Z autorką Tarryn Fisher miałam ogromny problem. Kilka lat temu przeczytałam Mimo moich win i zraziłam się do tego stopnia, że miałam już nie sięgać po książki pani Fisher. Po tym czasie Wydawnictwo SQN wydawało kolejne książki pisarki. Każda z lepszą oceną. Nie mogłam się już dłużej boczyć i Bogini niewiary trafiła na moją półkę. Yara. Dziewczyna, która każdy większy problem rozwiązuje ucieczką, przeprowadzką, nowym życiem. Jest barmanką i pewnego dnia, właśnie w barze spotyka przystojnego Davida. Pewny siebie facet, który na wstępie mówi jej, że kiedyś zostanie ona jego żoną. Tak rodzi się wzajemna fascynacja. Czy David odnajdzie w Yarze swoją muszę, dzięki której jego muzyka poruszy więcej ludzkich serc? Czy dziewczyna potrafi stworzyć normalny związek i przestanie uciekać od problemów? Zaczęłam czytać tę książkę i stwierdziłam, że jej początek to zwyczajna opowieść o chłopaku i dziewczynie i rodzącemu się właśnie uczuciu. Im więcej stron było już przeczytanych, atmosf...
Moje miejsce w sieci, w którym od lat dzielę się przeczytanymi książkami.