Dzisiaj słówko o odżywce, którą przetestowałam dzięki Wizaz.pl. Zostałyśmy bardzo pospieszone, dlatego używałam jej intensywnie. Włosy myję często, więc coś o niej mogę powiedzieć. Gdy otworzyłam tę odżywkę poczułam ten piękny i charakterystyczny zapach, i od razu wiedziałam, że to Garnier. Właśnie używam szamponu z tej serii, wystarczyło porównać. Później poszukałam składu, zgodził się. Muszę przyznać, że składniki użyte w tym kosmetyku też bardzo mile mnie zaskoczyły i przypadły do gustu. Znajdziemy tutaj np. ekstrakty owocowe, proteiny, silikony, ale takie niegroźne. Kolor biały, jak to najczęściej u odżywek bywa. Dobrze rozprowadza się na włosach, dużo jej nie potrzeba, jest wydajna. Jeśli chodzi o regenerację to coś tam dopiero zaczęło się dziać. Włosy są bardziej nawilżone i odżywione. Muszę jej jednak dłużej poużywać, żeby zobaczyć jakie efekty daje. Każda odżywka powoduje u mnie przyklap i szybsze przetłuszczanie, a tutaj o dziwo nie. Włosy po jej użyciu były takie ...
Moje miejsce w sieci, w którym od lat dzielę się przeczytanymi książkami.