Isabel Allende to jedna z najsłynniejszych pisarek literatury iberoamerykańskiej. Nagrodzona w wielu państwach, jej powieści tłumaczone są na około 30 języków. Jak prezentuje się jej najnowsza powieść? Dalej trzyma formę? Irina Bazili to młoda imigrantka z Mołdawii. Własnie rozpoczyna pracę w domu spokojnej starości, Lark House. Gdy wprowadza się tam słynna malarka Alma to właśnie dziewczyna ma pomagać jej w porządkowaniu dokumentów i pamiątek. Razem z wnuczkiem ekscentrycznej staruszki trafiają oni na ślad tajemniczego japońskiego kochanka. Zaczynamy się starzeć w momencie narodzin, zmieniamy się z każdym dniem, życie jest ciągłym upływaniem. Ewoluujemy. Isabel Allende tworzy tak niezwykłe dzieła, że ilekroć przeczytam jakąś jej powieść rozpływam się później w zachwycie. Wystarczy zerknąć na moje pozostałe recenzje. Tak będzie i tym razem. Ogromnie mi się podobało. To opowieść o niezwykłej miłości i przywiązaniu jakie zdarzają się tylko raz w życiu. O przeciwno...
Moje miejsce w sieci, w którym od lat dzielę się przeczytanymi książkami.