Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Afryka

Zostań ze mną Ayọ̀bámi Adébáyọ̀

Ayọ̀bámi Adébáyọ̀ to nigeryjska autorka. Zostań ze mną to jej debiut, który pochłonął mnie całkowicie na jeden weekend. Sięgnęłam po nią, bo chciałam czytać coś lżejszego gabarytowo podczas usypiania dziecka. Przy czytaniu można było mnie zastać jeszcze później, gdy synek już smacznie spał. Oprócz jednego mankamentu to naprawdę świetna książka. Jeśli jesteście ciekawi co nie do końca mi się spodobało to zapraszam do czytania. Yejide i Akin to małżeństwo z czteroletnim stażem, które niestety nie doczekało się jeszcze dziecka. W każdej kulturze i kręgu prędzej czy później pojawiają się nietaktowne pytania dotyczące potomka, ale w społeczności plemienia Joruba jest to kwestią nadrzędną. Yejide często słyszy propozycje dotyczące najlepszych lekarzy, znachorów, naciągaczy. Rodzina męża naciska nawet na wzięcie drugiej żony. Takiej, która jak najszybciej stanie się brzemienna. Zostań ze mną to historia, którą czyta się szybko i lekko. Autorka używa prostych, niewyszukanych i n...

Swing time Zadie Smith

P o prozę Zadie Smith sięgnęłam już ładnych kilka lat temu, chyba w gimnazjum. Autorka wcale nie pisze łatwo, nad jej powieściami należy się skupić, a więc trochę dziwi mnie, że jak na tamtą chwilę z O pięknie czy Białych zębów wyciągnęłam mnóstwo wniosków i refleksji. Jak wyglądało nasze spotkanie po latach? Tracey i narratorka powieści, której imienia autorka nie zdradzi aż do ostatniej strony poznały się na lekcjach tańca. Obie były czarnoskóre, a więc od razu się sobą zainteresowały. Ich przyjaźń miała wiele wzlotów i upadków, tyle ile różnic je dzieliło. Tracey ma prawdziwy talent do tańca, natomiast narratorka nadrabia pasją. Jedna ma ładny i bogaty dom zamieszkiwany przez nią i jej rodziców, natomiast druga tylko zaniedbane mieszkanie i samotnie wychowującą ją matkę. Wkrótce różnice stają się tak widoczne, że jakakolwiek znajomość pomiędzy dziewczynami wydaje się być już niemożliwa. Swing time to książka, nad którą należy się pochylić. Czyta się ją niełatwo, poniew...

Bieg po życie, bieg po marzenia...

Tytuł: 292. Bieg po życie Autor: Lopez Lomong oraz Mark Tabb Stron: 278 Wydawnictwo: SQN Sine Qua Non Rok wydania: 2015 Moje zdanie: Jeśli ktoś interesuje się lekkoatletyką i olimpiadami ten z pewnością słyszał o Lopezie Lomongu. Ja pamiętam go dzięki jego charakterystycznemu imieniu. To olimpijczyk. W Pekinie niósł flagę Stanów Zjednoczonych. Z pewnością jednak mało kto wie jaką traumatyczną historię przeżył.  Opisał swoje życie, aby pomóc innym i zebrać pieniądze na fundację pomagającą Sudańczykom.  Lopez urodził się w małej sudańskiej wiosce i w wieku sześciu lat został z niej porwany. Razem z trzema kolegami uciekł z obozu. Bez odpoczynku biegł przez trzy doby. Tak zaczęła się jego podróż do olimpiady w Pekinie.  Dawno nie czytałam tak inspirującej i motywującej książki. Została tak ciekawie napisana, a historia jest na tyle wciągająca, że w trakcie jej czytania do razu miałam ochotę wstać i wziąć się z życiem z bary. Marzenia mogą się spe...

285.Aminata

Tytuł: Aminata Autor: Lawrence Hill Stron: 533 Wydawnictwo: Black Publishing Rok wydania: 2015 Moje zdanie: Lawrence Hill wychowywał się w rodzinie walczącej o prawa człowieka. Był wolontariuszem podróżującym do Afryki. Jego książka została życzliwie przyjęta na całym świecie.  Aminata Diallo urodziła się w afrykańskiej wiosce Bayo. Została porwana przez handlarzy niewolników i od tamtej pory próbowała wrócić do rodzinnego miejsca. Aż do końca życia. W czasie swojej wędrówki znalazła się w Karolinie Południowej, Sierra-Leone, a nawet w Londynie.  Ostatnio dużo książek tego typu można u mnie znaleźć. Ta z pewnością będzie należała też do tych najszybciej przeczytanych. Losy i historia Aminaty są niezwykle wciągające i poruszające. Do tego jest tutaj dość dużo dialogów, więc kolejne strony po prostu płynęły. Kolejny raz zastanawiałam się jak można sądzić, że drugi człowiek należy do mnie? Jak można kogoś traktować w taki sposób?  Pełno tutaj obrzydl...

168.Jądro ciemności

Tytuł: Jądro ciemności Autor: Joseph Conrad Stron: 95 Wydawnictwo: Greg Rok wydania: 2008 Moje zdanie: Kolejna lektura szkolna.  Joseph Conrad, a właściwie Józef Teodor Korzeniowski urodził się na Ukrainie. Pływał na wielu żaglowcach, zwiedził kawał świata. Książka powstała na podstawie jego sześciomiesięcznego pobytu w Kongo Belgijskim.  Cała książka to opowieść kapitana Marlowa, który cofając się pamięcią wstecz opowiada o podróży do Kongo i niezwykłym człowieku- niejakim Kurtzu.  Ciężka, trudna książka, którą chyba jednak warto przeczytać. Nie jest długa, ale nie ma w niej dialogów, została napisana trudnym językiem i dlatego wolno się ją czyta. Wymaga ciszy, spokoju i zastanowienia się nad nią. Jednocześnie wzrusza i wymaga refleksji. Obserwujemy tutaj głębię człowieczeństwa, jego jądro. Chociaż kolonizacje, niewolnictwo i takie traktowanie czarnoskórych ludzi było wiele lat temu to temat dyskryminacji z powodu ,,inności” drugiego człowieka jest wci...

26.Biała czarownica

 Tytuł: Biała czarownica Autor : Ilona Maria Hilliges Stron : 283 Wydawnictwo : Świat Książ ki Rok wydania: 2007 Moje zdanie: Nigdy nie słyszałam o tej autorce. Jak udało mi się dowiedzieć to dość popularna, niemiecka pisarka, studiowała socjologię Krajów Trzeciego Świata. Po książkę sięgnęłam ze względu na napis, że jeśli spodobała mi się ,,Biała Masajka”, ,,Biała czarownica” też to uczyni. Owszem ta pozycja jest nawet lepsza. Ilona Hilligies wyjechała do Kenii już po ślubie z czarnym mężczyzną. Tam miała wiele rozterek sercowych, jeszcze więcej finansowych, a nawet magicznych. Jak ułożyło się jej życie? Zamieszkała w Afryce, czy nie dała rady? Jeśli chcecie się tego dowiedzieć sięgnijcie po książkę. Ja chyba ostatnio bardzo polubiłam książki o Afryce. Czytam taką przynajmniej jedną na półtora miesiąca. Trzeba się przenieść na inne kontynenty. ,,Biała czarownica” spodobała mi się, ponieważ nie traktuje zbyt dużo o kulturze i mentalności mieszkańców Kenii o czym ...

21.Moja afrykańska miłość

 Tytuł: Moja afrykańska miłość Autor : Corinne Hofmann Stron : 175 Wydawnictwo : Świat Książ ki Rok wydania: 2006 Moje zdanie: Corinne Hofmann mieszka w Austrii. Kilka lat temu pojechała na wycieczkę do Keni, spotkała masajskiego wojownika Samburu- Lketingę i tam zamieszkała. Swoje życie opisała w ,,Białej Masajce”. Ta książka to już trzecia część jej przygód. Corinne wraca w niej do Barsaloi- wioski gdzie mieszka jej była afrykańska rodzina. Boi się jak zostanie tam przyjęta i czy wiele się przez te 14 lat zmieniło. Podoba ła mi się dużo mniej niż pierwsza część. Autorka już na spokojnie przyjeżdża do Kenii, nie przeżywa żadnych niebezpiecznych przygód. Jej pobyt w porównaniu do dawnego życia jest wręcz luksusowy. Opowiada ona o tym jak zmieniła się Afryka przez 14 lat. Są dobra jak i złe strony. Łatwiej i wygodniej się tam żyje, ale rozwój, technologia niszczą tamtejszą kulturę, zwyczaje. Utkwił mi w głowie taki problem. Dawniej ludzie chodzili wszędzie pieszo. Gdy ...

2.Biała Masajka

Recenzja ta pojawiła się już na moim blogu na Onecie. Postanowiłam opublikować ją również tu, ponieważ chcę jechać wypożyczyć sobie trzecią część. Drugiej nie zrecenzuje, ale może niektórzy nie wiedzą jak to wszystko się zaczęło. Robię to specjalnie dla Was. Tytuł: Biała Masajka Autor: Corinne Hofmann Stron: 301 Wydawnictwo: Świat Książki Rok wydania: 2006 Moje zdanie: Gdy Corrinne razem z narzeczonym Marco wyjeżdża do Kenii myśli, że będzie to zwykła wyprawa, oderwanie się od szarej rzeczywistości. Z pewnością nie spodziewa się, że tam znajdzie miłość swojego życia- masajskiego wojownika Lketingę i zamieszka w tym kraju. Wspaniała książka. Nie spodziewałam się, że tak mnie zainteresuje. Byłam razem z Corrine- autorką, która po latach spisała swoje życie w Afryce. Łatwe ono nie było, bo musiało dojść do zderzenia kultury europejskiej i tą prostych Masajów. Ci ludzie mają zupełnie inną mentalność. Oczywiście kobiety mają najgorzej. Za mąż wychodzą w wieku kilkunastu l...