Autor: Nora Roberts jako J.D. Robb
Stron: 382
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Rok wydania: 2008
Moje zdanie: Kryminały to gatunek po
który sięgam ostatnio coraz częściej i nigdy mi się nie znudzi.
Zbrodnie to coś co istnieje od najdawniejszych czasów i zawsze
będzie nas dziwiło. Chyba jest tyle możliwości na ich wykonanie,
że autorzy cały czas będą wyszukiwać nowe sposoby, mordercy tym
bardziej. Norę Roberts w kryminalnym wydaniu polecaliście mi już
od dłuższego czasu. Sięgnęłam po tę książkę o bardzo
chwytliwym tytule i zagłębiłam się w lekturze.
Boże Narodzenie. Niestety mordercy
nawet w święta nie próżnują. Ginie Trudy Lombard- była matka
zastępcza porucznik Eve Dallas. Czy policjantka potrafi być w
takiej sytuacji obiektywna? Tym bardziej, że kobieta się nad nią
znęcała.
Naprawdę nie spodziewałam się, że
autorka znana głównie z romansów i z tego, że napisała tak wiele
książek potrafi wyczarować tak trzymający w napięciu kryminał.
Chylę przed nią czoła.
Wsiąknęłam z tą książką na
długie godziny. Jest ona bardzo lekka, szybko się ją czyta. To
można powiedzieć o wszystkim co wyszło spod pióra tej autorki.
Zagadka kryminalna jest zakręcona,
ponieważ uczestniczy w niej policjantka, która znała zamordowaną
i nie może się w tym wszystkim odnaleźć. Mogliśmy trochę wczuć
się w psychikę ofiary jaką była w dzieciństwie Eve. Główna
bohaterka to ciekawa postać, chcę przeczytać więcej książek z
jej udziałem.
Chociaż spędziłam z tą prozą miłe
chwile to zakończenie mogłoby być bardziej pasjonujące. Po raz
pierwszy udało mi się odgadnąć kto stoi za morderstwem. Może
jednak sprawił to fakt, że pojawia się więcej książek z tego
gatunku na mojej półce. Już zmieniłam swoje myślenie i więcej
faktów kojarzę.
Podsumowując oceniam ją jednak
dobrze. Ciekawie się czytało. Polecam zwłaszcza fanom kryminałów
i Nory Roberts.
Ocena: 4+/6
Czytaliście jakiś kryminał Nory Roberts?