
Tytuł: O pięknie
Autor: Zadie Smith
Stron: 597
Wydawnictwo: Znak
Rok wydania: 2006
Moje zdanie: Zadie Smith to znana pisarka, mieszka w Londynie. Jej debiutancka powieść ,,Białe zęby” została uhonorowana wieloma nagrodami. ,,O pięknie” jest zaliczana do dziesięciu najlepszych książek 2005 roku.
Małżeństwo Kiki i Howarda jest na pozór zwyczajne. Ona czarna, on biały. Mają troje dzieci, z których każde jest inne. Kochają się, pracują, kłócą, jak to w rodzinie. Wszystko do czasu, gdy w małżeństwie zaczyna wiać nudą, a rodzina zaczyna się chwiać w posadach. Nie jest mi łatwo napisać recenzję tej książki, ponieważ autorka nagromadziła tu wiele wątków i nie mogę zebrać myśli.
Pierwszy z nich to małżeństwo. Co to jest wierność, jak jej dochować? Czy w dzisiejszych czasach to jeszcze możliwe? Myślę, że tak. Znam wiele szczęśliwych małżeństw. Nie musi być tak jak żyje wiele gwiazd telewizji, idoli współczesnych ludzi.
Religia, przekonania. Ten temat też Zadie poruszyła, ponieważ tylko Jerome jest z rodziny wierzący. Reszta wielbi raczej innych bożków: muzykę, pieniądze. Pomimo tego, że w książce są wątki, w których autorka chce nam coś przekazać dla mnie to znakomita książka ot tak do poczytania, pośmiania się i miłego spędzenia czasu. Powieść nazywana jest transatlantycką sagą komiczną. Rzeczywiście. Zagłębiając się w historię rodziny Belsey nie tylko dowiemy się czegoś nowego o nas samych, ale też pośmiejemy. Autorka ma wspaniałe poczucie humoru co pokazała w swojej książce. Choć ma ona prawie 600-set stron szybko się ją czyta, choć mi było trochę niewygodnie.
Ocena:4+