Dzisiaj na tapecie znów mydło. Tym razem Palmolive, róża damaceńska i piżmo.
Mydło ma standardowy dozownik, który dozuje nam odpowiednią ilość mydła. W sam raz na umycie rąk.
Myje co jest chyba najważniejsze, nie wysusza. Jest niesamowicie wydajne. Używam go już od miesiąca i w dalszym ciągu nie zużyłam nawet mniejszej połowy. Co jest w tym mydle najprzyjemniejsze to zapach. Wiem, że wielu z was może nie przypaść do gustu, ponieważ jest bardzo mocny i dość ciężki. Ja jednak bardzo go lubię. Wszystko przez to, że kocham zapach piżma, róży także, a więc takie połączenie wydaje mi się idealne. Dzisiaj króciutko, chciałam tylko żebyście o mnie nie zapomnieli. Już jutro zaprezentuję wam mój stosik na długie, jesienne wieczory.