31 lip 2012

Podsumowanie lipca

Połowa wakacji już za mną. Szkoda, ale już trochę odpoczęłam, dużo książek przeczytałam i mam nadzieję, że sierpień będzie lepszy lub podobny. A więc przeczytałam 12 książek. O dwie więcej niż w tamtym miesięciu. Dodałam 11 recenzji. Jedna więcej.  Mam 52 obserwatorów. Tutaj jest dużo, dużo lepiej, ponieważ więcej aż o 23. Odnotowałam też 649 komentarzy, więcej o 279 i 3038 wyświetleń mojego bloga. To więcej o prawie 1200. Tym samym dziennie zagląda tu prawie 40 osób. Może dla niektórych to nie jest wspaniały wynik, ale dla mnie sukces. Już pisałam, że to Wy motywujecie do dalszego działania. 
Pozdrawiam! 


29 lip 2012

39.Dziesięciu Murzynków

Tytuł: Dziesięciu Murzynków
Autor: Agatha Christie
Stron: 173
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Rok wydania: 2002
Moje zdanie: W końcu mogłam przeczytać książkę tej wychwalanej autorki, wiele razy nazywanej królową kryminałów. Myślę, że Agatha Christie stanie się jedną z moich ulubionych pisarek. Urodziła się ona w 1891 roku, a zmarła w 1976. Zawsze lubiła dużo czytać. Napisała wiele powieści i opowiadań, a w 1961 roku UNESCO uznało ją za najpoczytniejszą światową autorkę tworzącą w języku angielskim.
,,Dziesięciu Murzynków” możemy znaleźć też jako ,,I nie było już nikogo”. Zamieniono tam murzynków na żołnierzyków, aby książka była poprawna względem innych kultur, ale ja trafiłam jeszcze stare wydanie.
Dziesięć przypadkowych osób, które nic nie łączy dostaje zaproszenie na Wyspę Murzynków. Myślą, że będzie tam udany i spokojny wypoczynek. Nie spodziewają się niczego złego, nawet, gdy czytają wierszyk o dziesięciu znikających murzynkach, który wisi na ścianie. Co zacznie się dziać, gdy kolejne wersy wierszyka zaczną się sprawdzać?
Tak naprawdę do kryminałów przekonałam się całkiem niedawno i zawsze czytałam jak jakiś detektyw prowadzi sprawę. Tym razem go nie było, ale przez to książka chyba była ciekawsza. Osoby na wyspie próbują rozwiązać zagadkę kto stoi za morderstwami. Sprawa jest o tyle trudna, że przestępcą może być ktoś z nich. Autorka w niesamowicie szczegółowy i interesujący sposób opisuje przeżycia wewnętrzne bohaterów, którzy powoli psychicznie się wykruszają. Ich nerwy zostają poddane do granic wytrzymałości. Dobrym posunięciem były rozdziały, w których czytaliśmy o poszczególnych postaciach, ich strachu, narastającym napięciu. Dzięki temu te wszystkie emocje udzielały się także mnie.
Książkę przeczytałam w zaledwie kilka godzin z przerwami. Nawet przy mniej niż stustronicowych młodzieżówkach zdarzało mi się poświęcać na nie więcej czasu. To ukazuje jak bardzo książka wciąga. Wciąż chcemy dowiedzieć się kto stoi za tymi makabrycznymi zbrodniami i jakie motywy nim kierują. Wiele razy wyobrażałam sobie kto jest mordercą, oczywiście nie zgadłam, a zakończenie wbiło mnie w fotel.
Polecam! Książka dostarczyła mi wiele emocji, strachu, napięcia. Autorka ma lekki styl, który każdemu będzie odpowiadał. Wiele osób jest już po lekturze, jednak ci, którzy tak jak ja czekali zachęcam do jak najszybszego zapoznania się z lekturą. Dawno nie miałam okazji czytać czegoś tak dobrego.
Ocena: 6/6

27 lip 2012

38.Cukiernia pod Amorem. Hryciowie

Tytuł: Cukiernia pod Amorem. Hryciowie
Autor: Małgorzata Gutowska-Adamczyk
Stron: 494
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Rok wydania: 2011
Moje zdanie: To już ostatnia część trylogii ,,Cukiernia pod Amorem”. Z jednej strony chciałam poznać zakończenie, z drugiej szkoda mi było rozstać się z bohaterami. Małgorzata Gutowska-Adamczyk pisze dla dorosłych i młodzieży. Za ,,13. Poprzeczną” otrzymała nagrodę IBBY ,,Książka Roku 2008”.
Recenzowana przeze mnie trylogia zawiera w sobie dwa wątki, które nawzajem się przenikają i uzupełniają. Jeden dzieje się w czasach nam współczesnych. Wtedy to znaleziono mumię z pierścieniem Zajezierskich na palcu. Dlaczego znalazła się w podziemiach, kto to jest? Równocześnie poznajemy losu dawnych rodów: Zajezierskich, Cieślaków, Pawlaków.
Gdy zaczęłam czytać zostałam strasznie rozczarowana. Odkąd skończyłam tom drugi minęło trochę czasu i wiele imion, nazwisk pozapominałam. Ze skrótu na początku książki nic nie wywnioskowałam. Przemogłam się jednak i czytałam dalej. Po pięćdziesięciu stronach już byłam na bieżąco ze wszystkimi wydarzeniami.
Tym razem w wątku historycznym mamy II wojnę światową. Było to strasznie ciekawe. Kolejny raz byłam zdumiona okrucieństwem Niemców i cierpieniem Żydów, którzy w Gutowie zajmowali ważną część społeczeństwa.
O dziwo, drugi- współczesny wątek spodobał mi się bardziej niż w poprzednich tomach. Dużo więcej się w nim działo, mam wrażenie jednak, że autorka mogła go jeszcze bardziej rozwinąć, popracować nad nim.
Zakończenie trochę mnie rozczarowało. Liczyłam na coś spektakularnego, a tu autorka pozostawiła wiele pytań, na które odpowiedzi już nie uzyskam. Przeczytałam szybko. To wszystko za sprawą języka jakim posługuje się autorka. Literówek nie znalazłam. Okładka jak zwykle z dużą ilością elementów i dopracowana w każdym calu. Polecam! Początek przynajmniej u mnie nie ciekawy, ale już później z lektury odczuwałam niesamowitą przyjemność.
Ocena: 4+/6

24 lip 2012

37.Tego lata, w Zawrociu

Tytuł: Tego lata, w Zawrociu
Autor: Hanna Kowalewska
Stron: 222
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Rok wydania: 1998
Moje zdanie: Hanna Kowalewska to autorka między innymi ,,Letniej akademii uczuć”, która dokładnie rok temu bardzo przypadła mi do gustu. Ta powieść to debiutanckie dzieło pisarki. Zdobyło nagrodę za najlepszą powieść polską roku 1997. Zostało prawie zaraz po wydaniu w Polsce przetłumaczone na język niemiecki.
Traktuje o Matyldzie, której zupełnie nieznana własna babcia zapisuje w spadku cały swój majątek. Wszyscy myślą, że ofiarowanie posiadłości w Zawrociu dziewczynie jest tylko złośliwą nauczką wymierzoną w całą rodzinę. Szybko jednak okazuje się, że babcia chciała, aby to właśnie Matylda poznała rodzinne tajemnice.
Ostatnio cały czas trafiam na książki dotyczące zawiłych losów rodzin. Bardzo mnie to cieszy, gdyż takie tematy zawsze szczególnie mnie interesowały. Jak najszybciej chciałam dowiedzieć się jako to się wszystko potoczy i czy główna bohaterka zostanie w Zawrociu. Bardzo mi się spodobało miejsce, oddaje bardzo wakacyjny klimat. Drzewa, kwitnące kwiaty, szemrzący strumyczek. Sielanka. Spodobał mi się zabieg dotyczący pamiętników. Dzięki temu czytamy jakby to Matylda zwracała się bezpośrednio do babki, którą widziała raz w życiu. Pani Kowalewska dzieli książkę na wiele rozdziałów, a te na jeszcze mniejsze podrozdzialiki. Dzięki temu czyta się bardzo szybko, mi zajęła ona dzień. Polecam. Nie jest to jednak tylko książka o rodzinnych tajemnicach, ale piękna nastrojowa powieść o odchodzeniu i samotności.
Ocena: 5/6

21 lip 2012

36.Lustro czasu

Tytuł: Lustro czasu
Autor: Anna Piega
Stron: 382
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Rok wydania; 2011
Moje zdanie: Anna Piega ukończyła filologię polską na Uniwersytecie Jagiellońskim. Teraz pisze i uczy języka polskiego w liceum ogólnokształcącym. Podobno napisała jeszcze kilka opowiadań, powieść, ale ja spotkałam się z nią po raz pierwszy. Jakie mam wrażenia? Przyznaję, że dzięki takim książkom wraca mi nadzieja w polskich autorów.
Po przeczytaniu opisu niczego się nie dowiedziałam, więc ja też za dużo wam nie zdradzę. Wtedy przyjemność z czytania jest jeszcze większa. W książce poznajemy młodą kobietę -Darię Sulimę, która ma przepiękny głos i robi karierę jako wokalistka zespołu Black Velvet. Od kilku lat nie utrzymuje kontaktu z rodziną, ponieważ rzuciła studia na rzecz muzyki. Czy pogodzi się z ojcem, aby walczyć razem w słusznej sprawie? Co stanie się, gdy odkryje straszną, rodzinną tajemnicę?
Na początku nie byłam zachwycona. Ot historia dziewczyny, która zerwała kontakt z rodziną, ponieważ chciała śpiewać, a oni przewidywali coś innego. Co sprawia, że książka się wyróżnia?
To historia rodzinna, która powoli zaczyna układać nam się w jedną całość i jak najszybciej chcemy dowiedzieć się jakie będzie zakończenie. Wiele razy myślałam, że dowiedziałam się już wszystkiego, a tu autorka zmieniała całkowicie bieg historii i wszystko zaczynało się od początku. Chwała jej za to. Przy tej książce nie można się nudzić. Jest też wzruszająca i smutna. Pokazuje i każe nam się zastanowić czy istnieje kłamstwo w dobrej wierze. Czy jeśli chcemy ochronić bliskich możemy zataić przed nimi niektóre fakty? Czy nie poprowadzi to do ich cierpienia? Ciężko coś jednoznacznie powiedzieć.
Pani Piega pisze bardzo łatwym i przystępnym językiem, ale widać, że pisanie nie jest jej obce. Ciekawym zabiegiem jest podzielenie książki na pięć listów, które stanowią rozdziały.
Teraz trochę o okładce, która jest po prostu magnetyczna. Podobają mi się te z Prószyńskiego i S-ka. Jest prosta, ale przyciąga wzrok. Co ja poradzę, że lubię czerń na okładkach?
Ocena: 5+/6

18 lip 2012

35.Róża Yorku


Tytuł: Róża Yorku
Autor: Juliette Benzoni
Stron: 325
Wydawnictwo: BIS
Rok wydania: 2010
Moje zdanie: To druga część serii ,,Kolekcjoner z Warszawy”. Traktuje ona o księciu weneckim Aldo Morosinim, który otrzymuje zlecenie od tajemniczego Szymona Aronowa. Ma za zadanie odnaleźć zaginione klejnoty, które kiedyś znajdowały się w żydowskim pektorale. Każda część to poszukiwania kolejnego klejnotu.
Tym razem nasz Aldo udaje się do Anglii, tam ma pojawić się Róża Yorku, klejnot, który wyjątkowo intensywnie został splamiony krwią wielu ludzi. Znów bardzo mi się podobało. W książce intryga goni intrygę, a morderstwo kolejną zbrodnię. Nie sposób się przy niej nudzić. Bardzo zaciekawiła mnie historia tytułowego klejnotu. Lubię takie krwawe opowieści powiązane ze znanymi historycznymi postaciami.
Bardzo miło zaskoczył mnie fakt, że o Anielce Somalińskiej- piękniej i młodziutkiej Polce nie ucichło, a nawet działo się coraz więcej. Intryguje mnie ta bohaterka i wiele razy zastanawiałam się co nią kierowało i jaki cel chce osiągnąć. Ciekawe co autorka zaserwuje w następnych częściach z związku z tą postacią. Pani Benzoni ładnie i plastycznie zaprezentowała miejsce wydarzeń. Londyn z ciągłym deszczem i mgłą, ciemne ulice i zaułki. Ciekawe to było. Podsumowując polecam zacząć serię, a mi nie pozostaje nic innego jak pójść do biblioteki po kolejną część.
Ocena: 5/6

16 lip 2012

34.Marzenia dla każdego



Tytuł: Marzenia dla każdego
Autor: Barbara Delinsky
Stron: 223
Wydawnictwo: Mira, Harlequin
Rok wydania: 2011
Moje zdanie: To moja pierwsza książka Barbary Delinsky. Jest ona znana z romansów. Nie spodziewałam się niczego szczególnego i tak też było. Jest to lekkie czytadło na długi wieczór lub leżenie na plaży.
Christine Gilette to architektka wnętrz, która nie spodziewa się, że jej pojawienie się na budowie rozpęta taką aferę. Robotnicy są oczarowani jej urodą i dochodzi do niespodziewanego wypadku. Ich podwładny o wszystko obwinia kobietę. Czy początkowa niechęć Gideona do Christine przerodzi się w coś więcej?
Miło przy niej spędziłam czas. To książka z gatunku tych, przy których nie trzeba zbyt wiele myśleć, zastanawiać się. Tym bardziej gdy upały na to nie pozwalają. Czyta się bardzo szybko, a to za sprawą prostego języka jakim posługuje się autorka. Historia ukazująca miłość tych dwojga( chyba nikt nie myślał, że będzie inaczej. To rzecz, której nie sposób się domyślić) jest bardzo ciekawa. Kolejny raz sprawdza się znane powiedzenie ,,Kto się czubi, ten się lubi”.
Koniec książki jest strasznie przewidywalny, aczkolwiek kilka razy podczas czytania zostałam bardzo miło zaskoczona. Co mi się jeszcze bardzo spodobało to okładka. Pasuje do treści. Podsumowując może wam się wydawać, że mi się nie spodobało jednak było całkowicie przeciwnie. To książka przy której mamy miło spędzić czas i tę rolę spełnia doskonale. Nie znalazłam tu głębszych przeżyć. Trochę szkoda, jednak polecam.
Ocena:4/6
Przepraszam was za dzisiejszą recenzję. Piszę na kocu, na łące, słońce praży, komary gryzą, a pies kładzie się na kartkach. Ostatnio też rzadziej u was komentuję. Nie wiem co dzieje się z moim Internetem, ale zasięg nie pozwala mi was odwiedzać. Czasami się coś naładuje, najczęściej nic.

13 lip 2012

Stosik nr.2

Właśnie wróciłam z biblioteki. Postanowiłam od razu się wam pochwalić.
Od góry.
1.Louise Dean- Coraz dalej od siebie. Wpadła mi w oko. Liczę na lekką, wakacyjną lekturę.
2.Jonathan Carroll- Białe jabłka. Od dawna chciałam przeczytać jakąś książkę tego autora. Padło na tą.
3.Krystyna Siesicka- Ludzie jak wiatr. Zauważyłam, że coś w tym miesiącu grube te książki, więc aby torebka się nie podarła dodałam coś cieniutkiego :)
4.Juliette Benzoni- Opal księżniczki Sissi- trzecia część ,,Kolekcjonera z Warszawy". Poprzednie mi się spodobały. Ta też?
5.Izabela Pietrzyk- Babskie gadanie. Była polecona w ,,Lustrze czasu" Anny Piegi, która mi się spodobała, więc sięgnęłam.
6. Anonim- Księga bez tytułu. Kiedyś było o niej głośno, jestem znana z tego, że czytam coś jak szał minie, więc oto jest.
7.Agatha Christie- Dziesięciu Murzynków. Moja pierwsza książka tej autorki. Nie mogę się doczekać.
8. Małgorzata Gutowska-Adamczyk- Cukiernia pod Amorem. Hryciowie. Szkoda, że to już koniec, ale chcę się dowiedzieć co też autorka wymyśliła.


10 lip 2012

33.Księżyc we łzach

Tytuł: Księżyc we łzach
Autor: Ouarda Saillo
Stron: 297
Wydawnictwo: Świat Książki
Rok wydania: 2008
Moje zdanie: Gdy tylko zobaczyłam, że jest to kolejna część z serii, z której pochodzi ,,Biała czarownica” i ,,Biała Masajka” sięgnęłam po nią bez chwili wahania. Dobrze zrobiłam, bo otrzymałam mocną, brutalną książkę, która mną wstrząsnęła. Ouarda Saillo mieszka dziś w Niemczech. Bez cienia strachu opisuje swoje dzieciństwo, aby naświetlić problem jaki występuje w jej rodzinnym Maroku.
Gdy miała ona pięć lat jej ojciec zasztyletował, a później spalił jej matkę. Ich życie po tym wydarzeniu przerodziło się w prawdziwe piekło na ziemi. Ouarda opisuje to co doprowadziło do tragedii i co działo się później. Maroko to kraj, w którym kobiety jeszcze teraz są traktowane gorzej od mężczyzn. Są uważane za słabsze, gorsze. Muzułmanie zasłaniają się tym, że tak nakazuje im religia co nie jest zgodne z prawdą. Kobiety mogą być bite przez mężów, a ich sąsiedzi, policjanci wiedzą co się dzieje w domowym zaciszu, ale nikt na to nie reaguje. Tak musi być, nikt nie chce mieszać się w nie swoje sprawy, a ofiary nie mają się do kogo zwrócić.
Wstrząsnęło mnie też postępowanie ciotki i wuja Oaurdy w stosunku do swoich bratanic i bratanków. Jak można być takim potworem? Autorka opisała swoje życie, rodzinę, brawa za jej odwagę. Podzieliła się intymnymi szczegółami, aby uchronić jak najwięcej osób. Nie umie ona zbyt dobrze pisać, robi błędy, ale to tylko sprawia, że książka jest prawdziwa. Można się przy niej wzruszyć. Wszyscy którzy lubią książki pisane przez życie muszą przeczytać.
Ocena: 5/6?
Jak widzicie wróciłam. Było fajnie, ale krótko. Przeczytałam wszystkie książki ze stosiku. Jeśli zdążę napisać recenzje w piątek wypożyczę coś nowego. Pozdrawiam

8 lip 2012

32.Ogród wiecznej wiosny


Tytuł: Ogród wiecznej wiosny
Autor: Christina López Barrio
Stron: 339
Wydawnictwo: Otwarte
Rok wydania: 2010
Moje zdanie: Autorka pochodzi z Hiszpanii. Jest z zawodu prawniczką, jednak karierę poświęciła dla pisania. Książka ta to napisana z ogromnym rozmachem saga rodzinna. Poznajemy w niej sześć pokoleń rodu Laguna nad którym wisi klątwa. Kobiety mają zawsze rodzić dziewczynki, które bardzo nieszczęśliwie się zakochają. Czy jakiejś z nich uda się choć przez chwilę poznać smak szczęścia?
Gdy zaczęłam czytać i od razu natrafiłam na wiele obrzydliwych opisów byłam bardzo zdegustowana. Kilka razy ją odkładałam. Okładka, tytuł przywodziły mi na myśl lekkie czytadło. Nie tylko dość ciężko się czyta, ale te opisy. To mocna i brutalna książka, czasami odrzuca, ale zrozumiałam, że bez nich straciłaby tę niezwykłą otoczkę. Ta historia, straszna klątwa wymaga takiego otoczenia i nie byłaby już tym samym. Dobrze, że doczytałam do końca, bo dawno książka nie wywarła u mnie takich emocji i wypieków na twarzy.
Mimo, że mamy tyle bohaterek nie myliły mi się kto jest kim. Kobiety zatraciły się w nienawiści do innych i dlatego tak cierpiały. Książka ukazuje też jaką siłę ma miłość, może być silniejsza niż śmierć. Autorka posługuje się bardzo barwnym, plastycznym językiem, dość trudnym jak już wspomniałam. Wszystkie sceny stawały mi przed oczami. Co niekiedy nie było zbyt przyjemne, bo nie wszystko chciałam sobie tak dokładnie wyobrażać. To pierwsza książka po której coś mi się śniło. Pamiętam tylko jakąś starą kobietę, czaszki, cmentarz. Masakra. Jednak piękne ogrody, lasy, mgła w Hiszpanii już mi się podobały. Podsumowując książka nie dla każdego. Ja z pewnością dzięki tej brutalności, obrzydliwości zapamiętam ją na bardzo długo.
Ocena: 4+/6
P.S. Wyjeżdżam. Nie są to jakieś moje wymarzone wakacje, poprostu wypad do rodziny, na całodniowe zakupy i wygłupy. :) Wracam już chyba we wtorek, ale do tej pory nie będę komantowała. Później postaram się wszystko nadrobić.

6 lip 2012

31.Czwarty wymiar

Tytuł: Czwarty wymiar

Autor: Meg Cabot
Stron: 205
Wydawnictwo: Amber
Rok wydania: 2006
Moje zdanie: Meg Cabot napisała wiele książek, ale chyba ta seria jej się najbardziej udała. Opowiada o nastoletniej Susannach Simon, która pomaga błąkającym się po świecie duszom pójść do nieba lub piekła.
,,Czwarty wymiar” to szósty, ostatni tom cyklu ,,Pośredniczka”. Suze musi w nim ostatecznie podjąć decyzję czy pomóc Jess’emu, czy trzymać go zawieszonego pomiędzy światami. Tym bardziej, że Paul nie daje o sobie zapomnieć. Jak to wszystko się skończy?
Meg Cabot zakończyła tę serię z wielkim hukiem. Ostatnia część jest chyba najlepsza z całej serii. Gdy już zaczęłam czytać nie mogłam się oderwać dopóki nie dowiedziałam się czy Suze będzie ze swoim ukochanym. Pozytywnie zaskoczył mnie fakt, że książka jest trochę grubsza od poprzednich i mogłam dłużej czytać. Lepszego zakończenia po prostu nie mogłam sobie wymarzyć. Nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy. Aż żal, że muszę rozstać się z tymi bohaterami( zwłaszcza z Jess’em). Polecam gorąco całą serię.
Ocena:5/6

4 lip 2012

30.Śliwki robaczywki


Tytuł: Śliwki robaczywki
Autor: Ewa Marcinkowska-Schmidt
Stron: 200
Wydawnictwo: Klucze
Rok wydania: 2009
Moje zdanie: Nigdy nie słyszałam o tej autorce, o książce tym bardziej. Wypożyczyłam po przeczytaniu opisu, obejrzeniu ciekawej okładki i tytułu. Jak się dowiedziałam pani Ewa pisze głównie dla dzieci. Jej książki były nominowane do nagrody IBBY i tłumaczone na język rosyjski.
Ta powieść to książka już nie dla dzieci, ale dorosłych. Akcja toczy się w małej wsi gdzieś we wschodniej Polsce- Zakręcie. Panuje tam bieda, ludzie podejmują się kolejnych zajęć, aby jakoś związać koniec z końcem. Pracują na roli, w gospodarstwie, żyją według pór roku. Nie przeszkadza im, że technika do nich z jeszcze wieloma rzeczami nie dotarła, ponieważ egzystują w zgodzie z naturą.
Nie spodziewałam się po niej zbyt wiele, ale zostałam bardzo miło zaskoczona. Książka pokazuje prawdziwe życie ludzi z krwi i kości. Z ich codziennymi troskami i problemami. Zwłaszcza tymi finansowymi. Nie od dziś wiadomo, że na tych terenach brakuje miejsc pracy, a w związku z tym pieniędzy. Zmartwił mnie jednak fakt, że autorka potraktowała mieszkańców wsi bardzo stereotypowo. Sama jestem mieszkanką wsi, z niektórymi zachowaniami często się spotykam. Nie każdy mężczyzna jednak musi pić, a w książce dodatkowo większość ludzi nie stroni od kradzieży.
Z pewnością książka nie przypadnie do gustu miłośnikom szybkiej akcji. Tutaj obserwujemy senną miejscowość, wyrwany fragment z życia tych ludzi. Przez kolejne kartki się płynie, ale tak spokojnie. Przywodzi mi to na myśl falowanie zbóż na wietrze. Nie mamy tu jednego głównego bohatera, ale wszystkich mieszkańców wsi. Możemy ocenić ich tylko razem. Chociaż mają jak każdy wiele wad to szczerzy, dobrzy ludzie, którzy potrafią działać w słusznej sprawie. Po prostu radzą sobie jak mogą. Podsumowując książka mi się spodobała. Opisuje zwykłe życie, zdarzają się śmieszne i bardzo smutne momenty. Na pewno nie żałuję czasu z nią spędzonego.
Ocena: 4/6

3 lip 2012

Tag 11 pytań

Zostałam zaproszona do udziału w zabawie 11 pytań przez Aleksandrę. Bardzo dziękuję i już zabieram się za odpowiadanie na pytania.
Zasady zabawy są następujące:
1. Każda oznaczona osoba musi odpowiedzieć na 11 pytań przyznanych im przez ich "Tagger" i odpowiedzieć na nie na swoim blogu.
2. Następnie wybiera 11 nowych osób do tagu i podaje je w swoim poście.
3. Utwórz 11 nowych pytań dla osób oznaczonych w tagu i napisz je w tagowym poście.
4. Wymień w swoim poście osoby, które otagowałaś.
5. Nie oznaczaj ponownie osób, które już są oznakowane
Pytania Aleksandry
1. książka z biblioteki czy księgarni?
2. książka papierowa czy ebook?
3. Herkules Poirot czy Sherlock Holmes?
4. romans czy thriller?
5. rozważna czy romantyczna?
6. Pepsi czy Coca- Cola?
7. Sopot czy Opole?
8. lato czy zima?
9. morze czy góry?
10. kino czy telewizja?
11. herbata czy kawa?
1.Książka z biblioteki
2.Książka papierowa
3.Sherlock Holmes
4.Romans
5.Romantyczna
6.Coca-Cola
7.Sopot
8.Lato
9.Góry
10.Telewizja
11.Herbata
Nie będę typowała kolejnych osób, ani wymyślała swoich pytań, ponieważ nie mam pojęcia od jakiego czasu ta zabawa krąży w blogowym świecie i kto został już oznakowany. Wszystkich chętnych jednak zapraszam do odpowiedzi.



1 lip 2012

29.Marina

Tytuł: Marina
Autor: Carlos Riuz Zafón
Stron: 301
Wydawnictwo: Muza
Rok wydania: 2009
Moje zdanie: Carlos Riuz Zafón to jeden z najbardziej znanych pisarzy na świecie. Ta to już moja czwarta książka jego autorstwa. Rzecz dzieje się w Barcelonie, XX wieku. Óscar Drai uczy się tam w szkole z internatem. Pewnego dnia spotyka Marinę, która od początku wydaje się być bardzo tajemnicza. Razem wpadają oni na trop wielkiej tajemnicy, która wstrząśnie nimi wszystkimi. Co wspólnego ma z nią zagadkowa dama w czerni?
Po pierwszych 50 stronach byłam bardzo rozczarowana. Czytało mi się wolno, a akcja rozwijała się bardzo powoli. Jednak później nie mogłam się oderwać, a więc wybaczam Zafónowi ten początek. Autor powoli buduje w niej napięcie, żeby dalej wszystko wybuchło. Książa ma specyficzny, bardzo mroczny klimat. Chyba najbardziej z książek tego autora jakie dane mi było przeczytać. Znajdziemy tu bestialskie opisy, które każdemu się nie spodobają, ale mi urozmaiciły lekturę. Historia tu przedstawiona jest bardzo ciekawa. Choć wątek wiele razy powielany tutaj zaprezentowano go intrygująco.
Bohaterowie bardzo mi się spodobali. Zwłaszcza Marina. Była tajemnicza i subtelna, a jednocześnie bardzo ironiczna. Óskar już tak do gustu mi nie przypadł. Ucieszył mnie fakt, że w książce nie został powielony schemat jak w ,,Pałacu Północy” i ,,Księciu Mgły”. Cały czas można zauważyć styl autora, ale poczułam tchnienie czegoś nowego. Polecam! Jest ona podobno przeznaczona dla młodzieży, ale dorosłym też się spodoba. Jedyny minus to ten początek.
Ocena: 5/6
Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.