![]() |
Źródło |
Dzisiaj niestety bez zdjęcia potrawy. Zaginęła gdzieś w czeluściach aparatu. Pamięć się kończyła, trzeba było na szybko dokonać selekcji i tak kurczak curry poleciał. Wierzcie mi na słowo, że smakuje tak samo jak pięknie brzmi nazwa potrawy. Robi się ją szybko i naprawdę bardzo prosto. Super smakuje zarówno na zimno jak i na ciepło.
Zupełnie nie podchodzą mi smaki kuchni japońskiej czy chińskiej za to kuchnia indyjska to zdecydowanie mój smak. Kiedyś kupiłam paczuszkę przyprawy curry i bardzo ją polubiłam. Na tyle, że często z nią kombinuję.
Od czego zaczynamy?
W garnku zagotowujemy osoloną wodę, wrzucamy do niej torebkę ryżu. Gotujemy według przepisu na opakowaniu.
Pierś z kurczaka kroimy na kawałeczki, doprawiamy solą, pieprzem i dużą ilością naszego curry. Odstawiamy.
Zastanawiamy się jakie warzywa chcemy mieć w naszej potrawie. Ja zwykle poprzestaję na dużej ilości marchewki i cebulki. Marchewkę kroimy na drobne paseczki, cebulkę też. Warzywa podsmażamy na oleju. Cebula ma się zeszklić.
Wrzucamy kurczaka. Ja lubię podlać go trochę wodą. Wychodzi wtedy sos, który zostanie wchłonięty przez ryż.
Nasz ryż wyrzucam z torebki, w miseczce dodaję do niego jeszcze trochę curry i mieszam. Lubię ten smak. Wrzucam ryż do kurczaka z warzywami. Można podlać troszkę wodą żeby był bardziej kleisty. Na koniec zmniejszam ogień i na środek potrawy wbijam jedno jajko. Mieszam wszystko aż stanie się zwarte, a jednocześnie ryż nie będzie suchy i jajko się zetnie. Zwiąże ono całą potrawę.
Smacznego :)Już niedługo:
287.Większy kawałek nieba
288.Znieczulenie