Styczeń. Miesiąc, w którym miałam czytać tylko i wyłącznie dla przyjemności, bez spinania się. Nie myśląc o tym, że coś muszę. W listopadzie miałam taki moment, że chciałam dodawać recenzje regularnie trzy razy w tygodniu. Męczyłam się, czytanie nie sprawiało mi wtedy radości. W styczniu dodawałam już raz na jakiś czas. Okazało się, że ilość wejść i komenatrzy też się zwiększyła. Paradoksalnie im mam mniej przeczytać, tym czytam więcej. W styczniu udało się przeczytać 9 książek. Nawet nie zdajecie sobie sprawy jak ten wynik mnie cieszy, ponieważ w tym miesiącu zaczęłam też więcej ćwiczyć i realizować moje noworoczne postanowienia. Udało mi się nawet wyjść do kina na film ,,Narzeczony na niby", a kolejne trzy wyjścia już są w niedalekich planach. W styczniu przeczytałam: Mroczne zakamarki Przepis na drugą szansę My mieliśmy szczęście Kobieta w oknie Swing time Węzeł prawdy Cudowny chłopak Komisarz Gordon.Pierwsza sprawa Znajdź mnie jeszcze raz Po kliknięciu na tytuł zostanieci...
Moje miejsce w sieci, w którym od lat dzielę się przeczytanymi książkami.