Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą literatura piękna

Długi płatek morza Isabel Allende

Pamiętam jak kilka lat temu przeglądając biblioteczne regały w oczy rzuciły mi się książki Isabel Allende. Nic o niej nie wiedziałam, wypożyczyłam jedną z nich. Pokochałam jej twórczość na tyle, że przeczytałam wszystko co było w bibliotece, a teraz nie mogłam sobie odmówić tej nowości. W opisie czytamy, że to książka o dwójce ludzi – młodym lekarzu wojskowym Victorze i Roser – ciężarnej kobiecie, których losy podczas niezwykle krwawej hiszpańskiej wojny domowej nierozerwalnie się ze sobą splatają. Racja, ale dla mnie to historia, gdzie bohaterem jest całe społeczeństwo osób, które musiały uciekać ze swojego kraju, wyzbyć się tradycji, rozdzielić z bliskimi i podróżować do Chile, które jawiły im się jako egzotyczna i dziwna kraina. W przypadku Allende trzeba wiedzieć, że otoczka historyczna, która wyjaśnia kontekst wszystkich zdarzeń jest wyjątkowo gruba i nie można jej pominąć. Pamiętam, że absolutnie w każdej swojej książce autorka szczegółowo przybliża nam czasy w trakcie któryc...

Wierzyliśmy jak nikt Rebecca Makkai

Myślałam, że trzy dni to idealny czas na ochłonięcie po przeczytaniu tej książki. Siadam do pisania opinii o niej i w dalszym ciągu nie wiem dokładnie jak przekazać wam jak mocno mi się podobało. To tak wielowątkowa i wielowymiarowa historia. Rok 1985, Yale Tishman, na stanowisku dyrektora rozwoju galerii sztuki w Chicago ma zamiar wprowadzić na wystawę zbiór świetnych obrazów z kolekcji ekscentrycznej starszej pani. Napotyka pewne problemy, razem z właścicielką odbywa podróż do czasów wojny i wielkiej miłości. Wokół niego miasto wymiera, AIDS zbiera swoje śmiertelne żniwo. 2015. Fiona – jedna z przyjaciółek Yale przybywa do Paryża poszukując córki, od której mocno się oddaliła. Pomieszkuje u wspólnego znajomego – fotografa, który dokumentował epidemię AIDS w Chicago. Wierzyliśmy jak nikt to książka, która rozpoczyna się bardzo charakterystyczną sceną. Przyjaciele spotykają się na pogrzebie jednego z nich – młodego Nico, którego każdy uwielbiał i podziwiał. Później w ce...

Zbieranie kości Jesmyn Ward

Miasteczko Bois Sauvage w stanie Missisipi w przededniu rozpętania się prawdziwego piekła na ziemi – huraganu Katrina. Gdzieś w tym rozgardiaszu rodzina – czternastoletnia Esch, która właśnie dowiaduje się, że jest w ciąży, jej trzej bracia oraz nieudolny ojciec alkoholik. Była morderczą matką siekącą do kości, ale pozwoliła nam przeżyć, choć zostawiła nas gołych, zdumionych, pomarszczonych jak niemowlęta, ślepych jak szczeniaki i wygłodniałych słońca jak świeżo wyklute małe węże. Zbieranie kości – Jesmyn Ward Ten zaledwie jednozdaniowy fragment książki zagnieździł się w mojej głowie i nie pozwala mi przestać go analizować już od kilku dni. Myślę, że już to krótkie zestawienie słów pozwala zauważyć niezwykły kunszt autorki, która pisze dość surowo, naturalistycznie, nie szczędzi   prostych, ale mocnych porównań i opisów przez co trafnie wwierca się w serce. O Jesmyn Ward słyszałam sporo dobrego przy okazji opinii o jej poprzedniej książce wydanej w Polsce – Śpiewajcie,...

Ewangelia według węgorza Patrik Svensson

Węgorze – ryby, które od wieków wywołują u ludzi wiele skrajnych emocji. Z jednej strony ich życie ogromnie nas ciekawi, z drugiej kształt przypominający węża przeraża i budzi obrzydzenie. Całe życie węgorza to ciągłe przeobrażanie i przeistaczanie, a na koniec wielka podróż do Morza Sargassowego – kolebki wszystkich młodych węgorzyków. Gdyby mocniej się zastanowić, to życie człowieka również przypomina taką wędrówkę. W Ewangelii według węgorza autor wspomina swoje dzieciństwo, maluje obraz ojca, a wśród tych wspomnień niczym ulotny cień zawsze krąży węgorz i jego pasjonująca historia. Zupełnie nie wiedziałam czego się po tej książce spodziewać. Czy będzie dotykała bardziej literatury popularnonaukowej, dzienników, wspomnień czy powieści? Jak się okazuje odnalazłam w niej cząstkę każdego z tych gatunków i niektóre fragmenty przypadły mi do gustu mocniej, inne znacznie mniej. Cała książka została podzielona na wzajemnie przeplatające się rozdziały. Część traktuje o węgorzach i...

Strupki Paulina Jóźwik

Alzheimer. Choroba, która zabiera po kawałeczku, skrawku wspomnień i sprawia, że osoba chora traci samego siebie, nie potrafi poznać najbliższych czy wyartykułować podstawowych słów. Bardzo obciążająca psychicznie dla członków rodziny. Właśnie na tę chorobę zapadła Hanna Maj, ukochana babcia, z którą wiążą się najpiękniejsze wspomnienia Poli. Jednak gdy ze starszą panią zaczęło dziać się źle młoda dziewczyna coraz rzadziej odwiedzała rodzinną wieś, zatracała się w miałkim życiu. Teraz wraca na pogrzeb Hanny i próbuje uporządkować fakty i tajemnice związane z jej rodziną. Ubywanie pamięci to ubywanie życia. Ta choroba przenosi się na innych. To niepamiętanie zamienia się w perz wokół szyi, który odcina dopływ świata. Strupki Paulina Jóźwik Rok 2020 to dla mnie wspaniały czas pod względem czytelniczym. Praktycznie w każdym tygodniu trafiam na perełkę, którą chciałabym jak najszerzej pokazać i zwrócić na nią uwagę czytelnika. Strupki to dla mnie historia bardzo osobista, int...

Berdo Anna Cieślar przedpremierowo

Zrobiło mu się słabo, a może nie miał sił już wcześniej, ale dopiero teraz odczuł to namacalnie, zupełnie realną słabością. Objął głowę rękami i zwisał niczym pijany nad stołem, niepomny, że jest gościem w czyimś domu. I nagle łzy zaczęły kapać na podziurawiony niby śrutem blat, jedna po drugiej, a za nimi kolejne. Pozwalał im płynąć, bał się tylko, że Radek zobaczy, bo kiedy syn widzi ojca w stanie kompletnej słabości, to ta świadomość zostaje w nim już do końca i nadgryza poczucie własnej siły i sprawstwa, jak kornik drewno, a potem w wydrążone korytarze zaczynają się sączyć niepewność i lęk przed jutrem. Berdo - Anna Cieślar Berdo, a właściwie Michał mieszka wraz z małym synkiem w leśnej chacie w Bieszczadach. Jest niezwykle ostry i surowy nie tylko dla otoczenia, ale też dla najbliżej mu osoby – kilkuletniego Radka. Jest też kłusownikiem. Bez mrugnięcia okiem podejmuje się zlecenia od bogatych klientów na zabicie dwóch wilków i niedźwiedzia. Zabijanie zwierząt, ich patro...

Miedziaki Colson Whitehead

Colson Whitehead to autor słynnej, nagrodzonej w 2017 roku Pulitzerem książki Kolej podziemna . Od dawna chciałam ją przeczytać, a więc z chęcią zagłębiłam się w Miedziaki . To dla mnie przedsmak pisarstwa tego człowieka i próba zastanowienia się co jest tak genialnego w jego prozie. Miedziak to nazwa zakładu poprawczego dla chłopców działającego na Florydzie w latach 60. XX wieku. Miejsce to istniało naprawdę i autor oddał głos wychowankom tego przybytku. Elwood Curtis jest niezwykle grzecznym, uczynnym chłopcem, który dobrze się uczy i ma szansę dostać się na uczelnię. Mógłby mieć wszystko – dobry start w życiu, mnóstwo kolegów. Gdyby tylko nie był czarnoskórym człowiekiem w Ameryce, który na każdym kroku musi doświadczać niesprawiedliwości, nierówności i wyszydzania. W wyniku znalezienia się w niewłaściwym miejscu w niewłaściwym czasie trafia do Miedziaka. Piekła na ziemi. Mam ogromny problem z ocenieniem tej książki, ponieważ historia Elwooda i wszystkich czarnoskórych...