Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Terry Pratchett

147.Równoumagicznienie

Tytuł: Równoumagicznienie Autor: Terry Pratchett  Stron:187 Wydawnictwo: Prószyński i S-ka Rok wydania: 2007 Moje zdanie: Esk za sprawą drobnej pomyłki zyskuje magiczne moce. Problem tkwi jednak w tym, że w świecie Magicznego Dysku nigdy jeszcze nie było kobiety maga. Dziewczyna staje się obiektem licznych drwin i żartów pod swoim adresem, ale postanawia spełnić swoje marzenie. Pomagać jej w tym będzie starsza ciałem, ale bardzo młoda duchem Babcia Weatherwax.  Lubię od czasu do czasu, zwłaszcza jakoś w okresie zimowym sięgnąć po jakąś książkę tego autora. Jest on znany ze swojego bardzo specyficznego humoru. Stworzył cykl, w którym wszystkie książki dzieją się w magicznym Świecie Dysku. Jest on podtrzymywany na grzbietach czterech słoni, które z kolei stoją na ogromnym żółwiu.  Jeśli chodzi o tę historię to jest bardzo ciekawa, ale jak dla mnie odrobinę za krótka. Pozostawia po sobie pewien niedosyt. Tak jakby autorowi zabrakło już pomysłów i urwał histo...

85.Prawda

Tytuł: Prawda Autor: Terry Pratchett Stron: 335 Wydawnictwo: Prószyński i S-ka Rok wydania: 2007 Moje zdanie: William de Worde zupełnie przez przypadek staje się pierwszym wydawcą gazety w Ankh-Morpork i całym Świecie Dysku. Nie spodziewa się, że wywoła to sporą sensację, ba, nawet ktoś będzie próbował go zabić. Przeciwko niemu stają też miejscowe władze, nie wszyscy chcą, aby zapanowała prawda i ich słowa wyszły na światło dzienne.  Kolejny raz doskonale się bawiłam czytając książkę tego autora. Jak zauważyłam jego twórczość i humor nie przypadają każdemu do gustu. Zachęcam do przeczytania jednej książki i zobaczenia czy taki klimat nam odpowiada. Jest on dosyć specyficzny. Nie warto zniechęcać się też po pierwszych kilku stronach, bo dalej lektura dopiero się rozkręca. Tym razem fabuła jest raczej statyczna, spokojna, wydarzenia nie gnają tak bardzo do przodu. Nie przeszkadza to jednak w szybkim przeczytaniu książki, bo autor znakomicie nadrabia humorem.  ...

76.Piąty elefant

Tytuł: Piąty elefant  Autor: Terry Pratchett Stron: 335 Wydawnictwo: Prószyński i S-ka Rok wydania: 2007 Moje zdanie: Świat Dysku to miejsce, które trzymają cztery słonie na swoich grzbietach. Te z kolei spoczywają na ogromnym żółwiu. Tak od wielu tysięcy lat. Dawno, dawno  temu piąty elefant uderzył w ziemię z ogromną siłą. Został z czasem zasypany, a jego szczątki to ogromne pokłady tłuszczu. Tak powstał Uberwald. Miasto to należy do krasnoludów, którzy trudnią się wydobywaniem tych brył tłuszczu.  Nasz bohater, Sam Vimes jest diukiem, komendantem policji, zostaje też wysłany jako ambasador do Uberwaldu. Tam ma odbyć się koronacja. Niestety szykuje się jakaś grubsza, polityczna afera, a Sam trafia w samo jej centrum.  Dlaczego na prawie rok przestałam czytać tego autora? To dla mnie zagadka. Jego książki są niesamowite. Wydarzenia są na początku absurdalne, zwłaszcza czytelników pierwszy raz mających kontakt z tym pisarzem. Jeśli jednak zaczniemy s...