Od dawna używałam micela z Biedronki. Myślałam, że nic lepszego już nie znajdę. Do czasu gdy do Biedronki nie mogłam iść, a nie miałam czym zmyć oczu. Padło na najtańszy produkt dwufazowy z Garniera. Ja kupiłam go za niecałe 10 złotych w promocji.
Podobno jest w nim naturalna arginina, która wzmacnia nasze rzęsy. Zauważyłam, że rzeczywiście wypadają w mniejszych ilościach.
Opakowanie z małą dziurką, nic nam nie ma prawa się wylać. Odpowiednia ilość wydostaje się na wacik.
Zatrzask cieszy oko.
Tak wygląda po zmieszaniu. Jeśli chodzi o działanie to jest cudowny. Przykładamy wacik do oka, trzymamy przez chwilę, nie pocieramy, a makijaż zostaje usunięty. Nawet wodoodporny. Micel z Biedronki nie ruszał mojego nowego eyelinera, ten radzi sobie z nim znakomicie. Robi to szybko i skutecznie. Został przebadany dermatologicznie, nie podrażnia oczu, nie powoduje szczypania. Nie pozostawia tłustego filmu, jest wydajny. Zakupię go ponownie.