Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą lipiec

Podsumowanie lipca

Lipiec powoli dobiega końca. Jak pisałam wam miesiąc temu, po obronie miałam w planach tylko czytanie i pisanie recenzji na bloga. Życie jak zwykle mnie zweryfikowało i praktycznie od 1 lipca synek zachorował. Dostałam opiernicz od lekarzy, bo jeśli dziecko w wieku 6 miesięcy - 2 lata gorączkuje to z pewnością ząbkowanie. U nas okazało się to zapaleniem płuc i trzy kolejne tygodnie spędziłam na pielęgnowaniu synka. Praktycznie nie mogłam odstąpić od niego na krok, a więc sporo czytałam, ale nie mogłam pisać recenzji na komputerze. Teraz mogę, ale przez to upały nie mam kompletnie weny na napisanie jakiejkolwiek opinii. W lipcu przeczytałam mnóstwo, ponieważ aż 14 książek. Z tego 5 dziecięcych na głos synkowi. Które poleciłabym wam najmocniej? Z pewnością przeczytaną niedawno Oblubienicę morza. Przepiękna historia o konflikcie izraelsko-palestyńskim. O miłości, marzeniach. Powieść, która przez opis pełne okrucieństwa długo pozostaje w pamięci. Pokój służącej to powieść, która u...

Podsumowanie lipca

Lipiec już za nami. Lato w tym roku jakieś kapryśne. Jednego dnia trzeba chodzić w kurtkach, drugiego tropikalne upały. Pierwszą połowę lipca spędziłam najpierw na szukaniu dobrego laptopa do pisania pracy licencjackiej oraz próbach zwrotu wadliwego towaru. Zamówiłam laptopa przez internet z odbiorem do salonu Komputronika. Okazało się, że działa on dużo gorzej niż mój dziesięcioletni sprzęt, wiatraczek buczy jak odkurzacz. Powiedziano mi, że tak ma być. Gdy jednak okazało się, że moje dziecko zdąży się wyspać kiedy ten komputer się uruchomi postanowiłam go zwrócić. Znów były przeprawy ze zwrotem, kurierem. Generalnie już teraz będę kupować wszystko w sklepie. Ciekawa jestem jak rozwiąże się ta sprawa, ponieważ od tygodnia cisza, zero kontaktu ze strony sklepu, ani komputera, ani pieniędzy ze zwrotu. Pracę musiałam zacząć pisać na starym laptopie. Pewnie myślicie sobie, że kto pisze pracę we wakacje. :) Ja. W roku akademickim może być z moim dzieckiem ciężko, trzeba coś nadgonić. ...

Stosik #50

Czerwiec i lipiec obfitują w taką ilość wspaniałych nowości i zapowiedzi, że sama nie wiem co czytać. Najlepiej chciałabym mieć na swojej półce wszystko. O czym poczytacie u mnie w najbliższym czasie? 1.Gruzja. W drodze na Kazbek i z powrotem.    Nigdy nie byłam za granicą. Zawsze brakowało pieniędzy. Później zbieraliśmy na wesele, byłam w ciąży, a teraz mam malutkiego synka. Dalekie wojaże muszę odłożyć na inny termin. Na razie odbywam podróże książkowe, na własnej, prywatnej bujanej huśtawce. Pobieżnie przejrzałam i myślę, że też będę zadowolona. 2.Srebrny widelec   Mam ogromną nadzieję, że wydawnictwo Muza po raz kolejny mnie nie zawiodło i ta powieść obyczajowa mocno mi się spodoba. Czytałam debiut tej autorki - Kwitnący krzew tamaryszku i bardzo miło ją wspominam.  3.Jutro będzie koniec świata    Propozycję recenzji tej powieści otrzymałam od samej autorki. Zgodziłam się chociaż ostatnio rzadko sięgam po powieści dla młodzieży. Zaciekawił mnie...

Podsumowanie lipca

Lipiec. Połowa wakacji już za nami. Miesiąc bycia mężatką też. Właściwie nic się nie jeszcze nie zmieniło. No może niedługo wydadzą mi w urzędzie dowód na inne nazwisko. Ten miesiąc spędziłam głównie na odpoczynku i pochłanianiu dużej ilości książek. Jedzenia też :) Podobno gdy organizm przygotowuje się do porodu to jest apetyt na wszystko. Na obrazku swojski twarożek, nawet nie równa się z tym kupionym w sklepie, jagody, trochę sosu czekoladowego. Tak sobie dogadzam. Możecie też zobaczyć jak widzę ostatnio świat- wszystko przesłonięte ogromnym brzuchem. Będzie mi go chyba brakować :) Pogoda nie rozpieszczała, nie zachęcała do spacerów, wolałam spełniać się w kuchni. Po raz pierwszy zrobiłam kopytka, które okazały się pyszne. Podzielę się z wami przepisem. Jeśli chodzi o książki to w tym miesiącu przeczytałam ich aż 11.  Mam ogromną nadzieję, że gdy mały będzie na świecie pozwoli mi czytać chociaż połowę z tego. Nie wyobrażam sobie życia bez książek i bloga. Pewnie będz...