Tytuł: Oddajcie mi dzieci
Autor: Melissa Hawach
Stron: 388
Wydawnictwo: Hachette
Rok wydania: 2012
Moje zdanie: Jest coś niesamowitego i
magicznego w książkach z tej serii. Fakt, że te historie wydarzyły
się naprawdę, w realnym świecie, prawdziwym osobom sprawia, że
mocniej je odczuwamy. Myślimy sobie co by było gdybyśmy to my
znaleźli się w takiej sytuacji.
Melissa Hawach wyszła za mąż za
Libańczyka mieszkającego w Australii. Niby wiedziała w co się
pakuje, ale przecież była w nim zakochana. Niestety bajka się
skończyła, a mężczyzna pokazał prawdziwą twarz. Porwał ich
dwie córeczki do Libanu w czasie gdy toczyła się tam wojna.
Gdy zaczęłam czytać i poznawać
coraz więcej szczegółów z życia Melissy przypomniałam sobie, że
już o niej słyszałam. To pokazuje tylko jak bardzo nagłośniono
tę sprawę w mediach. W Polsce w 2006 roku mało jeszcze słyszało
się o porwaniach dzieci przez ich własnego rodzica.
Ta książka pokazuje, że takie
rzeczy rzeczywiście wymagają wsparcia ludzi na całym świecie.
Bolesną prawdą jest to, że zrozpaczony rodzic, który pozostaje
bez dzieci musi walczyć z biurokracją.
Melissa Hawach uświadomiła wszystkim, że niektóre
przepisy są bzdurne, a każde posunięcie musi być przemyślane.
Jeden przykład. Dziecko zostaje porwane. Melissa nie mogła po
prostu zabrać dzieci mężowi bo wtedy wszystko się odwraca i to
ona zostaje w świetle prawa porywaczem. Jakie to musi być też
przeżycie psychiczne dla dzieci. Z dnia na dzień zmienia się
wszystko, świat wywraca się do góry nogami.
Wciągnęłam się w losy Melissy,
która jak lwica, w dramatyczny sposób walczyła o swoje dzieci. Do
końca. Jej książka została napisana z precyzją, jest pełna
szczegółów. Ku przestrodze. Autorka chce doradzić co należy
robić, a jakich błędów unikać w podobnej sytuacji.
Szybko mi się czytało. Wzruszająca
historia pokazująca matczyną miłość.
Ocena:5/6
Jakie inne książki z tej serii mi polecacie?
Jakie inne książki z tej serii mi polecacie?