Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Zadie Smith

Widzi mi się Zadie Smith

Zadie Smith. Przeczytaliście już jakąś książkę autorki? Jeśli tak to którą? Ja na swoim koncie mam już Swing time, Białe zęby czy O pięknie . W każdej z nich odnalazłam coś szczególnego i wartościowego, a więc bez wahania sięgnęłam po Widzi mi się . Widzi mi się to zbiór esejów autorki, który powstawał przez osiem lat. Jest nazywany manifestem Zadie Smith i rzeczywiście porusza tematy obecne w jej twórczości. Wszystkie tematy, które w powieściach odnajdujemy w wypowiedziach bohaterów czy pomiędzy wierszami, tutaj są jasno i wyraźnie zaznaczone. Jednocześnie te tematy rasizmu, problemów społecznych to tylko mały wycinek tego co tutaj znajdziemy. Możemy poznać autorkę od zupełnie innej strony, przekonać się ile z własnych doświadczeń życiowych przeniosła do swoich książek i jaka jest prywatnie. Niezwykle inteligentna, elokwentna i oczytana. To tylko trzy z licznych przymiotów określających autorkę, które nasuwają mi się podczas czytania. Ten zbiór esejów jest znacznie trud...

Swing time Zadie Smith

P o prozę Zadie Smith sięgnęłam już ładnych kilka lat temu, chyba w gimnazjum. Autorka wcale nie pisze łatwo, nad jej powieściami należy się skupić, a więc trochę dziwi mnie, że jak na tamtą chwilę z O pięknie czy Białych zębów wyciągnęłam mnóstwo wniosków i refleksji. Jak wyglądało nasze spotkanie po latach? Tracey i narratorka powieści, której imienia autorka nie zdradzi aż do ostatniej strony poznały się na lekcjach tańca. Obie były czarnoskóre, a więc od razu się sobą zainteresowały. Ich przyjaźń miała wiele wzlotów i upadków, tyle ile różnic je dzieliło. Tracey ma prawdziwy talent do tańca, natomiast narratorka nadrabia pasją. Jedna ma ładny i bogaty dom zamieszkiwany przez nią i jej rodziców, natomiast druga tylko zaniedbane mieszkanie i samotnie wychowującą ją matkę. Wkrótce różnice stają się tak widoczne, że jakakolwiek znajomość pomiędzy dziewczynami wydaje się być już niemożliwa. Swing time to książka, nad którą należy się pochylić. Czyta się ją niełatwo, poniew...

56.Białe zęby

 Tytuł: Białe zę by Autor : Zadie Smith Stron : 498 Wydawnictwo : Znak Rok wydania: 2006 Moje zdanie: Zadie Smith to córka imigrantki z Jamajki i Abglika. ,,Białe zęby” to jej debiut literacki, zdobyła ona wiele nagród (The Guardian First Book Award, Whitbread Prize). Przetłumaczono ją na 23 języki. Opowiada o losach trzech rodzin. Ich głowy to zupełnie różni od siebie starsi panowie. Archie- Anglik, wszystkie decyzje podejmuje rzucając monetą, Samad- muzułmanin, imigrant, za wszelką cenę chcę zachować swoją kulturę i Marcus- naukowiec pracujący nad ,,Myszą Przyszłości”. Dodatkowo występuje tu wiele innych osób: ich żony, dzieci, znajomi. Dawno żadna książka nie zajęła mi tak wiele czasu. Czytałam ją prawie miesiąc, ponieważ w szkole było wiele sprawdzianów i kartkówek. Książka do łatwych nie należy, pani Smith ma specyficzny styl. Ja zapoznałam się z nim w dziele ,,O pięknie”, ale na pewno wiele osób musiało by się w ten styl dopiero wgryźć. Porusza ona proble...

16.O pięknie

 Tytuł: O pię knie Autor : Zadie Smith Stron : 597 Wydawnictwo : Znak Rok wydania: 2006 Moje zdanie: Zadie Smith to znana pisarka, mieszka w Londynie. Jej debiutancka powieść ,,Białe zęby” została uhonorowana wieloma nagrodami. ,,O pięknie” jest zaliczana do dziesięciu najlepszych książek 2005 roku. Ma łżeństwo Kiki i Howarda jest na pozór zwyczajne. Ona czarna, on biały. Mają troje dzieci, z których każde jest inne. Kochają się, pracują, kłócą, jak to w rodzinie. Wszystko do czasu, gdy w małżeństwie zaczyna wiać nudą, a rodzina zaczyna się chwiać w posadach. Nie jest mi łatwo napisać recenzję tej książki, ponieważ autorka nagromadziła tu wiele wątków i nie mogę zebrać myśli. Pierwszy z nich to małżeństwo. Co to jest wierność, jak jej dochować? Czy w dzisiejszych czasach to jeszcze możliwe? Myślę, że tak. Znam wiele szczęśliwych małżeństw. Nie musi być tak jak żyje wiele gwiazd telewizji, idoli współczesnych ludzi. Religia , przekonania. Ten temat też Zadie poruszył...