Przejdź do głównej zawartości

Posty

Książkowe podsumowanie marca

Już po raz kolejny miesiąc mija mi tak szybko, że praktycznie nie zauważam, że już ćwierć roku za nami. Powolutku robi się wiosennie, mi wraca chęć do życia. Pokój już wyremontowany, idealnie taki jaki miał być, a więc nawet wiosenne przeziębienie w połączeniu ze stanem błogosławionym mija jakoś lepiej. Ptaszki za oknem ćwierkają, kwiaty kwitną. Aż chce się żyć. Jeśli chodzi o książki to święta upłynęły raczej pod znakiem proszenia gości na wesele, o czytaniu nie było mowy. Jestem teraz w trakcie grubaśnej cegły ,,Bóg Nilu". Świetna lektura :) Ile udało mi się w tym miesiącu przeczytać? 7 książek. Wynik nie jest może idealny ale mnie satysfakcjonuje, a to chyba najważniejsze. Coś wydaje mi się, że w kwietniu poszaleję bardziej :) W dalszym ciągu zapraszam was do czytania moich recenzji  tutaj . W piątek możecie liczyć na recenzję książki ,,Serce w kawałkach". :) W niedzielę na małe nieksiążkowe podsumowanie tego miesiąca. Będzie ciekawie :)

Chabrowa w kuchni #2

Święta, święta i po świętach.Pewnie większość z was jest przejedzona, nie może wprost patrzeć na jedzenie. Ja jednak przychodzę z propozycją na słodko. Ciasto, które robiłam w piątek i właściwie dopiero dzisiaj przypomniało mi się o zdjęciu. Jutro pewnie byłoby to już niewykonalne.  Nie jest to propozycja dla kompletnych laików, ponieważ trzeba się z nim troszkę nabawić, nagimnastykować jednak efekt jest boski :) Znacie wafla Princessa? To właśnie ten smak :) Zaczynamy od upieczenia biszkoptu.  Rozgrzewamy piekarnik do 180 stopni. Wykładamy blachę papierem. Szykujemy 4 jajka. Oddzielamy białka od żółtek. Białka ubijamy. Stopniowo dodajemy 100 g cukru. Później po jednym żółtku. Dodajemy łyżeczkę cukru waniliowego.  Do masy przesiewamy wymieszane 65 g mąki tortowej z 2/3 łyżeczki proszku do pieczenia. Pieczemy ok. 25 min. Studzimy ciasto. Robimy galaretkę z białej czekolady. 12 g żelatyny zalewamy wodą i odstawiamy.  Dalej wszystko robimy...

Świąteczne życzenia

Koniec marca. Święta Wielkiej Nocy. Wprost nie mogę uwierzyć w to, że ten czas mija tak szybko. Jeszcze nie dawno życzyłam wam bożonarodzeniowo czy noworocznie. Czego życzę wam dzisiaj? Przede wszystkim spokoju ducha w tych stresujących czasach. Mnóstwo radości. Spędzenia tych świąt tak jak chcecie. Czy to w gwarnym gronie rodziny i znajomych czy wśród najbliższych, przed telewizorem czy z książką. Na spacerze czy za stołem. Jak uważacie. Tak abyście odpoczęli, naładowali akumulatorki do następnego takiego okresu. Żadnych przykrości. Wiosny za oknem i w serduszku.  Pisanki skradły słońcu kilka złotych promieni, teraz ich jasny blask niech Wasz dom rozpromieni. Niech nadchodzące święta wielkanocne przyniosą pogodę ducha, wiele szczęścia i radości… życzy Chabrowa :) Niedługo przychodzę do was z nowymi recenzjami i przepisami :)

Seksowna prowokatorka

Opis tej książki już od początku mocno mnie zaciekawił i delikatnie zasugerował, że przeżycia będą takie jak ze Stephanie Plum. Jest tylko mała różnica- Florence to absolutnie wyjątkowa postać. Jest ona prywatną detektyw, która specjalizuje się w prowokacjach- odkrywa zdrady i niewierne połówki. Teraz ma za zadanie sprawdzić światowej sławy wokalistę jazzowego. Jego dziewczyna chce zobaczyć czy jest jej wierny. Okazuje się, że wyjdzie z tego niezłe zamieszanie.  ,,Ostatnia prowokacja" to książka typowo rozrywkowa. Nie znajdziemy w niej górnolotnych frazesów zmieniających nasze życie i postrzeganie pewnych spraw. Są tutaj losy przezabawnej pani detektyw, która szuka swojego miejsca w życiu. Jest do bólu szczera, nie boi się prosto z mostu mówić o seksie i podejmowanych przez nią działań prowokacyjnych. Z resztą jeden pocałunek z języczkiem przez pięć sekund nic nie znaczy. Przynajmniej to wmawia sobie Florence. Zawsze kieruj się złotą zasadą Moja brzmi następująco: jeden...

Przedziwne losy małej społeczności

Książka niezwykle dziwna, a jednocześnie baśniowa i magiczna. Zapraszam na recenzję na Czytamwszędzie. KLIK

Podróż w krainę snu

Katarzyna Kebernik to młodziutka autorka, studentka filologii polskiej. Wściekły jest jej debiutancką powieścią. Konstanty to typowy ,,kibol". Trenuje zapasy, nie lubi chodzić do szkoły, a wolnej chwili chodzi bić się na ustawki. Ma jednak niezwykle wrażliwy słuch muzyczny. W domowym zaciszu szuka kompozycji idealnej, a w nocy śni niezwykle niepokojące i mroczne sny. O książce było swojego czasu dość głośno, miała ona dużo nieprzychylnych recenzji. To wszystko sprawiło, że odkładałam ją w czasie. Co tak naprawdę sądzę? Z pewnością przedstawiona historia ma potencjał i dobrego bohatera. Konstanty to nietypowa postać. Lubi uliczne bójki i łatwe dziewczyny chociaż nie skończył jeszcze osiemnastu lat. Zdążyli wyrzucić go z połowy szkół w mieście. Nie jest to jednak tylko i wyłącznie negatywny bohater. Okazuje się, że jest bardzo wrażliwy, ma bogatą duszę. Potrafi nas zaskoczyć co zdecydowanie zaliczam jako plus. Co do samej historii to mogę powiedzieć, że niezwykle ...

Wstrząsająca opowieść o rodzicielskiej miłości

Książka, która w niedawno przeze mnie pokazywanym stosiku wywołała u was najwięcej emocji. Mocno chcieliście ją przeczytać. Przyznam, że na mnie także wywarła ogromne wrażenie. Dlaczego? Odsyłam was do recenzji na Czytam Wszędzie.  KLIK