszty świata. Jak wygląda życie, gdy w każdej chwili możesz zachorować? Jesteś odosobniony w cierpieniu, a najbliżsi nie mogę dostać się do miasta. Książka pełna niedomówień i paraboli, trzeba się nad nią głęboko zastanowić, ponieważ nie jest prosta, a wymaga przetrawienia. Gdyby patrzeć tylko na znaczenie dosłowne to obserwujemy tu ludzi postawionych w niezwykle trudnej dla nich sytuacji. Jedni szukają pociechy w Bogu, inni wprost przeciwnie. Doktor Rieux bierze sprawy w swoje ręce i próbuje walczyć, inni ludzie po prostu się poddają. Jest to opowieść o kruchości i ulotności naszego ...

222.Pożegnanie z Marią

Tytuł: Pożegnanie z Marią i inne opowiadania Autor: Tadeusz Borowski Stron: 303 Wydawnictwo: Siedmioróg Rok wydania: 2008 Moje zdanie: Kolejna książka opowiadające o obozach koncentracyjnych. Zbiór opowiadań. Muszę jednak przyznać, że chociaż poruszają tak ważny temat to nie poruszyły ani mnie, ani mojego serca. Autor skupił się według mnie bardziej na strukturze obozu, technice jak to wszystko funkcjonowało, a nie na osobistych przeżyciach ludzi.  Było kilka obrzydliwych opisów, ale po lekturze ,,Medalionów” tak bardzo mną one nie wstrząsnęły. Opowiadania te nie ciekawiły mnie bardzo, wolno i ciężko mi się czytało. Autor spojrzał na obozy z zupełnie innej strony. Nie zawsze tylko Niemcy okazywali się katami i dręczycielami, czasami było zupełnie inaczej. Ludzie utracili swoje człowieczeństwo. Recenzja bardzo krótka, ponieważ nie wiem co mam już o niej napisać. Ocena:3+/6

217.Medaliony

Tytuł: Medaliony Autor: Zofia Nałkowska Stron:52 Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie Rok wydania: 1984 Moje zdanie: ,,Ludzie ludziom zgotowali ten los”. Właściwie tyle by dzisiaj wystarczyło.  Zupełnie nie wiedziałam co to za książka. Pani kazała przeczytać kolejną lekturę. Nie pomyślałam co to za epoka. Zaczęłam czytać i z obrzydzenia rzuciłam ją w kąt.  Poczytałam i stwierdziłam, że to jedna z najbardziej wartościowych lektur w liceum. Jest to zbiór 8 opowiadań opowiadających o II wojnie światowej, zagładzie Żydów. Miałam trochę wiedzy na temat tego co tam się działo, orientowałam się, ale i tak ciężko mi było uwierzyć w to co czytam.  Chyba najstraszniejsze opowiadanie to ,,Doktor Spanner”. Opowiada o utracie przez ludzi ich człowieczeństwa. Wszędzie są tam trupy, poćwiartowane, w całości, a z nich wytwarza się mydło. Kolejne opowiadania też takie są. Niezwykle ciężkie psychicznie, trudne, wstrząsające. Krótkie, ale taka forma jest w tym wypadku chyb...

215.Proces

Tytuł: Proces Autor: Franz Kafka Stron: 159 Wydawnictwo: Greg Rok wydania: 2008 Moje zdanie: Kolejna z tegorocznych lektur. Czy znów okazała się dla mnie takim niewypałem? A może całkowicie inaczej. Franz Kafka to pisarz, który urodził się w Pradze w XIX wieku. Studiował prawo. ,,Proces” miał być tylko krótkim opowiadaniem. Przed śmiercią kazał spalić rękopis, który jednak przetrwał i został wydany.  Trzydziestoletni Józef K., pracownik banku zostaje bez żadnego powodu oskarżony i zostaje wszczęty przeciwko niemu proces. Czy bohater wygra z sądem?  Z pewnością nie jest to prosta lektura. Ciężko ją zrozumieć, jest tu wiele symboli, które dopiero musimy odczytać. To co najbardziej zauważyłam to opowieść o machinie biurokracji, w której centrum tkwi każdy człowiek. Jednocześnie jest samotny i wyobcowany z walce z wymiarem sprawiedliwości. Powinniśmy brać się z życiem za bary, nie czekać biernie na gwiazdkę z nieba, która wcale spaść nie musi. Chyba na to czekał J...

210.Ferdydurke

Tytuł: Ferdydurke Autor: Witold Gombrowicz Stron: 295 Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie Rok wydania: 2004 Moje zdanie: Lektury szkolne są na ogół niezrozumiałe. Ta przechodzi jednak wszelkie granice. Moja pani od języka polskiego powiedziała, że to wspaniała zabawa. No cóż… Najwidoczniej lubimy inne zabawy, nawet literackie.  Trzydziestoletni Józio budzi się pewnego dnia jako siedemnastolatek. Profesor Pimko prowadzi go do szkoły i upupia.  Nie, nie rozumiem tej książki zupełnie. Według mnie autor przekroczył tutaj granice wszelkiego absurdu. Lubię, gdy coś w książce jest przesadzone, ponieważ to uwypukla niektóre fakty. Tutaj, mam wrażenie, autor nie wiedział kiedy przestać.  Absurd goni absurd. Fabuła to dla mnie zlepek zupełnie niezwiązanych ze sobą słów.  Wielokrotnie otwierałam oczy szeroko ze zdumienia nie wierząc w to co czytam. Męczyłam się przy niej i z żalem spoglądałam na inne książki. Nie potrafię jej zrozumieć i nie przeczę, że komuś...

168.Jądro ciemności

Tytuł: Jądro ciemności Autor: Joseph Conrad Stron: 95 Wydawnictwo: Greg Rok wydania: 2008 Moje zdanie: Kolejna lektura szkolna.  Joseph Conrad, a właściwie Józef Teodor Korzeniowski urodził się na Ukrainie. Pływał na wielu żaglowcach, zwiedził kawał świata. Książka powstała na podstawie jego sześciomiesięcznego pobytu w Kongo Belgijskim.  Cała książka to opowieść kapitana Marlowa, który cofając się pamięcią wstecz opowiada o podróży do Kongo i niezwykłym człowieku- niejakim Kurtzu.  Ciężka, trudna książka, którą chyba jednak warto przeczytać. Nie jest długa, ale nie ma w niej dialogów, została napisana trudnym językiem i dlatego wolno się ją czyta. Wymaga ciszy, spokoju i zastanowienia się nad nią. Jednocześnie wzrusza i wymaga refleksji. Obserwujemy tutaj głębię człowieczeństwa, jego jądro. Chociaż kolonizacje, niewolnictwo i takie traktowanie czarnoskórych ludzi było wiele lat temu to temat dyskryminacji z powodu ,,inności” drugiego człowieka jest wci...

153.Wesele

Tytuł: Wesele Autor: Stanisław Wyspiański Stron: 213 Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy Rok wydania: 1994 Moje zdanie: Pozytywizm w szkole już za nami. Lektury z tej epoki okazały się jednymi z najlepszych. Jak będzie z Młodą Polską?  Przyznam, że nie łatwo mi napisać tę recenzję. No bo o czym jest ta książka? O weselu. Właściwie tu mogłabym zakończyć. Nic z niej kompletnie nie wyniosłam, nie zaciekawiła mnie. Chociaż muszę przyznać przeczytałam ją w jeden dzień. Wszystko dzięki podziałowi na akty i sceny. W takich książkach kartki po prostu płyną. Nie zmienia to faktu, że bardzo mało zrozumiałam.  Książka jest naszpikowana symbolami. Dodatkowo jeszcze wiejską, bardzo starą gwarą. Jedyne co zapamiętałam to ,,Miałeś chamie złoty róg”. Bardzo ciężka w odbiorze. Ocena:2/6 P.S. Ostatnio zauważyłam na blogu kilka komentarzy z kont anonimowych. Zapraszam do udzielania się zawsze. :) 

145.Zbrodnia i kara

Tytuł: Zbrodnia i kara Autor: Fiodor Dostojewski Stron: 495 Wydawnictwo: Greg Rok wydania: 2007 Moje zdanie: Kolejna, ostatnia już moja szkolna lektura epoki pozytywizmu. Jak mi się spodobało? Fiodor Dostojewski to rosyjski pisarz. Jego najważniejsze dzieła to ,,Idiota”, ,,Bracia Karamazow”, ,,Biesy”, ,,Zbrodnia i kara”. W tej ostatniej z niezwykłym podobieństwem opisał on zbrodni dokonaną na jego siostrze.  Rodion Romanowicz Raskolnikow to niezwykle biedny młodzieniec zamieszkujący Petersburg. Jego siostra i matka robią co mogą, aby ułatwić mu życie podczas gdy on nic w tej sprawie nawet nie próbuje zdziałać. Przychodzi mu do głosy straszny pomysł na zabicie starszej lichwiarki Aldony uderzeniem siekiery w głowę. Czy popełni ten straszny czyn?  Muszę przyznać, że książki z epoki pozytywizmu to jedne z najciekawszych lektur. Po dobrej ,,Lalce” tutaj było jeszcze lepiej. Od początku wiemy jak ta książka się skończy, ale i tak jest bardzo ciekawa. Psychika główn...

140.Lalka

Tytuł: Lalka Autor: Bolesław Prus Stron: 881 Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy Rok wydania: 1982 Moje zdanie: Moja pierwsza lektura w tym roku szkolnym . Na prawie dwa tygodnie nie pozwoliła mi czytać czegoś innego. Jak było? Bolesław Prus to twórca pozytywistyczny. Jest to epoka zaraz po romantyzmie kiedy wszystkie wzniosłe idee zaczęły upadać.  Stanisław Wokulski od pierwszego wejrzenia zakochuje się w pięknej Izabeli Łęckiej. Dzieli ich jednak wszystko: pochodzenie, majątek, charakter. Czy ta miłość ma szansę przetrwać?  Lektura, ale bardzo udana i ciekawa. Główny wątek to właśnie miłość do panny Łęckiej. Przez te prawie 900 stron gorąco kibicowałam Wokulskiego. Izabela wydała mi się jednak płytka i egoistyczna. W tamtych czasach wiele panien było wychowanych tylko i wyłącznie do kokietowania mężczyzn, aby zdobyć jak najlepszą partię i uczestniczenia w balach.  Ktoś porównał tę książkę do dzieł Jane Austen. Zgadzam się, klimat jest bardzo po...

112.Kordian

Tytuł: Kordian Autor: Juliusz Słowacki Stron: 125 Wydawnictwo: Greg Rok wydania: 2000 Moje zdanie: Ostatnia lektura na ten rok szkolny. Widać jaki mam poślizg. Czy mi się spodobała? Opowiada o Kordianie, którego poznajemy w wieku 15 lat, śledzimy jego podróż i zastanawianie się nad sensem życia i Polską pod zaborami.  No muszę przyznać, że dawno nie czytałam tak dziwnej książki. Zupełnie nie przypadła mi do gustu. Nie mamy tu jedności miejsca, czasu czy akcji. Nigdy mi to nie przeszkadzało jednak tutaj w ogromnym stopniu utrudniało czytanie.  Najpierw czytamy o piętnastoletnim Kordianie, przewracamy kartkę, i bach jest dorosłym mężczyzną. Na kolejnej, ni stąd, ni z owąd stoi na czubku Mont Blanc i wygłasza improwizację.  Książka ma opowiadać o Rosji, próbach odzyskania upragnionej przez Polaków niepodległości. Do mnie zupełnie nie trafiła. Ogólnie romantyczne dzieła mi się nie podobają, może tylko z wyjątkiem ballad. Są takie lekkie, rytmiczne, łatwe. P...

84.Świętoszek

Tytuł: Świętoszek Autor: Molier Stron: 121 Wydawnictwo: Greg Rok wydania: 2009 Moje zdanie: Kolejna lektura. Molier to największy francuski komediopisarz. Jego najważniejsze dzieła to, ,Szkoła żon”, ,,Skąpiec”, czy właśnie ,,Świętoszek”. Na początku była to jednak sztuka zakazana dla publiczności.  Wielu jej krytyków z pewnością w bohaterach musiało dostrzec swoje wady.  Tartuffe, tytułowy świętoszek to biedak, który zostaje przygarnięty do domu Orgona. Ten jest nim wprost zafascynowany. Wzrusza go jego uniżoność i pobożność. Wszystko zaczyna się komplikować kiedy pan domu chcę oddać gościowi wszystko. Na czele z ręką swojej córki.   Jedna z najlepszych lektura jakie dane mi było czytać. Spędziłam z nią wiele przyjemnych chwil. To komedia, więc nawet kilka razy się delikatnie uśmiechnęłam. Traktuje o dewocji, która jest dość powszechna także we współczesnym nam świecie. Nie tylko chodzi tu o kościół i przesadzoną, chorobliwą wręcz świątobliwość i czysto...

72.Makbet

Tytuł: Makbet Autor: Wiliam Szekspir Stron: 168 Wydawnictwo: Łódzkie Rok wydania: 1984 Moje zdanie: Lektura, a więc przeczytana z przymusu co odbiera każdej książce wartości i urody dla czytelnika. W dodatku to dramat, nie przepadam za takimi utworami, pisany ciężkim językiem z okresu baroku. Autor chyba każdemu znany.  Lektura opowiada o Makbecie, który usłyszawszy przepowiednię na swój temat za wszelką cenę chcę ją wprowadzić w życie. Nawet idąc po trupach do celu.  O dziwo nie było tak źle jak sobie wyobrażałam. Często musiałam spoglądać w przypisy, aby wszystko dobrze zrozumieć, ale czytało mi się szybko i przyjemnie. Lektura pokazuje siłę przeznaczenia. Zastanawia mnie fakt czy gdybyśmy znali swój los to chyba każdy, nawet podświadomie dążył by do jego spełnienia. Nawet jeśli krzywdziłby tym innych. Taka jest ludzka natura.  Bohaterowie są dość dobrze wykreowani. Najbardziej spodobała mi się postać Lady Makbet. Tak, wiem to czarny charakter, ale ...

52.Król Edyp

 Tytuł: Król Edyp Autor : Sofokles Stron : 65(z opracowaniem) Wydawnictwo : Greg Rok wydania: 2005 Moje zdanie: Pierwsza lektura w mojej szkole. Najbardziej obawiam się, że czasu wystarczy mi tylko na ich czytanie. Na razie jest nieciekawie, liczę na to, że wpadnę w ten mój rytm i będę się uczyła, czytała i robiła jeszcze tysiąc innych rzeczy. Trochę szkoda, że najpierw przerabiałam ,,Antygonę”, teraz wiedziałam co się wydarzy na końcu . Książka opowiada o tebańskim królu -Edypie, który zastanawia się dlaczego w kraju panuje straszna zaraza i za co mszczą się bogowie. Dowiaduje się, że w mieście przebywa zabójca poprzedniego władcy i to jest przyczyną chorób. Edyp postanawia go znaleźć i wygnać z Teb. Pomimo , że jest to dramat pisany z podziałem na role wszystko zrozumiałam, a czytało mi się szybko i płynnie. Zajęła mi ta lektura tylko jeden wieczór. Stawia ona przed nami problem jakim jest przeznaczenie w ludzkim losie. Choć wiele razy staramy się coś zrobić, wszy...