23 kwi 2018

Rzecz o sowach Leigh Calvez

Wydawnictwo Muza
Rzecz o sowach to kolejna z książek przyrodniczych jakie do mnie ostatnio dotarły. Super, że obecnie praktycznie każde wydawnictwo oferuje pozycje tego typu - z pewnością każdy znajdzie coś dla siebie.

Sowy to mityczne stworzenia, którym przypisuje się dar przepowiadania przyszłości. To też symbol mądrości. Nie bez powodu mówi się ,,mądry jak sowa". Jakie są te ptaki naprawdę? Jak żyją, polują, wychowują pisklęta i jak chronić te piękne i majestatyczne zwierzęta?

Rzecz o sowach to zapis obserwacji poszczególnych gatunków sów przez autorkę Leigh Calvez. W każdym z rozdziałów poświęciła miejsce na dokładne scharakteryzowanie morfologii oraz charakterystycznych zachowań danych sów. Opisuje też swoje obserwacje, które niestety w większości przypadków kończą się niepowodzeniem. Pokazuje to jak ogromnego szacunku trzeba nauczyć się do przyrody, aby ją badać. Doświadczeni naukowcy, którzy mają różnorodne sposoby na zwabienie sów, często spędzają wiele godzin w bezruchu, aby nic ciekawego nie zobaczyć. 

Rzecz o sowach to opowieść o przepięknych ptakach, których jest już niestety coraz mniej na całym świecie. Zawsze podczas czytania takich książek zdumiewa mnie fakt jak idealnie natura wszystko urządziła. Sowy jak wiele innych ptaków klują się asynchronicznie. Jedne wcześniej, inne później. W przypadku niedostatku pokarmu przeżywają starsze, które mogą nawet wypchnąć młodsze z gniazda. Gdy warunki są sprzyjające wszystkie pisklęta mają szansę na przeżycie. To ogromnie brutalne, ale zapewnia przetrwanie gatunku. Szkoda, że zbyt gwałtowna działalność człowieka sprawia, że przyroda nie nadąża z wykształcaniem takich ewolucyjnych przystosowań. 

Jedyne co mnie trochę raziło podczas czytania to powtarzanie niektórych informacji praktycznie w każdym rozdziale. To taki błąd nie wpływający na ocenę, ponieważ mnie te powtórki denerwowały, a u innych osób sprawią, że dana informacja zostanie szybciej zapamiętana.

Rzecz o sowach to napisana prostym, przystępnym i przyjemnym językiem książka popularnonaukowa o sowach i ogromnej pasji. Śmiało może sięgać po nią każdy, ponieważ nie ma w niej zbyt wielu trudnych, fachowych słów. Wszystko jest zrozumiałe. 
Ta lektura pokaże wam jak wiele cierpliwości, pokory i szacunku dla przyrody musi mieć człowiek. Ja chętnie przeczytałabym jakąś inną powieść autorki, ponieważ bada też inne zwierzęta, nie tylko sowy.
Ocena:5-/6
Tytuł: 401. Rzecz o sowach
Autor: Leigh Calvez
Stron: 253
Wydawnictwo: Muza
Rok wydania: 2018
Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Muza i Business & Culture 

18 kwi 2018

Mroczny układ Dawid Waszak

Recenzja książki
Kurier dostarczył mi pewną paczkę. Już z daleka widziałam, że jest jakby pochlapana krwią. Miejmy nadzieję, że to tylko czerwona farba, ale już ten wstęp zapowiadał mi bardzo emocjonującą lekturę.

Kacper wraca do Polski, aby rozpocząć nowe życie. Niespodziewanie wpada w wir tajemniczych wydarzeń i zostaje oskarżony o morderstwo. Czy to wszystko ma jakiekolwiek powiązanie z domem dziecka gdzie chłopak przeżył kilka lat swojego życia?

Ostatnio coraz mocniej przekonuję się, że Polska nie ma czego się powstydzić, zwłaszcza jeśli chodzi o autorów mroczniejszych powieści. Mroczny układ to naprawdę rasowy thriller, który skutecznie zajął mnie na kilka godzin. Jego kluczowym plusem jest z pewnością klimat. Główny bohater spędził kilka lat w domu dziecka. Mroczny, stary budynek, surowa dyrektorka stosująca kary egzekwujące wzorowe zachowanie wychowanków. Podczas czytania retrospekcji  gdzie bohater przypominał sobie te wydarzenia aż jeżyły mi się włoski na karku. Oprócz tego właściwie przez większą część powieści Dawid Waszak dostarcza nam szczątkowe informacje na temat tego kto stoi za próbą wrobienia Kacpra w morderstwo. Te zagadki, przeszłość bohatera i niedopowiedzenia sprawiają, że nad całą powieścią wisi ciężki i niepokojący klimat udzielający się czytelnikowi. Zakończenie wprawi pewnie każdego w osłupienie i jestem pewna, że będziecie po nim wyczekiwali kolejnego tomu.

Mroczny układ to historia od której nie sposób się oderwać. Styl autora bardzo mnie zaskoczył. Ten thriller jest po prostu dobrze napisany, dopracowany, wszystko jest w nim na swoim miejscu. To pióro, któremu nie brak lekkości i płynności. Bardzo się z tego powodu cieszę, ponieważ Mroczny układ to czwarta powieść Dawida Waszaka. Myślę, że kolejne sprawią, że usłyszymy o nim w szerszych kręgach.

Czy polecam? Tak! Wielbiciele thrillerów będą usatysfakcjonowani. Już nie musicie szukać wśród zagranicznych autorów. To thriller, który wzbudza niepokój swoim ciężkim i mrocznym klimatem, a nie gra na uczuciach za pomocą brutalnych i makabrycznych opisów. Ważne tylko by czytać ją gdy już nic innego nie ma się do zrobienia, ponieważ naprawdę wciąga.
Ocena:5/6
Tytuł: 400.Mroczny układ
Autor: Dawid Waszak
Stron: 350
Wydawnictwo: Novae Res
Rok wydania: 2018
Za egzemplarz dziękuję autorowi :)

16 kwi 2018

Wszystko przed nami Samantha Young

Wydawnictwo Burda
Romanse to chyba jeden z moich ulubionych gatunków literackich. Kocham przeżywać razem z bohaterami te emocje, czasami nawet uronić kilka łez. Dlatego też nazwisko autorki wielokrotnie obiło mi się już o uszy. Wiele osób zachwyca się jej powieściami. Czy ja też dołączyłam do tego grona?

Obecne życie Nory jest przeciwieństwem tego, które sobie wymarzyła. Pracuje w barze z fast foodem, nie studiuje, a wieczory spędza w obecności wiecznie narzekającego ojca. Gdy pojawia się okazja ucieczki do Szkocji, dziewczyna nie waha się nawet chwili. Jej życiowa szansa dość szybko zmienia się w największą porażkę, którą może uratować tylko pewien niezwykle przystojny Szkot.

Wszystko przed nami to historia, która urzekła mnie od pierwszego spojrzenia i nie chodzi mi tylko o przepiękną okładkę i wklejkę. To po prostu ciekawa opowieść o miłości, która musi przetrwać wiele niepowodzeń i przeciwieństw losu. Za główną zaletę uważam fakt, że opowieść nie powiela dobrze znanych nam już schematów. Często każda powieść Young Adult przebiega tak samo, zmieniają się tylko miejsca i kreacje postaci, główna oś historii pozostaje ta sama. Tak nie stało się w przypadku Wszystko przed nami.

Nora to bohaterka, której los niezwykle mnie poruszył. Choroba ojca przesłoniła całe jej życie, wszystkie plany i marzenia. Nie mogła studiować, grać w teatrze, czy znaleźć pracy, która sprawiałaby jej satysfakcję. Myślę, że każdy chciałby wyrwać się z takiej pułapki, a więc jej postępowanie jest tutaj całkowicie uzasadnione i bardzo polubiłam się z tą postacią. Jeszcze lepiej było w przypadku Aidena. Przystojny, opiekuńczy, troskliwy. No cóż, większości z kobiet spodoba się ta postać.

Wszystko przed nami to historia miłosna niepozbawiona wielkich emocji, ponieważ autorka często wprowadza zwroty akcji. Zdecydowanie nie oszczędza swoich bohaterów i wystawia ich związek na wiele prób. Myślę, że mogę ją polecić każdemu wielbicielowi gorących romansów.
Ocena:5/6
Tytuł: 399.Wszystko przed nami
Autor: Samantha Young
Stron: 447
Wydawnictwo: Burda Książki
Rok wydania: 2018
Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Burda

11 kwi 2018

Kuba niedźwiedź. Historie z gawry Renata Kijowska

Moda na książki przyrodnicze opanowała już cały rynek wydawniczy. Praktycznie każde wydawnictwo może pochwalić się choć jedną pozycją tego typu. Dziennikarka Renata Kijowska i wydawnictwo Znak poszli o krok dalej i tak powstała opowieść o niedźwiedziach dla najmłodszych.

Renata Kijowska to reporterka TVN, mama dwóch chłopaków, która postanowiła napisać opowieść taką, która spodoba się przede wszystkim jej dzieciom. Na podstawie rozmów z niedźwiedziologami stworzyła historię o niedźwiadku Kubie i jego młodszym bracie Beniu. Zwierzęta przyjaźnią się z lisem i wiewiórką, przeżywają mnóstwo przygód, a ogromna ciekawość doprowadzi ich aż do bliskiego spotkania z ludźmi. Jak to się skończy?

Kuba niedźwiedź. Historie z gawry to książka, która zachwyciła mnie już od pierwszych stron. Dziecko się bawiło, ja czytałam mu w tle. W pewnym momencie synek z niedowierzaniem patrzył się na płynące mi po policzkach łzy. Za kilka lat sam dorośnie i zrozumie jak ta historia jest mądra i wzruszająca. To opowieść o dzikiej przyrodzie, która nie została w żadnej sposób wygładzona i ugrzeczniona jak to z wieloma książkami dla dzieci bywa. Są kłusownicy, zwierzęta giną, tak jak ma to miejsce w prawdziwym świecie. Zgadzam się z napisem na okładce, że to historia z pazurem. Wywołuje mnóstwo łez, wzruszenia, ale żeby nie było zbyt ciężko nasze zwierzęta mają też mnóstwo śmiesznych przygód, które rozładują napięcie.

Ta historia jest nie tylko piękna, poruszająca, ale też ucząca miłości do przyrody i prawidłowych zachowań. Pod pozorem bajkowej opowieści przemyca mnóstwo informacji, nie tylko o niedźwiedziach, ale też o ochronie przyrody. Po każdym rozdziale mamy mnóstwo informacji o niedźwiedziach, ich zachowaniach, historii, które autorka zebrała podczas rozmów z fachowcami w swojej dziedzinie. Brawa za naprawdę świetne przygotowanie pod względem merytorycznym. To wszystko uczy wrażliwości i tego, że człowiek powinien myśleć o tym, że nie jest na świecie sam. Jest częścią ogromnej machiny jaką jest przyroda. Myślę, że im wcześniej zaczniemy wpajać dzieciom takie proste zasady jak nie dokarmianie dzikich zwierząt czy nie wyrzucanie śmieci do lasu, to tym wcześniej będziemy cieszyć się pięknym światem.

Muszę też wspomnieć o pięknych ilustracjach Anny Łazowskiej. Są delikatne, nie pstrokate, ale jednak nie brak im koloru. Doskonale uzupełniają opowieść i lubimy je z dzieckiem oglądać.

Czy polecam? Ja jestem zachwycona. Myślałam, że ta lektura mi się spodoba, ale nie sądziłam, że jest w stanie wywołać u mnie tyle łez wzruszenia. To książka, która jest bardzo mądra, dojrzała, ale przy tym nadal urokliwa i ciekawa dla dzieci. Uczy pozytywnych zachowań, przybliża nam życie niedźwiedzi. Pokazuje jaki otaczający nas świat jest piękny, czasami wystarczy tylko oderwać na chwilę oczy od ekranu komputera, telewizora czy telefonu. Wywołuje mnóstwo emocji i jeszcze nie raz do niej wrócimy. Polecam ją wszystkim, bo to na tyle uniwersalna historia, że odnajdą się w niej zarówno starsi jak i dorośli.
Ocena:6/6
Tytuł: 398.Kuba niedźwiedź. Historie z gawry
Autor: Renata Kijowska
Stron: 156
Wydawnictwo: Znak
Rok wydania:2018
Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Znak :)

9 kwi 2018

13 minut Sarah Pinborough



Sarah Pinborough to autorka, która już zasłynęła swoimi thrillerami i powieściami dla młodzieży na całym świecie. Napisała dobrze przyjętą Co kryją jej oczy. Gdy tylko przeczytałam opis powieści, którą widzicie powyżej od razu zapragnęłam ją przeczytać. Jaka to była lektura?

Szkoła średnia. Młodzież wchodząca w dorosły świat jest szczególnie brutalna i po prostu wredna. Zwłaszcza dziewczyny. Chyba każdy z nas spotkał się w szkole z podziałami na grupy. W jednej są zawsze najpiękniejsze, najpopularniejsze dziewczyny. Druga to szkolne wyrzutki, z którymi nie chce nikt rozmawiać. Trzecia jest gdzieś pośrodku. Właśnie do takich realiów wrzuca nas Sarah Pinborough. Jedna z szkolnych Barbie – największych i najwredniejszych piękności zostaje znaleziona w lodowatej rzece. Na jej szczęście zimno spowolniło akcję serca, przez co była ona jakby poddana hibernacji. W stanie śmierci klinicznej trwała 13 minut i teraz niczego nie pamięta. Wydaje jej się tylko, że pokłóciła się ze swoimi najlepszymi przyjaciółkami. Zupełnie nie może sobie jednak przypomnieć wydarzeń sprzed wypadku. Czy to koleżanki próbowały ją zabić? Co ma z tym wspólnego jej dawna znajoma Rebecca?

13 minut to thriller, który po prostu się połyka. Miałam poczytać chwilkę w święta wielkanocne i skończyło się na tym, że doczytałam ją do końca. Ogromnie lubię czytać thrillery, w których postacie to współczesna młodzież. Żyjemy w czasach gdzie wystarczy jedno kompromitujące zdjęcie na Instagramie czy Facebooku, aby zmarnować komuś życie. Media społecznościowe to miejsca, gdzie toczy się ważna część akcji powieści 13 minut. Nie wiadomo czy najlepsze przyjaciółki Natashy byłyby zdolne do jej zabójstwa.

Zaletą tej powieści jest fakt, że autorka trochę wodzi nas za nos. Niby pozwala nam się domyślać kilku rzeczy, ale wiemy tylko tyle ile sama chce nam pokazać. Zakończenie wprawiło mnie w niemałą konsternację. Nie wpadłabym akurat na takie rozwiązanie sprawy.

13 minut to thriller, przy którym po  można się zrelaksować i miło spędzić czas. Wielbiciele krwawych powieści gdzie gęsto ściele się trup nie będą usatysfakcjonowani, ale wszyscy szukający lekkiej rozrywki oraz lubiący czytać o nastolatkach i skomplikowanych relacjach panujących na szkolnym korytarzu z pewnością przeczytają ją w ciągu kilku godzin.
Ocena:4+/6
Tytuł: 397.13 minut
Autor: Sarah Pinborough
Stron: 424
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Rok wydania: 2018
Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Prószyński i S-ka

5 kwi 2018

Podsumowanie marca 2018

Podsumowanie u mnie jak zwykle z małym opóźnieniem. Wydaje mi się, że dopiero wczoraj był Sylwester, a tu już wiosna. Wiosna kalendarzowa, bo w chwili pisania tego posta pada śnieg z deszczem. Czas pokaże czy w końcu zrobi się ciepło, a ja będę spędzać z dzieckiem całe dnie na dworze na czym z pewnością ucierpi moje czytelnictwo.
W marcu przeczytałam 9 książek. Styczeń, luty, marzec. Co miesiąc taka sama ilość książek. Cieszy mnie fakt, że czy to mnóstwo obowiązków czy czas gdy jest trochę lżej zawsze udaje mi się wyrobić normę. 
Zrecenzowałam: 
Oprócz tego przeczytałam trzy książki dla Czytamwszędzie:
Jak wasze książkowe wyniki? Po kliknięciu zdjęcia poniżej zostaniecie przeniesieni do mojego rozdania z książką Rzecz o sowach na Instagramie :)

R O Z D A N I E 🐰Zajączek rozdaje #rzeczosowach 🐇dzięki uprzejmości @wydawnictwomuza mam dla was egzemplarz książki widocznej na zdjęciu 🌷 Musicie ✔️ dodać mnie do obserwowanych @chabrowacczytelniczka oraz @wydawnictwomuza ✔️ zaprosić w komentarzu 3 osoby ✔️ opublikować informację o konkursie na instastory 😁 pamiętaj mnie oznaczyć Wysyłka tylko na terenie Polski, pokrywam koszty wysyłki, a wydawnictwo ufundowało egzemplarz książki. Rozdanie trwa od dzisiaj czyli 30.03 do 13.04, później w ciągu trzech dni opublikuję wyniki #książka #books #bookstagram #bookstagrampl #bookstagramtopasja #booklove #bookadict #bookadiction #czytanietopasja #czytaniejestsexy #chabrowa #mojeukochaneczytadelka #instabook #instapic #instaphotography #photography #photooftheday #march #polish#polishgirl #rozdanie #konkurs #wygraj
Post udostępniony przez @ chabrowacczytelniczka

3 kwi 2018

Gotuję, nie marnuję Kuchnia zero waste po polsku Sylwia Majcher

Grupa Wydawnicza Foksal
Święta wielkanocne już za nami. Z całą pewnością zostało wam mnóstwo resztek i niewykorzystanych produktów. Wydaje mi się, że mieszkając na wsi łatwiej jest nie marnować, zawsze są zwierzęta, które zjadają chleb lub inne produkty. W mieście często nie ma co zrobić z tymi artykułami.

Gotuję, nie marnuję to książka napisana z prawdziwą pasją i zaangażowaniem książka kucharska. Oprócz świetnych przepisów Sylwii Majcher, o których napiszę wam później na uwagę zasługuje również wstęp. Mamy tu prawie 50 stron o tym jak planować tygodniowe menu, przechowywać produkty, ograniczać ilość artykułów w sklepowym koszyku czy prawidłowo rozróżniać termin ważności i uważności. Znalazłam tu wiele wskazówek jak lepiej organizować sobie życie by wykorzystywać resztki, a w konsekwencji marnować jak najmniej. Przecież każdemu z nas zależy na oszczędnym i ekonomicznym życiu, które dba o nasze środowisko. Nikt nie chce niepotrzebnie wydawać pieniędzy. 

Gotuję, nie marnuję to przede wszystkim mnóstwo pysznych i zdrowych przepisów za niewielkie pieniądze. Obawiałam się, że z resztek nie może wyjść nic smacznego. Nic bardziej mylnego. Od razu po otworzeniu tej książki kucharskiej byłam zachwycona, a pierwszy przepis wykonany już kolejnego dnia. Przepisy, które tu znalazłam są banalnie proste. Myślę, że każdy jest w stanie je wykonać, a jednocześnie większość produktów pewnie macie w swoich szafkach czy lodówkach. Sprawdzą się w przypadkach awaryjnych gdy trzeba wyczarować coś smacznego, a nie ma czasu na odwiedzenie sklepu. Przygotowanie tych dań nie zajmuje też dużo czasu.Na zdjęciu widzicie brownie z dojrzałych bananów. Z takich, które mają już brązową skórkę i z pewnością powędrowałyby już do kosza. Ciasto było idealnie puszyste, a jednocześnie wilgotne i pulchne. Mój synek zjadł sam dwa kawałki, a więc to najlepsza rekomendacja. To samo z jajkami zapiekanymi w czerstwych bułkach. 

Gotuję, nie marnuję. Kuchnia zero waste to książka kucharska, której nie sposób nie polecić. Zwłaszcza osobom, które dopiero zaczynają swoją przygodę w kuchni i nie wiedzą jeszcze jak organizować zakupy lub planować tygodniowe menu. Wszyscy inni z pewnością odnajdą w niej mnóstwo pomysłów na zdrowe i smaczne dania z udziałem resztek. 
Ocena: 5/6
Tytuł: 396.Gotuję, nie marnuję. Kuchnia zero waste
Autor: Sylwia Majcher
Stron: 199
Wydawnictwo: Buchamnn
Rok wydania: 2018
Za egzemplarz dziękuję Grupie Wydawniczej Foksal :)
Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.