Stan błogosławiony rzeczywiście ma swoje zachcianki. Ostatnio chodziła za mną cukinia. Gdy już jedną sobie kupiłam to kompletnie nie miałam pomysłu na jej kreatywne zastosowanie i wydobycie z niej jak najwięcej smaku. Na szczęście przypomniało mi się, że cukinia to typowe warzywo wykorzystywane w leczo, a ja nigdy go w tej potrawie nie jadłam. Leczo kojarzy nam się raczej z papryką jednak ja toleruję ją tylko w stanie surowym. Jakoś tak nie przepadam za jakkolwiek przetworzoną. Na początku miało być tylko warzywnie, musiałam jednak dodać troszkę kiełbasy. Tak, żeby reszta domowników chociaż spróbowała. Spróbowała i ogromnie im smakowało. Zaczynamy od najdłużej trwającej czynności. Wstawiamy osoloną wodę na ryż. Gdy się zagotuje wrzucamy ryż i gotujemy według przepisu na opakowaniu. Opcjonalnie kroimy kiełbasę w cienkie plasterki. Podsmażamy na rumiany kolor. Cukinię obrałam ze skórki. Boję się tych wszystkich nawozów i oprysków. Wolę dmuchać na zimne. Pokroiłam ją w p...
Moje miejsce w sieci, w którym od lat dzielę się przeczytanymi książkami.