Przejdź do głównej zawartości

143.W imię miłości

Tytuł: W imię miłości
Autor: Jodi Picoult
Stron: 390
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Rok wydania: 2008
Moje zdanie: Piszę na gorąco, od razu po skończeniu lektury. Jeszcze jestem wstrząśnięta, stłamszona, jak zawsze po przeczytaniu książki tej autorki. Znacie Jodi Picoult? Pisze niezwykle piękne, wstrząsające powieści, jej bohaterami są często dzieci, porusza te tematy, o których inni boją się pisać.
 Nina Frost to doświadczony zastępca prokuratora. Codziennie spotyka się z dziećmi, które zostały molestowane, stara się im pomóc jak może, doprowadzić przestępcę, który dokonał tego czynu do więzienia. Nie zdaje sobie sprawy, że jej pięcioletni synek został zgwałcony. Co w takiej sytuacji ma zrobić? Jak daleko można posunąć się w imię miłości?
 Autorka zawsze podejmowała trudne tematy, wymagające zastanowienia, ale w tej książce po prostu przeszła samą siebie. Czy dla najbliższych nam osób możemy robić rzeczy zupełnie niezgodne z prawem? Czy jest to wtedy przestępstwo, czy obrona rodziny? Przyznam, że nie umiem odpowiedzieć na te pytania. Z pewnością prawo często bardziej krzywdzi ofiarę, a broni oskarżonego. Czy da się tego uniknąć? Nie wiem. Mnóstwo dzisiaj postawiłam przed Wami pytań, ale taka też jest ta książka. Bardzo mocna i wzruszająca, zwłaszcza gdy czytamy o gwałtach dokonywanych na dzieciach. 
Bohaterowie: małżeństwo Caleb i Nina, ich syn Nathaniel i przyjaciel rodziny Patrick to zupełnie różne postacie. Znakomicie mogłam wczuć się w ich przemyślenia, zbadać sprawę z wielu stron, ale jest tak trudna, że to i tak nie pozwoliło mi jej do końca rozgryźć. Książkę czyta się niesamowicie szybko, chcemy od razu dowiedzieć się jak to wszystko się zakończy. Przyznam, że byłam bardzo zaskoczona.
 Jak zwykle autorka uraczyła nas wieloma fragmentami z sali sądowej. Niektórzy mówią, że jest schematyczna, ja uważam, że to jej taki znak rozpoznawczy, który bardzo mi się podoba. Zawsze pozwala czegoś ciekawego się dowiedzieć. Polecam, z pewnością książka was zaskoczy i zostawi w waszych głowach zamęt, jak u mnie. Dawno nie dałam takiej oceny.
Ocena:6/6

Komentarze

  1. Najbardziej w książkach Picoult lubię momenty, kiedy możemy przenieść się na salę sądową. Oczywiście cenię też tę autorkę za to, że nie wstydzi się i nie boi poruszać tak trudnych tematów. Jodi Picoult jest na szycie listy moich ulubiony autorek i trudno będzie ją zastąpić. Jej książki mogę polecać w ciemno, bo wiem, że i tak będę dobre.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bardzo lubię te momenty, a wielu osobom się nie podobają. U mnie też jest jedną z ulubionych autorek

      Usuń
  2. Po dzieła Jodi nie trzeba mnie zbytnio namawiać, ponieważ lubię twórczość tej autorki i chętnie ją czytuje.
    Powyższej pozycji nie znam jeszcze, ale nic straconego :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ostatnio z Picoult mi nie po drodze, ale muszę to zmienić.

    OdpowiedzUsuń
  4. Książkę czytałam jakiś czas temu. Mało co z niej pamiętam, jednak ta jakoś nie przypadła mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Od dawna mam ochotę na książki tej autorki, ale jakoś czas mi nie pozwala.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sięgnij koniecznie jak będziesz miała więcej czasu

      Usuń
  6. Mam tę książkę na półce i jakoś nie mogę się za nią zabrać, może w końcu dzięki Tobie nabiorę motywacji :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Podobała mi się ta powieść. Jedna z lepszych Picoult.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dopiero jedna książka tej autorki za mną, ale na półce czeka już kolejna. Jeżeli zrobi na mnie podobne wrażenie to podejrzewam, że sięgnę po kolejne tytuły - w tym "W imię miłości". :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Przeczytałam jedną książkę Jodi Picoult. Niezbyt mnie porwała. Zbieram siłę na następną :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja uwielbiam jej ksiazki, ta obecnie czeka w kolejce :D
    teraz czytam ,,jesień cudów''

    OdpowiedzUsuń
  11. czytałam jak na razie dwie książki tej autorki i mam ochotę na kolejne :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ooo, 6/6 to faktycznie dobry znak :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz :)

Popularne posty z tego bloga

Zjadacz czerni 8 Katarzyna Grochola

Czym jest miłość? Jaki ma dla ciebie kolor, zapach, fakturę? Myślę, że ile osób, tyle odpowiedzi na te pytania, ponieważ to uczucie, które występuje w różnorodnych kolorach i można odmieniać je przez wszystkie przypadki. Jest niejednoznaczna i nieprzewidywalna, a autorce Katarzynie Grocholi udało się idealnie nakreślić to w swojej najnowszej i niezwykłej książce Zjadacz czerni 8. Na pierwszy rzut oka to zbiór opowiadań, a jednak to powieść, w której każdy rozdział to inna historia, która tylko pozornie nie łączy się z kolejnymi, jest nawet napisana w charakterystycznym dla siebie i bohaterów stylu. Mogłoby się wydawać, że zostały tutaj umieszczone zupełnie przypadkowo, a jednak im głębiej się zastanowić i wniknąć w ich sens tym bardziej okazuje się, że wspólną składową jest barwna różnorodność miłości. Niektóre historie są w lepsze, inne gorsze, a może to tylko moje odczucia, okoliczności w jakich obecnie się znajduję i bagaż doświadczeń, który każdy z nas nosi? Pole do interpretacji j...

Przez chwilę byłam w niebie

Tytuł:305. Po schodach do nieba Autor: Betty J. Eadie Stron: 221 Wydawnictwo: Znak Rok wydania: 2015 Moje zdanie: Nigdy nie czytałam książki o śmierci klinicznej i przeżyciach osoby, która przez chwilę była w niebie. Głęboko w to wierzę, ponieważ starsza pani z mojej rodziny, która już umierała ocknęła się ze słowami ,,widziałam piekło i niebo". Później wyzdrowiała.  Coś z pewnością w tym musi być, ponieważ takich książek pojawia się coraz więcej. Miejmy nadzieję, że nie jest to tylko spowodowane sukcesem ,,Niebo istnieje naprawdę".  Betty J. Eadie miała przejść operację jakich wiele. Nic nie wskazywało na jakieś komplikacje, a jednak poczuła jakby została wyrwana ze swojego ciała. Zobaczyła światło, które ją do siebie zapraszało. Była przez chwilę w niebie.  Jest to cudowna, kojąca i niebiańska opowieść. Świadectwo kobiety, która po tym doświadczeniu całkowicie zmieniła swoje poglądy. Po prostu stała się innym człowiekiem. Ogromna wiara i miłoś...

Isana Krem do ciała z masłem shea i kakao

Dzisiaj zaprezentuję Wam kosmetyk, który zakupiłam z myślą o włosach. Olejowanie lubię, ale chciałam przekonać się jak to jest z kremowaniem. Dla niewtajemniczonych. Nakładamy na włosy krem lub balsam, w którym znajdziemy dużo odżywczych olejków, naturalnych składników. Trzymamy pod czepkiem. Niektóre dziewczyny stosują to nawet na całą noc, ja raczej po godzinie myję włosy. Jak wrażenia? O tym poniżej. Na początek pobawimy się ze składem Skład: Aqua, Glycerin, Glyceryl Stearate SE, Ethylexyl Stearate, Cocos Nucifera Oil, Butylene Glycol, Cetyl Alcohol, Butyrospermum Parkii Butter, Panthenol, Copernicia Cerifera Cera, Theobroma Cacao Butter, Sodium Cetearyl Sulfate, Parfum, Isopropyl Palmitate, Carbomer, Phenoxyethanol, Tocopheryl Acetate, Sodium Hydroxide, Ethylhexylglycerin, Tetrasodium Glutamate Diacetate, Benzyl Alcohol, Benzyl Benzoate, Coumarin. Na pierwszym miejscu oczywiście, woda, później gliceryna. Już na początku widzimy olejek kokosowy. Znakomite działanie natłuszc...