Wszyscy mają stosiki, wreszcie mam i ja. :) W szkole już praktycznie nic się nie dzieje, niedługo wakacje, a więc można dużo czytać. Przepraszam, że zdjęcie nie jest najlepsze, ale starałam się jak mogłam. Przy książkach pozuje mój słonik, który wiele razy przynosił mi już szczęście.
1.(od góry),,Śliwki robaczywki" Ewa Marcinkowska-Schmidt. Nigdy nie słyszałam ani o autorce, ani o książce. Zainteresował mnie tytuł, okładka. Przeczytałam opis i stwierdziłam, że na wakacje książka idealna.
2.,,Czwarty wymiar" Meg Cabot. Ostatnia część cyklu ,,Pośredniczka". Zobaczymy jak to wszystko się zakończy.
3.,,Ogród wiecznej wiosny" Cristina López Barrio. Polowałam na nią już dość długo. Dzisiaj wreszcie zwolniła się w bibliotece.
4.,,Księżyc we łzach" Saillo Ouarda. Nie mam pojęcia o czym jest ta książka, ale jest z tej samej serii co ,,Biała czarownica" i ,,Biała Masajka", więc wzięłam.
5.,,Marzenia dla każdego". Barbara Delinsky. Kocham takie lekkie, przyjemne książki. Zobaczymy czy mi się spodoba.
6.,,Róża Yorku" Juliette Benzoni. Druga część ,,Kolekcjonera z Warszawy". Czy zachwyci mnie tak jak poprzednia?
7.,,Lustro czasu". Anna Piega. Dużo o niej słyszałam
8.,,Tego lata w Zaworciu" Hanna Kowalewska. Czytałam tamtych wakacji ,,Letnią akademię uczuć" tej autorki. Świetna książka, ciekawe jak ta.
Aż sama się zdziwiłam, że tylu tu polskich autorów. Trzech. Zobaczymy jak się obronią w tym straciu. Przez ostatni miesiąc przeczytałam książkę jednego polskiego autora, a tu taki wynik.