Tytuł: Cukiernia pod Amorem. Hryciowie
Autor: Małgorzata Gutowska-Adamczyk
Stron: 494
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Rok wydania: 2011
Moje zdanie: To już ostatnia część trylogii ,,Cukiernia pod Amorem”. Z jednej strony chciałam poznać zakończenie, z drugiej szkoda mi było rozstać się z bohaterami. Małgorzata Gutowska-Adamczyk pisze dla dorosłych i młodzieży. Za ,,13. Poprzeczną” otrzymała nagrodę IBBY ,,Książka Roku 2008”.
Recenzowana przeze mnie trylogia zawiera w sobie dwa wątki, które nawzajem się przenikają i uzupełniają. Jeden dzieje się w czasach nam współczesnych. Wtedy to znaleziono mumię z pierścieniem Zajezierskich na palcu. Dlaczego znalazła się w podziemiach, kto to jest? Równocześnie poznajemy losu dawnych rodów: Zajezierskich, Cieślaków, Pawlaków.
Gdy zaczęłam czytać zostałam strasznie rozczarowana. Odkąd skończyłam tom drugi minęło trochę czasu i wiele imion, nazwisk pozapominałam. Ze skrótu na początku książki nic nie wywnioskowałam. Przemogłam się jednak i czytałam dalej. Po pięćdziesięciu stronach już byłam na bieżąco ze wszystkimi wydarzeniami.
Tym razem w wątku historycznym mamy II wojnę światową. Było to strasznie ciekawe. Kolejny raz byłam zdumiona okrucieństwem Niemców i cierpieniem Żydów, którzy w Gutowie zajmowali ważną część społeczeństwa.
O dziwo, drugi- współczesny wątek spodobał mi się bardziej niż w poprzednich tomach. Dużo więcej się w nim działo, mam wrażenie jednak, że autorka mogła go jeszcze bardziej rozwinąć, popracować nad nim.
Zakończenie trochę mnie rozczarowało. Liczyłam na coś spektakularnego, a tu autorka pozostawiła wiele pytań, na które odpowiedzi już nie uzyskam. Przeczytałam szybko. To wszystko za sprawą języka jakim posługuje się autorka. Literówek nie znalazłam. Okładka jak zwykle z dużą ilością elementów i dopracowana w każdym calu. Polecam! Początek przynajmniej u mnie nie ciekawy, ale już później z lektury odczuwałam niesamowitą przyjemność.
Ocena: 4+/6