Bądźmy szczerzy,
jestem osobą, która zawsze traktowała komiksy po macoszemu. Nie interesowałam
się nowościami, nie śledziłam opinii. Zupełnie nie znam się na cechach jakie
dobry komiks powinien spełniać. Podzielę się z wami wrażeniami zupełnego laika
w tej materii, który za sprawą wydawnictwa Marginesy postanowił odrobinę
poszerzyć horyzonty i zauważył, że te nowości to jego biologiczne klimaty.
Neurokomiks
to powieść graficzna zabierająca czytelnika w fascynującą podróż w głąb
ludzkiego mózgu. Autorzy prywatnie są pracownikami akademickimi, zajmują się
tymi tematami, a więc za sprawą tego komiksu przekazują swoją rozległą wiedzę w
sporym uproszczeniu. Już sam pomysł i odmalowanie mózgu, oraz zachodzących w nim
procesów jako podróż po niezbadanej krainie, którą zamieszkują potwory to
strzał w dziesiątkę. Sieć neuronowa jako splątane konary drzew? Neuroprzekaźniki
w walce z potworami: alkoholem i narkotykami? To spore uproszczenia, jednak
myślę, że każda wiedza musi się od czegoś rozpocząć i takie zestawienie
podstawowych faktów może być ciekawym początkiem prowadzącym do dalszego
poznawania zakamarków naszego mózgu.
Akcja tej
książki toczy się bardzo szybko, może nawet zbyt szybko, jej lektura mogłaby mi
zająć kilkanaście minut. Drugie tyle zajęło jednak dokładne obejrzenie
czarno-białych, mocno kontrastujących ilustracji i wyobrażenie sobie całej
krainy Neurolanadii. Czytanie komiksów to dla mnie zupełnie nowe przeżycie
czytelnicze i estetyczne. Może po prostu zmienia się też moje myślenie na temat
komiksów. Nie są to już dla mnie książeczki dla małych dzieci, ale lektury dla każdego,
które należy tylko dopasować do siebie tematycznie. Neurokomiks trafił tu
całkowicie w moje gusta.
Jednocześnie
przez Neurokomiks przewija się cała galeria osobistości. Pawlow, o
którym słyszał każdy, ale też Alan Hodgkin czy Andrew Huxley. Wielu uczonych,
którym zawdzięczamy stan naszej aktualnej wiedzy.
Komu polecam?
Przede wszystkim początkującym. Praca naszego mózgu to tak wdzięczny i ciekawy
temat, że zaintryguje absolutnie każdego. Przeniesienie wiedzy na temat układu
nerwowego i procesów w nim zachodzących na baśniową opowieść pobudza wyobraźnię
i zmusza do głębszego pochylenia się nad tą powieścią graficzną. Pierwsze
wrażenie uważam za udane, kolejny komiks czeka już na półce.
Ocena: 4+/6
Tytuł: 498.Neurokomiks
Autor: Matteo
Farinella, Hana Roš
Stron: 144
Wydawnictwo:
Marginesy
Rok wydania:
2019
Za egzemplarz
dziękuję wydawnictwu Marginesy