Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą zdrada

Kolor milczenia Elia Barcelo

Istnieją trzy zagadnienia, które sprawiają, że po książkę sięgam bez chwili wahania. Jest to historia rodzinna, tajemnice oraz ciekawe tło historyczne. W tym przypadku każde z tych słów pojawiło się już na okładce, a więc z wielką chęcią sięgnęłam po Kolor milczenia . Jak mi się spodobało? Tak jak zwykle w przypadku książek tego typu czy może mam już przesyt takich historii? Całe życie Heleny zostało naznaczone przez jeden tragiczny dzień. W trakcie gdy wszyscy spokojnie bawili się na przyjęciu jej siostra została zgwałcona i brutalnie zamordowana. Wydarzenie to odcisnęło się piętnem na całej rodzinie, która zaczęła powoli dążyć do rozpadu. Teraz Helena jest uznaną na całym świecie malarką i powraca w rodzinne strony na ślub swojej wnuczki. Wydarzenia sprzed lat ciągle nie dają jej spokoju, a więc będzie to nie tylko powrót do przepięknej marokańskiej rezydencji, ale też podróż do początku historii jej rodziny oraz w głąb jej samej. Czy kobieta odnajdzie w końcu spokój i ukoje...

316.Gniew i świt

Jest kilka typów książek. Takie, że wasze recenzje mnie zaciekawią, wyrażę chęć ich przeczytania, a później i tak zginą gdzieś w natłoku innych ważnych spraw. Są i takie lektury gdzie zobaczenie okładki, przeczytanie opisu sprawia, że wręcz obsesyjnie zaczynam o niej myśleć. Wiem, że to takie must read - do przeczytania koniecznie. Tak było właśnie z powyższą pozycją. Czy słusznie? A może wielkie oczekiwania okazały się porażką? Chalid, osiemnastoletni kalif Chorasanu każdego ranka zabija swoje kolejne żony. Jest rządnym krwi potworem, wydaje się, że nie ma serca. Wkrótce jego kolejną ofiarą pada przyjaciółka szesnastoletniej Szahrzad, która przysięga zemstę. Wie, że musi być sprytna. Zamierza co noc opowiadać kalifowi baśnie by w dogodnym dla niej momencie odebrać mu życie. Co jednak gdy okazuje się, że Chalid skrywa wiele tajemnic i nic nie jest tym czym się wydaje. Ostatnio mało u mnie czasu na czytanie. Dom, dziecko, egzaminy. A jednak coś jest w tej lekturze, jakiś przy...

Kłamstwa, niedopowiedzenia...

Pięć lat temu... Tia zakochała się w żonatym Nathanie i zaszła z nim w ciążę. Oddała swoje dziecko do adopcji. Caroline uległa mężowi i zgodziła się na zaadoptować małą dziewczynkę chociaż to kariera jest dla niej ważna. Juliette dowiedziała się o zdradzie męża jednak postanowiła mu wybaczyć. Kilkoro zupełnie różnych od siebie ludzi, których połączyła niezwykła i pokręcona więź. Kłamstwa i niedopowiedzenia. Czasami wolimy coś przemilczeć niż powiedzieć co tak naprawdę się stało. To właśnie niewyjaśnione sprawy przywiodły bohaterów do punktu, w którym się obecnie znajdują. To też historia o okłamywaniu samego siebie, niedopuszczaniu do swojego umysłu pewnych myśli, które najpierw znikają tylko po to aby wrócić ze zdwojoną siłą.  Randy Susan Meyers stworzyła niezwykle udaną obyczajówkę. Mimo tego, że relacje panujące pomiędzy bohaterami są bardzo trudne i niecodzienne to jednak czytelnik z łatwością może się utożsamić z którąś ze stron. To opowieść o wszystkim tym co spoty...

,,Udręka braku pożądania" i ,,Zakonnice odchodzą po cichu"

Recenzje tych książek pojawiły się na portalu Czytamwszędzie. Na koniec wszystko wam podlinkuję. Dlaczego uważam, że warto dowiedzieć się o nich coś więcej? Obie są dość krótkie, ,,Udręka braku pożądania" zaledwie 100 stron, ,,Zakonnice odchodzą po chichu" to 200.  Każda z nich jest jednak bardzo inspirująca. Zaznaczyłam w nich mnóstwo cytatów, do których będę z pewnością w przyszłości wracać. ,,Udręka braku pożądania" Janusza L. Wiśniewskiego to zbiór króciutkich tekstów. Porównałabym ją do dzieł Erica-Emmanuela Schmitta. Dużo treści, a mało słów. Mnóstwo takich trafiających do człowieka pojedynczych, nierozbudowanych zdań o zdradzie, miłości, życiu. Książka do której się wraca. ,,Zakonnice odchodzą po chichu" Marty Abramowicz to reportaż. Pierwszy w mojej czytelniczej karierze jednak ogromnie udany. Opowiada o tym co dzieje się za zamkniętymi drzwiami zakonów żeńskich, o tym, o czym raczej się nie mówi. Mocna i kontrowersyjna lektura.  Zapraszam...

151.W krainie białych obłoków

Tytuł: W krainie białych obłoków Autor: Sarah Lark Stron: 614 Wydawnictwo: Sonia Draga Rok wydania: 2012 Moje zdanie: Autorka pracuje jako przewodniczka. Podczas swoich podróży zafascynowała ją przede wszystkim Nowa Zelandia. Wiele lat spędziła na badaniu obyczajów Maorysów. Jej debiut tak jak i w ,,Krainie białych obłoków” spotkały się z uznaniem czytelników.  Jest rok 1852. Nowa Zelandia jest dopiero kolonizowana. Mnóstwo mężczyzn udało się w tamte strony w poszukiwaniu przygód. Jedyne czego im brakuje to obecność kobiet. Dwie młode dziewczyny wyruszają w podróż, aby wyjść za mąż za kompletnie nieznanych im mężczyzn. Helen- młoda guwernantka za farmera, a Lady Gwyneira za ,,owczego barona”. Czy znajdą tam miłość i szczęście?  Lubicie sagi rodzinne? Historie wielopokoleniowe, gdzie na porządku dziennym są zakazane miłości, zdrady, kłótnie i zwady. Jeśli tak to bez wahania sięgnijcie po tę powieść. Jest niesamowita. Obserwujemy tu życie Gwyn, Helen, ich dzieci...