Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą kwiecień

Podsumowanie kwietnia 2018

Kwiecień zauroczył nas przepiękną pogodą, kwitnącymi kwiatami i śpiewającymi ptakami na drzewach. Od razu człowiekowi zrobiło się znacznie lżej na duszy, zachciało się żyć. Czytanie książek, zwłaszcza na dworze stało się też dużo przyjemniejsze. W moim wypadku, w przeciwieństwie do pisania recenzji. Miałam napisać opinie do przodu, a jednak zawsze coś jest ważniejsze, a gdy już mam czas to po prostu słowa nie chcą przyjść. Zauważyłam też, że blogi książkowe powoli tracą na popularności. Mnóstwo osób przenosi się na Instagram, aby tam zamieszczać swoje opinie. Pewnie tam jest ciekawiej, barwniej, żywiej. Z resztą nasz świat jest coraz szybszy, wszystkie informacje chcemy mieć w zasięgu jednego kliknięcia palca, a więc coraz mniej osób chce czytać tradycyjne recenzje na bloga. Zrobiłam ankietę i praktycznie 100 % osób stwierdziło, że blogi książkowe lata swojej świetności mają już za sobą. Będę dalej pisać, póki będą czytelnicy. Gdy ich zabraknie będę pisać na Instagramie, a później n...

Podsumowanie kwietnia

Kwiecień już za nami, mam ogromną nadzieję, że razem  z majem przybędzie do nas ładna pogoda. Ogromnie brakuje mi słońca i ciepła, ciężko utrzymać dobry humor gdy za oknem ciągle pada deszcz. W kwietniu było u mnie pod względem czytelniczym tak sobie. Święta, mnóstwo przygotowań raczej nie sprzyjały wylegiwaniu się z lekturą. Długi majowy weekend przez tę pogodę już bardziej. Przeczytałam tylko lub aż 3 książki.  1.Właściwie wczoraj skończyłam Małe wielkie rzeczy Jodi Picoult. Jeszcze nie ukazała się moja recenzja tej powieści na Czytamwszędzie, podrzucę wam później link. Myślę jednak, że to lektura do przeczytania dla każdego. Znów mądra, zmuszająca do refleksji, historia o tym czym jest współcześnie rasizm. Trudno przejść obok niej obojętnie i bez emocji. Zdecydowanie najlepsza książka tego miesiąca, 6/6 2.Dalej  The Call. Wezwanie . Ciekawa fantastyka dla młodzieży  z którą bardzo miło spędziłam czas. Mroczna - jak już pisałam zasiała we mnie ziarno nie...