Długie, jesienne wieczory sprzyjają w moim wypadku czytaniu ambitniejszych lektur. Klimat jest zupełnie inny, ciepła herbata z cytryną pozwala rozsmakować się i skupić na lekturze. Właśnie w takim czasie sięgnęłam po Połówkę żółtego słońca, blisko 800 stron, prawdziwy kolos na mojej półce. Połówka żółtego słońca to książka, która została okrzyknięta jedną z dwunastu najlepszych powieści XXI wieku. Jej akcja toczy się w latach 60. XX wieku. W Nigerii wybucha wojna domowa. Etniczne ludy, które do tej pory zamieszkiwały obok siebie mordują się nawzajem. Właśnie na tle takich wydarzeń historycznych autorka umieszcza swoich bohaterów. Służącego Ugwu, dwie siostry bliźniaczki, które porzucają dostanie życie w Lagos na rzecz postępowania według własnych ideałów oraz Richarda - Anglika, który został oczarowany kulturą jednego z plemion i ma nadzieję napisać o niej książkę. Dawno nie miałam okazji przeczytać powieści tak ogromnej objętościowo. Tak rozbudowanej i pełnej szczegół...
Moje miejsce w sieci, w którym od lat dzielę się przeczytanymi książkami.