Przejdź do głównej zawartości

Nie bój się życia Katarzyna Miller

Wydawnictwo Zwierciadło
Czytacie poradniki? Ja sięgam po nie od czasu do czasu. Myślę, że jeśli jakaś książka przekona nad choć jednym zdaniem to jest warta przeczytania. Ona nie zmieni od razu naszego życia, ale sprawi, że zaczniemy inaczej patrzeć na niektóre sprawy.

Nie bój się życia to poradnik, który ujął mnie krótkimi, szczerymi i trafiającymi do czytelnika rozdziałami. Każdy z nas czegoś się boi. Śmierci, choroby, samotności. Długo by wymieniać. Nasze lęki często nas paraliżują i sprawiają, że nie cieszymy się z życia tak jak powinniśmy.

Ten poradnik uczy oswajać się ze swoimi lękami i uświadamia ile każdego dnia tracimy. Ludzie, którym nie brak przebojowości i ikry wyciskają z życia każdą kroplę. Są otwarci na świat, nowe doznania, przeżycia i przygody. Ja zawsze byłam raczej zachowawcza w swoich działaniach. Idę po najniższej linii oporu, często za mało od siebie wymagam. Może warto by żyć bardziej spontanicznie i wesoło?

Z drugiej strony to też poradnik o asertywności. Zostaliśmy często wychowani, aby być grzeczni, ułożeni i przede wszystkim by nie wyrażać własnego zdania. Czasami jednak na rękę jest być egoistą. Ukochać siebie ( w przypadku młodej matki to czasami szczególnie trudne) i pobyć przez chwilę tylko ze sobą. Dla jednej osoby ta chwila będzie domowym spa z książką, dla drugiego szalony wypad na zakupy. Najważniejsze w tym, by był to twój świadomy wybór, a nie postępowanie narzucone przez innych lub poczucie, że tak trzeba. Naszą jedyną powinnością jest być sobą i nie tracić czasu na upodabnianie się do innych.

Całkiem dużo refleksji wyniosłam z czytania, a więc musiało mi się podobać. Trafia do mnie styl Katarzyny Miller. Pisze mocno, kontrowersyjnie, pieprznie. Nie rozwodzi się nad problemem tylko dobitnie nam go uświadamia i chyba właśnie w tym tkwi jej sukces.
Ocena:4/6
Ocena: 4+/6
Tytuł: 402.Nie bój się życia
Autor: Katarzyna Miller
Stron: 222
Wydawnictwo: Zwierciadło
Rok wydania: 2018
Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Zwierciadło

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Zjadacz czerni 8 Katarzyna Grochola

Czym jest miłość? Jaki ma dla ciebie kolor, zapach, fakturę? Myślę, że ile osób, tyle odpowiedzi na te pytania, ponieważ to uczucie, które występuje w różnorodnych kolorach i można odmieniać je przez wszystkie przypadki. Jest niejednoznaczna i nieprzewidywalna, a autorce Katarzynie Grocholi udało się idealnie nakreślić to w swojej najnowszej i niezwykłej książce Zjadacz czerni 8. Na pierwszy rzut oka to zbiór opowiadań, a jednak to powieść, w której każdy rozdział to inna historia, która tylko pozornie nie łączy się z kolejnymi, jest nawet napisana w charakterystycznym dla siebie i bohaterów stylu. Mogłoby się wydawać, że zostały tutaj umieszczone zupełnie przypadkowo, a jednak im głębiej się zastanowić i wniknąć w ich sens tym bardziej okazuje się, że wspólną składową jest barwna różnorodność miłości. Niektóre historie są w lepsze, inne gorsze, a może to tylko moje odczucia, okoliczności w jakich obecnie się znajduję i bagaż doświadczeń, który każdy z nas nosi? Pole do interpretacji j...

251.Diamentowy plac

Tytuł: Diamentowy plac Autor: Merce Rodoreda Stron: 316 Wydawnictwo: Pascal Rok wydania: 2014 Moje zdanie: Serdecznie dziękuję wydawnictwu i portalowi wiadomosci24.pl za możliwość przeczytania tej książki.  Merce Rodoreda urodziła się w Barcelonie. ,,Diamentowy plac” powstał w 1962 roku i od razu zyskał międzynarodową sławę i uznanie. Jest najsłynniejszą powieścią autorki, przetłumaczono ją na ponad 30 języków.  Wszystko zaczyna się od tego jak Quimet prosi do tańca Natalię. Chociaż widzą się po raz pierwszy to mężczyzna obiecuje jej, że w ciągu roku zostanie jego żoną. Biorą ślub, rodzą się dzieci. Zwyczajne życie, a w tle trwa właśnie Hiszpańska wojna domowa. Czy da się jeszcze wrócić do normalności?  Ta książka to klasyczny przykład, że to co jest na okładce to czasami kompletne bzdury. Znalazłam tam mnóstwo porównań do Zafóna, którego znam i cenię. Może ja tego podobieństwa po prostu nie widzę. Nie oznacza to, że książka mi się nie spodobała, po pro...

102.Cujo

Tytuł: Cujo Autor: Stephen King Stron: 349 Wydawnictwo: Prószyński i S-ka Rok wydania: 2008 Moje zdanie: Długo nie mogłam się przekonać, aby sięgnąć po książkę tego autora. Martwiłam się jak zareagują moje słabe nerwy. Czy słusznie?  Chyba większość osób słyszało o tym autorze, królu horrorów. Wiele z jego książek zostało zekranizowanych. Jest bardzo płodnym pisarzem, napisał już ponad 60 książek, a jeszcze wiele opowiadań.  Castle Rock to małe, ciche miasteczko. Ludzie żyją w nim spokojnie. Wszystko trwa jednak do czasu. Ogromny, ale bardzo spokojny bernardyn Cujo przez przypadek zaraża się wścieklizną i staje się żądnym krwi bezlitosnym potworem.  Niesamowicie mi się podobało. O dziwo, nie bałam się na tyle, żeby nie zostawać sama w domu czy w nocy cierpieć koszmary. To nie znaczy jednak, że książka mną nie wstrząsnęła. Autor rozkręca się dość wolno i prawdziwa akcja rozpoczyna się dopiero w drugiej połowie. Nie sprawiło mi to jednak zupełnie problemu...