Październik i pierwszy rok studiów zbliża się wielkimi krokami. Moje koleżanki już wpadły w szał zakupów. Super profesjonalne notatniki, długopisy za 100 złotych. Przecież będą dużo pisać, wspaniałe dzienniki i kolorowe kalendarze. Tyle będzie spraw do ogarnięcia. Ja w tym roku stawiam na minimalizm. Trochę mnie już poprzednie lata nauczyły, problemy z pieniędzmi też. Studia zaoczne to więcej nauki własnej więc postawiłam na taki właśnie tryb. Pięć zeszytów na spirali z Biedronki po 4,99 każdy. Nie są mi potrzebne profesjonalne notatniki za 15 złotych, w roku szkolnym nawet więcej tylko po to żeby mieć w czym notować. Biedronka naprawdę postawiła na studentów i była dla nich świetna oferta. Zeszyty są naprawdę porządne, a napis ,,Dziewczyna jak malowana" totalnie mnie zauroczył. Ciężko go było dostać. Na 12 godzin wykładów z pewnością nie będę nosić tysiąca zeszytów. Jeden z możliwością wyrywania kartek musi dać radę. Kolorowe karteczki z Biedronki po 2,49 każdy. Z pe...
Moje miejsce w sieci, w którym od lat dzielę się przeczytanymi książkami.