Po spokojnych lekturach przeszedł czas na coś lekkiego i odrobinę zwariowanego. Sięgnęłam po książkę o zabawnym tytule Randka z homo sapiens i wpadłam po uszy w świat Janie Morris. Janie Morris poznajemy w dość nieprzyjemnych okolicznościach w trakcie trwania najgorszego dnia w jej życiu. Rozstała się z chłopakiem, straciła pracę, mieszkanie. Utknęła w toalecie bez papieru toaletowego. Co jeden problem to poważniejszy. Gdyby tego było mało całe jej upokorzenie widzi obłędnie przystojny ochroniarz Quinn, który ma dla niej pewną propozycję. Kapitalna powieść obyczajowa do przeczytania przez każdego w gorszym okresie życia. Poprawa humoru gwarantowana. Ja nawet nie zliczę ile razy podczas jej lektury wprost płakałam ze śmiechu. Już od pierwszej strony zostajemy wciągnięci w zabawne i momentami absurdalne wydarzenia. Ta książka to po prostu lekka, napisana bez zadęcia powieść, która dostarczy nam wiele godzin rozrywki. Sama historia, wydawać by się mogło, nie ma w sobie ni...
Moje miejsce w sieci, w którym od lat dzielę się przeczytanymi książkami.