Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą mydło w płynie

Mydło w płynie, róża damaceńska i piżmo

Dzisiaj na tapecie znów mydło. Tym razem Palmolive, róża damaceńska i piżmo.  Mydło ma standardowy dozownik, który dozuje nam odpowiednią ilość mydła. W sam raz na umycie rąk. Myje co jest chyba najważniejsze, nie wysusza. Jest niesamowicie wydajne. Używam go już od miesiąca i w dalszym ciągu nie zużyłam nawet mniejszej połowy. Co jest w tym mydle najprzyjemniejsze to zapach. Wiem, że wielu z was może nie przypaść do gustu, ponieważ jest bardzo mocny i dość ciężki. Ja jednak bardzo go lubię. Wszystko przez to, że kocham zapach piżma, róży także, a więc takie połączenie wydaje mi się idealne. Dzisiaj króciutko, chciałam tylko żebyście o mnie nie zapomnieli. Już jutro zaprezentuję wam mój stosik na długie, jesienne wieczory.  

Mydło w płynie, Isana, mango i pomarańcza

Odkąd mam własną łazienkę wreszcie mogę sama decydować jaki zapach mydła ma myć. Na początek skusiłam się na Isanę, Mango i pomarańcza. Skład: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Sodium Chloride, Cocamidopropyl Betaine, Coco Glucoside, Glyceryl Oleate, Propylene Glycol, Mangifera Indica Fruit Extract, Styrene/Acrylates Copolymer, Parfum, Sodium Lactate, Citric Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, CI 155100.  No chemia, a jak. Gdzieś tam widzę ekstrakt z mango. Raczej od mydła nie wymagam zbyt wiele, mogłoby być lepiej, ale nie jest źle. Inne rzeczy to rekompensują. Konsystencja jest dość rzadka, spływa z dłoni jednak mi to zupełnie nie przeszkadza. Zapach jest obłędny. Rzeczywiście możemy wyczuć tu mango i pomarańczę. Nie są to jednak jakieś chemiczne owoce, ale prawdziwy, energetyzujący zapach, który zostaje na dłoniach. Nie jest jednak jakiś mocny, tylko wtedy taki delikatny, otulający. Jeśli chodzi o działanie to mydło jak to mydło myje. Odkrywcze, wiem. Dobrze się...