Tytuł: Córka kata
Autor: Oliver Potzsch
Stron: 477
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania: 2011
Moje zdanie: Kupiłam ją już jakiś czas temu na promocji w Biedronce. Wiele o niej wcześniej słyszałam, czytałam pozytywne recenzje. Długo jednak nie mogłam na nią znaleźć czasu.
Autor wywodzi się z rodziny Kuislów. Od XVI do XIX wieku ród ten był jednym z najsłynniejszych rodów bawarskich katów. W małym miasteczku Schongau dochodzi do serii bardzo brutalnych morderstw dokonanych na dzieciach. Na ich ciałach zostały namalowane jakieś magiczne symbole. Okazuje się, że wszystkie dzieci spotykały się u akuszerki Marty, która zostaje uznana czarownicą. Schongauski kat wraz z córką Magdaleną i medykiem Simonem próbują dociec prawdy co tak naprawdę dzieje się w miasteczku?
Długo ta książka musiała czekać na swoją kolej, teraz tego żałuję. To niesamowicie dopracowany i trzymający w napięciu kryminał, którego realia osadzone zostały w czasach katów, królów i rycerzy. Bardzo mi taki klimat odpowiada. Ludzie wtedy byli niesamowicie zabobonni i jedno niewłaściwie użyte słowo mogło wywołać prawdziwą katastrofę. W miasteczku tym naprawdę spłonęło na stosie wiele kobiet, które podejrzewano o konszachty z diabłem.
Szczegółowo opisano tutaj narzędzia kata, nie dziwię się, że wiele osób przyznawało się do zupełnie niestworzonych zarzutów. Straszne, ale też niesamowicie ciekawe te historie. Książka trzyma w napięciu od początku do końca. Razem z katem i jego kompanami poruszamy się po całym miasteczku i próbujemy dociec kto stoi za bestialskimi morderstwami. Język jest prosty, książkę po prostu połknęłam. Polecam!
Ocena: 5/6
P.S Promocja -40% w Rossmannie na kolorówkę już od 22 listopada. Potrwa do 28.
P.S Promocja -40% w Rossmannie na kolorówkę już od 22 listopada. Potrwa do 28.