Miało już tutaj u mnie nie być innych postów, same typowo książkowe jednak muszę przyznać, że brakuje mi takich przerywników. Ruszam z nowym cyklem. Mam nadzieję, że wam się spodoba i pokażę niektórym opornym, że gotowanie to bardzo łatwa sztuka. Ja sama dużo eksperymentuję, próbuję nowych rzeczy.W moim przypadku gotowanie to ciągła improwizacja. Te posty będą przypominać mi co ja tam dodałam i dosypałam. Gdy teraz przeglądam zdjęcia moich potraw niekoniecznie przypominam sobie z czego dane danie powstało :)
Czasami zaglądam do lodówki i już w głowie kiełkuje mi pomysł na danie. W trakcie gotowanie coś zawsze dodam. Właściwie nigdy nie trzymam się sztywno przepisu.
Ostatnio był mój pierwszy raz z czerwoną papryczką. Na surowo nie była wcale taka ostra jednak po zagotowaniu się sosu była moc :) W moich przepisach nie będę podawać wam dokładnych proporcji. Sama robię wszystko na oko, próbuję, smakuję i to zawsze zdaje egzamin.
Na pierwszy ogień idzie zupa z soczewicą. Naprawdę mocno rozgrzewająca,sycąca i przede wszystkim pyszna.
Czego będziemy potrzebować?
-Czerwonej soczewicy. Ja kupuję ją na wagę w dziale z produktami sypkimi. Wychodzi zawsze dużo, dużo taniej. Nie muszę kupować całej paczki, tylko tyle ile akurat będę potrzebować. Do tej zupy zużyłam małą torebeczkę.
-Bulion własnoręcznie przygotowany lub kostka rosołowa.
-Marchewka
-Ziemniaki
-Natka pietruszki
-Pieprz, sól do smaku oraz chili
Warzywa obieramy i kroimy w kosteczkę. Bulion doprowadzamy do wrzenia. Jeśli go nie mamy do wrzenia doprowadzamy wodę, rozpuszczamy w niej kostkę rosołową.
Wrzucamy pokrojone warzywa. Wsypujemy soczewicę. Wszystko gotuje się powoli pod przykryciem.
Gdy warzywa i soczewica będą miękkie doprawiamy zupę do smaku. Powinna pięknie się sama zagęścić. Siekamy pietruszkę. Posypujemy zupę na talerzu.
Jeśli ktoś koniecznie musi mieć tutaj jakieś mięso może podsmażyć na patelni kiełbasę pokrojoną w plasterki. Wrzucić pod koniec gotowania. Wychodzi wtedy coś a'la fasolka po bretońsku.
Jak widzicie zupka jest banalnie prosta, szybko się gotuje, jest pyszna i sycąca. Dobra na zimę i lato. Ja robię ją od dawna. Jest w niej soczewica, samo zdrowie dla naszego organizmu :)
To jak dacie się zaprosić do mojej kuchni? Jeśli macie jakiekolwiek wątpliwości w związku z przepisem pytajcie :)
Jeszcze w tym tygodniu możecie spodziewać się recenzji Wściekłego i bardzo wyczekiwanego przez was Poszukiwania.
Jeszcze w tym tygodniu możecie spodziewać się recenzji Wściekłego i bardzo wyczekiwanego przez was Poszukiwania.