28 wrz 2012

Stosik nr.4

Dawno nie pokazywałam Wam stosików. Mało czytałam, ale postaram się, aby od teraz było lepiej. A więc od góry.
1.Ida Fink ,,Wiosna 1941". Czytałam opowiadania tej pani na języku polskim w gimnazjum. Gdy ta książka wpadła mi w ręce w bibliotece postanowiłam wypożyczyć.
2.Zadie Smith ,,Białe zęby". Kiedyś było o niej głośno, czytałam inną książkę tej autorki i mi się podobała.
3.Magdalena Kordel ,,Uroczysko". Myślę, że zapowiada się lekka, przyjemna lektura.
4.Agatha Christie ,,Zbrodnia na festynie". Moja druga książka tej autorki
5.Harlan Coben,,Jedyna szansa. Książki tego pana szybko się czyta, a więc po długim dniu w szkole idealnie.
6.Fannie Flagg ,,Dogonić tęczę". Lubię tą autorkę, zobaczymy jak się tu zaprezentowała.
Przepraszam za jakość, ale chciałam jak najszybciej pochwalić się zdobyczami.
Książki te zacznę czytać, gdy tylko skończę ,,Rubin Joanny Szalonej". W poniedziałałek przyjdę do Was z podsumowaniem września, który raczej za ciekawy nie będzie. :)

21 wrz 2012

51.Żmija

Tytuł: Żmija
Autor: Andrzej Sapkowski
Stron: 237
Wydawnictwo: SuperNowa
Rok wydania: 2009
Moje zdanie: Andrzej Sapkowski to jeden z moich ulubionych autorów. ,,Wiedźminem” byłam wprost oczarowana. W tej książce się jednak nie popisał, zdecydowanie powinien pozostać przy fantastyce. Akcja książki toczy się w 1989 roku kiedy to wojska sowieckie interweniują w Afganistanie. Wtedy to Paweł Sławomirowicz Lewart, proporszczyk ze sto osiemdziesiątego pułku zmechanizowanego sto ósmej MSD jest na służbie. Wokół szaleje wojna, widmo śmierci widać na każdym kroku.
Muszę przyznać, że nawet napisać jakąś sensowną recenzję tej książki jest mi bardzo trudno. Od pierwszej strony zostajemy zasypani niesamowitą ilością nazw, skrótów broni i wojskowego żargonu, że wcale nie wiedziałam o czym czytam. Wprawdzie na końcu jest słowniczek, ale dość szybko znudziło mi się do niego zaglądać, gdy musiałam robić to kilka razy w ciągu jednej strony. Później ignorowałam niezrozumiałe wyrazy i starałam się czytać dalej. Łatwe to nie było.
Historia przedstawiona w książce też zaczęła mnie ciekawić dopiero od środka. Wtedy to pojawiła się tytułowa żmija, fantastyka, czyli to w czym autor jest bardzo dobry. Wątek ten wydał mi się jednak dość naciągany, nie pasował do reszty fabuły.
Uderzyła mnie opisana tan brutalność i to jak wojna, a zwłaszcza Afganistan zmienia ludzi. Sowieccy żołnierze zrównywali niektóre wioski z ziemią, ponieważ istniało w niej niebezpieczeństwo pomocy wrogom. Później okazało się, że zaszła pomyłka i nie ta miejscowość została zniszczona. Ludzie zginęli w kolejnej, a na koniec okazało się, że to informator miał zatargi z tymi ludźmi i wydał ich zupełnie niepotrzebnie. Straszne. Plusem wydał mi się tu zdecydowanie znany już humor Sapkowskiego. Tylko dla niego doczytałam do końca. Czy polecam? Może osobom obeznanym z wojskowością, rodzajami broni, armią.
Ocena: 3-/6

16 wrz 2012

50.Krótka piłka

Tytuł: Krótka piłka
Autor: Harlan Coben
Stron: 350
Wydawnictwo: Albatros
Rok wydania: 2007
Moje zdanie: Bardzo lubię książki Harlana Cobena. Ma on swój specyficzny styl, który bardzo mi się podoba. Autor ten jest przyrównywany nawet do Agathy Christie, nie wiem czy to nie słowa na wyrost, ale Coben to interesujący pisarz. Książka ta to kolejna z serii o Myronie Bolitar. Jest to były pracownik FBI, były koszykarz, a obecnie agent sportowy i amatorski detektyw. Przed swoją śmiercią kilkakrotnie chciała skontaktować się z nim niejaka Valerie Simpson- była tenisistka. Nasz detektyw razem ze swoim bogatym przyjacielem Win’em Lockwoodem trafiają na ślad zabójstwa, które zdarzyło się sześć lat wcześniej. Zginął wtedy syn senatora. Czy to przypadek, że był on narzeczonym Valerie? Czy oba zabójstwa mają ze sobą coś wspólnego?
Coben znów wprowadza nas w świat sportu, tym razem tenisa. Ofiara była tenisistką, a główny podejrzany, klient Myrona gra właśnie w US Open. Zostaje nam przybliżony ten świat od kuchni. Nie wiedziałam, że podobno w tenisie wcale nie ma miejsca na przyjaźnie pomiędzy zawodnikami. Rywalizacja jest bardzo ostra, stres jeszcze większy i kolejni sportowcy po kilku latach po prostu się wypalają. Zdarzają się silniejsi psychicznie, ale bardzo rzadko. Intryga jest bardzo ciekawa, do końca nie odgadłam kto stał za zabójstwem. Gdy już jednak doczytałam do końca pomyślałam ,,No tak, przecież to logiczne”. Oczy z orbit mi nie wyszły.
Jak zawsze napotkałam tu wiele humoru, do którego autor już mnie przyzwyczaił. Wiele razy śmiałam się w głos, a to głównie za sprawą jednego z bohaterów- Win’a. Główna postać- Myron też jest bardzo ciekawa. Choć wiele razy bardzo się boi, nigdy nie da tego po sobie poznać i zaczyna żartować. Najczęściej podczas przymusowej jazdy z jakimś przestępcą. Przeczytałam kilka książek z tym bohaterem i zawsze się ten fragment pojawił. Niektórzy przez to zarzucają Cobenowi schematyczność, ale mi w jego, czy przypadku Picoult to bardzo odpowiada.
Powieść przeczytałam w zastraszającym tempie, a to przez prosty język i dużo dialogów występujących w niej. Dodatkowo książka została podzielona na krótkie rozdziały. Gdy kończymy jeden, nie sposób nie zacząć następnego i tak do końca książki. Warto też wspomnieć o okładce. Oprawa graficzna wydawnictwa Albatros zawsze mi się podoba i tak jest też w tym przypadku. Zachodzące słońce, las, cienie- wszystko to jest bardzo klimatyczne. Polecam!
Ocena:5/6
Przepraszam, że nie odwiedzałam waszych blogów, ale miałam problemy z Internetem.

11 wrz 2012

49.Winnica

Tytuł: Winnica
Autor: Barbara Delinsky
Stron: 439
Wydawnictwo: bis
Rok wydania: 2002
Moje zdanie: Moja kolejna książka tej znanej autorki romansów. Tym razem nie była to zaledwie przyjemna lektura na jeden dzień, ale coś znacznie więcej.
Winnica w Asquonset to bardzo dobrze prosperujący biznes należący do starszej pary Natalie i Alexandra Seebringów. Jakie jest zaskoczenie dzieci tego małżeństwa, gdy ich matka w zaledwie pół roku po śmierci męża chce ponownie wyjść za mąż. W dodatku za swojego wieloletniego pracownika. Kobieta się nie poddaje, pomimo braku aprobaty ze strony najbliższych szykuje uroczystość i z pomocą Olivii Jones spisuje swój życiorys.
Przyznam, że po przeczytaniu opisu i pierwszych stron byłam zszokowana. Jak to kobieta po siedemdziesiątce, pół roku po śmierci męża chce znów wyjść za mąż? No byłam trochę zniesmaczona. Gdy jestem już po lekturze myślę całkowicie inaczej. Wiem co nią kierowało i chyba ta książka ma nauczyć nas, że można kogoś kochać całe życie i dzielić się miłością w każdym wieku.
Główną bohaterką jest tu Olivia Jones, która spisuje życiorys Natalie i przeżywa własne problemy: miłosne, finansowe, z dzieckiem. Dzięki niej mamy możliwość przeczytać pasjonującą sagę rodzinną. Stykamy się z niezwykłymi tajemnicami, silnymi namiętnościami i miłościami. Obserwujemy jak przez lata z małego zagonu ziemniaków i marchwi Asquonset staje się cenioną w kraju i za granicą winnicą. Bohaterowie zostali dobrze wykreowani. Wszyscy mają dobre i złe strony, zmagają się z problemami dnia codziennego. Najbardziej do gustu przypadła mi chyba Natalie. Na początku nawet jej nie polubiłam, ale po przeczytaniu wiem, że to mądra i silna kobieta. Nigdy się nie poddawała, chociaż los bardzo często rzucał jej kłody pod nogi.
Czytało mi się bardzo szybko, a to za sprawą prostego, niewyszukanego języka i ciekawości jak potoczą się losy bohaterów. Chociaż na końcu była trochę przewidywalna i tak będę ją miło wspominać. Po autorce spodziewałam się typowego romansu i go otrzymałam, ale z nutką rodzinnych niedomówień i skrywanych tajemnic.
Ocena: 5-/6

6 wrz 2012

48.Świat zaginiony

Tytuł: Świat zaginiony
Autor: Arthur Conan Doyle
Stron: 273
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Rok wydania: 1997
Moje zdanie: Zupełnie nie wiedziałam, że ten autor - mistrz kryminału i twórca słynnego Scherlocka Holmes’a ma na swoim koncie takie książki. ,,Świat zaginiony” to typowa przygotówka, odrobinę przypomina mi powieści Juliusza Verne.
Każdy z nas wie, że Ziemię dawno, dawno temu zamieszkiwały dinozaury. Wyginęły do tej pory niewiadomo dlaczego. Jedni uważają, że spadła jakaś ogromna kometa, inni mają jeszcze wiele sprzecznych hipotez. Co by było, gdyby nagle okazało się, że istnieje miejsce gdzie dinozaury przetrwały? Osłonięte od tej przyczyny, która spowodowała ich upadek, ale jednocześnie nie mogące się wydostać do naszego świata. Dwóch profesorów, lord i młody dziennikarz pragną znaleźć tą krainę. Czy im się uda?
Od czasu do czasu lubię przeczytać jakąś zwyczajną przygotówkę. Postawiłam na bardzo znanego autora, ale głównie z innego gatunku i dinozaury. Tymi zwierzętami interesowałam się od dawna, a więc czytanie sprawiło mi przyjemność. Dzięki wielu wypadkom i przygodom jakie przeżywają nas bohaterowie nie można się nudzić. Jest tu też dość dużo opisów zarówno roślin jak i zwierząt. Ja je lubię, a więc w niczym mi nie utrudniały, wiem jednak, że wiele osób może zostać przez to niepocieszonymi.
Autor pisze łatwym językiem z przyjemnością się go czyta. Czasami gubi się w naukowych wywodach dotyczących obecności dinozaurów, ale nie szukałam publikacji typowo specjalistycznej. Liczyłam na wiele przygód i je właśnie otrzymałam.
Ocena: 5-/6

3 wrz 2012

47.Świt Czarnego Słońca

Tytuł: Świt Czarnego Słońca
Autor: C.S. Friedman
Stron: 500
Wydawnictwo: MAG
Rokwydania: 2008
Mojezdanie: Książka ta to pierwsza część ,,Trylogii Zimnego Ognia”. Podobno najbardziej znanej z całego dorobku pisarskiego autorki. Ziemianie skolonizowali już najdalszą planetę w galaktyce- Ernę. Nie wiedzieli jednak, że istnieje na niej niezwykła siła- fae. Może ona urzeczywistniać wszelkie emocje, lęki, koszmary. Gdy demony zaczynają coraz bardziej zagrażać ludziom czworo z nich staje, aby ostatecznie zmierzyć się z demonami i własnymi słabościami.
Taksiążka to naprawdę kawał dobrej fantastyki, godny polecenia . Już sam temat fabuły jest bardzo ciekawy. Nie spotkałam się z pojęciem siły, która wraz z mózgiem, rozumem potrafi wytworzyć wszystko to czego się lękamy. Autorka stworzyła też ciekawy świat, bardzo dobrze go wykreowała. Wydaje się być to bardzo możliwe, że kiedyś ludzie zaczną kolonizować inne planety, stracą łączność z Ziemią i będą żyć na własną rękę.
Dużo tu miast, krain przez które podążają nasi bohaterowie, ale nic mi się nie myliło. Mogła by się tu znaleźć jakaś mapka, ale nie jest to zbyt duży błąd. Akcja dzieje się jak to najczęściej w fantastyce w czasach przypominających nasze średniowiecze. Chyba dlatego tak lubię ten gatunek.
Bohaterowiebyli bardzo dobrze wykreowani. Każdy z nich( Damien, Ciani, Gerald, Zen i inni) miał zalety jak i wady, słabości z którymi starał się walczyć. To dobrze, że nie są oni tak idealni. Czyta się bardzo szybko, ponieważ do końca nie wiadomo czy wyprawa się powiedzie czy też nie. Ja, gdy już do niej zajrzałam nie mogłam się oderwać. Już niedługo sięgnę po kolejny tom.
Ocena: 5/6

P.S. Muszę Wam bardzo podziękować. Pod moim ostatnim postem pojawiło się tyle komentarzy dotyczących nowej szkoły, że byłam w szoku. Podniosłyście mnie na duchu i wierzę, że w tej nowej szkole wszystko będzie dobrze.
Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.