Czarne skrzydła, Sekretne życie pszczół, Podmorska wyspa. Lubię książki tego typu i już wiele razy was do nich przekonywałam. Gdy dowiedziałam się o premierze Królowej cukru wiedziałam, że będę musiała po nią sięgnąć, a gdy dotarł do mnie egzemplarz przedpremierowy od razu zaczęłam lekturę. Jak mi się spodobało? Charley Bordelon jest wdową, wychowuje samotnie swoją córkę. Pewnego dnia otrzymuje niezwykły spadek – plantację trzciny cukrowej na Południu Stanów Zjednoczonych. Postanawia się przeprowadzić i nie dopuścić, aby własność została jej odebrana. Nie zastanawia się nad tym, że nie dość, że jest kobietą, której będzie bardzo ciężko samej na farmie, to jest jeszcze czarnoskóra, co z pewnością nie spodoba się wielu mieszkańcom Południa. Czy Charley sobie poradzi? Jakie trudności będzie musiała przezwyciężyć? Epicka, klimatyczna, poruszająca. Powieść Królowa cukru nie miała jeszcze swojej premiery, a już można wiele o niej przeczytać. Muszę zgodzić się z tymi słowami, ...
Moje miejsce w sieci, w którym od lat dzielę się przeczytanymi książkami.