Tytuł: Gringo wśród dzikich plemion
Autor: Wojciech Cejrowski
Stron: 302
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Rok wydania: 2011
Moje zdanie: Od dawna lubię czytać książki podróżnicze. Do tej pory miałam styczność tylko z Beatą Pawlikowską, teraz sięgnęłam po książkę pan Cejrowskiego. Jego program ,,Boso przez świat” jest bardzo ciekawy. Wiele osób nie lubi tego autora ze względu na jego poglądy, mi jednak one w niczym nie przeszkadzają.
W książce przeczytamy o podróżach do Ameryki Południowej. Tam pan Cejrowski spotkał ostatnich dzikich Indian oraz wszedł do dżungli gdzie cywilizacja jeszcze nie dotarła. Czyta się bardzo lekko i szybko. Autor umieścił w niej wiele bardzo ciekawych historii, które czyta się z zapartym tchem. Przybliża on kulturę i mentalność Indian, która jest bardzo specyficzna.
Nie dowiadujemy się tutaj zbyt wiele o zwierzętach i roślinach, ale o ludziach zamieszkujących te tereny. Poznajemy ich zwyczaje. Książka jest bardzo dobrze wydana, w twardej oprawie na tym śliskim papierze. Zdjęcia są piękne i bardzo dobrze się w niej prezentują. Ubolewam tylko nad tym, że jest ich tak mało. Zachęcam do sięgnięcia po tę książkę i przeniesienia się w dzikie ostępy amazońskiej dżungli.
Ocena:5/6
P.S. Nie wiem czy zauważyliście, ale to już setna recenzja. Sama nie wiem kiedy to minęło.