Szał na lakiery piaskowe musiał dopaść i mnie. Nie mogłam obyć się bez lakieru o takim wykończeniu. Czy przypadło mi do gustu?
Nie mogłam zdecydować się na kolor. W rzeczywistości ten to taka bardziej wojskowa zieleń. Aplikacja jest bezproblemowa. Pędzelek wygodny, lakier rozsmarowuje się na paznokciu, a za chwilę zaczynamy widzieć jego piaskową teksturę. Krycie już po pierwszej warstwie, dla pewności dołożyłam dwie. Schnie bardzo szybko, prawie od razu możemy przejść do domowych czynności. Trwałość dobra, po trzech dniach zauważyłam starte końcówki, później mi się znudził.
Wam też przypomina zielonkawy beton? Z pewnością to nie mój jedyny lakier o takim wykończeniu.