Dzień dobry. Przychodzę dziś do was z kolejnym tekstem na temat bożonarodzeniowej książki. Zupełnie przepadłam w tym klimacie i mam zamiar czytać je aż do końca roku. Mam nadzieję, że wybaczycie mi tę monotematyczność, tym bardziej, że pod względem opinii też będę statyczna – znów mi się podobało, ale mam małe uwagi. Arkadiusz to niezwykle specyficzny mężczyzna – po rozwodzie, ale tworzący ze swoją byłą żoną, a nawet rodziną swojego przyjaciela ciekawą, patchworkową rodzinę. Jest melomanem, prowadzi ekskluzywny sklep audiofilski dla koneserów. Kocha dobre wina, popijać mocną herbatę oraz nienawidzi zmian. Pewnego dnia, dzwoni do niego dawno niewidziany przyjaciel – Michał i prosi o spotkanie. Co kombinuje? Jaki udział będzie mieć w tym wszystkim najbliższy przyjaciel Arkadiusza – Klemens i oddziedziczona w spadku winnica? Arkadiusz to postać niezwykle specyficzna, charakterystyczna. Taka, której sylwetkę przywołacie oczyma wyobraźni jeszcze po przeczytaniu kilkudziesięciu ...
Moje miejsce w sieci, w którym od lat dzielę się przeczytanymi książkami.